Nowa mutacja koronawirusa sprawiła, że wirus stał się bardziej zakaźny - wynika z badań opublikowanych na łamach czasopisma Cell.
Badanie, opublikowane w czasopiśmie Cell, opiera się na wcześniejszych pracach zespołu, które wydane zostały na łamach portalu bioRxiv . Zobacz:
Nowa mutacja dominuje
Zespół przetestował próbki pobrane od pacjentów w Europie i Stanach Zjednoczonych i zsekwencjonował genomy. Analiza danych sekwencji genetycznych wirusa wykazała, że obecnie dominującą odmianą wirusa jest ta nowa, określona mutacją "G614". Jak czytamy w opracowaniu, mutacja ta "prawie całkowicie zastąpiła pierwszą wersję rozpowszechnioną w Europie i Stanach Zjednoczonych, mutację zwaną D614".
- Do 1 marca 2020 r. Wariant G614 był rzadki poza Europą, ale pod koniec marca jego częstotliwość wzrosła na całym świecie - czytamy.
Wirus bardziej zakaźny
Naukowcy stwierdzają, że nowa wersja wydaje się mnożyć szybciej w górnych drogach oddechowych, co sprzyja jego rozprzestrzenianiu. Jednak testy na 1000 hospitalizowanych pacjentach z COVID-19 w Wielkiej Brytanii wykazały, że nie odnotowano znaczącego pogorszego stanu zdrowia osób zarażonych nową mutacją koronawirusa względem pacjentów z pierwotnym szczepem wirusa.
Koronawirus wykorzystuje białko szczytowe S znajdujące się „na kolcach” wirusa do infekowania ludzkich komórek. Białko szczytowe wiąże się z enzymem konwertującym angiotensynę 2 (ACE2) w komórkach pacjenta.
Każda nowa mutacja wirusa utrudnia pracę nad nową szczepionką. W ubiegłym tygodniu
"(...)nawet jeśli skuteczna szczepionka na Sars-CoV-2 zostanie opracowana, szybkie mutacje trendu ucieczki wirusa spod nadzoru immunologicznego spowodują, w krótkim czasie, nieskuteczność szczepionki (...) opracowanie szczepionki stanie się cykliczne – tak samo jak w przypadku szczepionki na grypę."
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!