Reklama

NIK: Laboratoria źle wykorzystywane

Polityka Zdrowotna
03/03/2022 11:30

Laboratoria państwowych inspekcji zajmujących się urzędową kontrolą żywności i ochrony środowiska nie były dobrze wykorzystywane. - stwierdza Najwyższa Izba Kontroli. Działały one osobno na rzecz poszczególnych inspekcji, mimo że zakresy ich zadań częściowo się pokrywały. Obciążenie wykonywanymi badaniami drogich urządzeń pomiarowych było w części jednostek niewielkie, a z kolei w innych wskazywano na ich znaczne obciążenie i związaną z tym awaryjność. 

W każdym województwie funkcjonują finansowane z budżetu państwa laboratoria umiejscowione w strukturach inspekcji. Zbadane przez NIK jednostki odpowiadały za urzędową kontrolę żywności oraz ochronę środowiska. Podlegały one Ministrowi Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Ministrowi Zdrowia oraz Ministrowi Środowiska. 

W kontrolowanych latach 2019-2021 (I półrocze) w dwóch inspekcjach dokonano centralizacji laboratoriów funkcjonujących w strukturach wojewódzkich i podporządkowano je centralom (GIOŚ i GIORIN). W przypadku GIJHARS poszerzono bazę laboratoryjną tej Inspekcji o pięć kolejnych laboratoriów (o połowę), przejętych od Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, co było związane z przejęciem części zadań Inspekcji Handlowej. W kontrolowanych wojewódzkich stacjach sanitarno-epidemiologicznych i wojewódzkich inspektoratach weterynaryjnych przeorganizowano struktury tych jednostek. Zmiany tłumaczono koniecznością optymalizacji finansowania i racjonalizacji wykorzystania zaplecza laboratoryjnego. Centralizacja laboratoriów miała - w ramach danej inspekcji - zwiększyć elastyczność oraz umożliwić ponadregionalną specjalizację badań, zwłaszcza tych kosztochłonnych, wymagających wysokich umiejętności analitycznych. Wskazywano, że nieracjonalne jest utrzymywanie - przez jedną inspekcję – tylko na potrzeby jednego województwa wyspecjalizowanych laboratoriów.

Reklama

Duża awaryjność

W ocenie NIK wyposażenie laboratoriów kontrolowanych jednostek pozwalało na wykonywanie bieżących, podstawowych zadań inspekcji. Jednak część urządzeń była wyeksploatowana, a tym samym podatna na awarie. To znów ograniczało możliwości wprowadzania nowych metod badawczych czy skracania czasu niezbędnego do wykonania badań. Wszystkie kontrolowane laboratoria miały też nieczynne niektóre urządzenia ze względu na zły stan techniczny. W konsekwencji ograniczano lub zawieszano akredytacje albo nie wykonywano badań. Zdarzyły się takie awarie, które zmuszały do przenoszenia badań do innych laboratoriów, w tym spoza inspekcji.

Reklama

Część drogich urządzeń takich jak chromatografy, spektrometry, spektrofotometry nie była wykorzystywana efektywnie. W badanym okresie nie wykonywano przy ich użyciu żadnych analiz albo wykonano kilka, kilkanaście analiz w roku. Natomiast w dwóch kontrolowanych jednostkach w Zakładzie Higieny Weterynaryjnej w Poznaniu i wojewódzkim Sanepidzie w Lublinie drogie urządzenia pomiarowe były bardzo obciążone liczbą badań, co wpływało na ich znaczną awaryjność. W Poznaniu dwa takie urządzenia były nieużytkowane. Jedno od siedmiu lat ze względu na brak części zamiennych, drugie od trzech – ze względu na wysokie i nieopłacalne koszty naprawy. W lubelskim Sanepidzie, jeśli dane urządzenie pomiarowe uległo awarii, nie było możliwości wykonania badań na innym urządzeniu. Bez względu na liczbę wykonywanych badań kontrolowane jednostki ponosiły koszty stałe utrzymania laboratoriów i utrzymania urządzeń pomiarowych.

Kadry

Reklama

Osobną kwestią pozostawał poziom zatrudnienia w laboratoriach. Wahał się on od 38% do 84% wszystkich pracowników inspekcji.

Cztery z siedmiu kontrolowanych jednostek nie zgłaszały braków kadrowych, ale pięć sygnalizowało niewystarczający poziom wynagrodzeń pracowników laboratoriów. W konsekwencji istniała duża fluktuacja kadr, która wymuszała zmiany organizacji badań oraz skutkowała brakiem możliwości wykorzystania zakupionych, drogich urządzeń pomiarowych. Część naborów ogłoszonych przez GIOŚ, GIJHARS, GIORIN pozostawała nierozstrzygnięta, gdyż kandydaci do zatrudnienia nie spełniali wymaganych kryteriów albo wybrani kandydaci rezygnowali z zatrudnienia.

Reklama

Wydatki na laboratoria stanowiły poważne obciążenie budżetów inspekcji. Nie analizowano jednak kosztów utrzymania drogich urządzeń pomiarowych oraz jednostkowych kosztów wykonywanych analiz.

 

Najwyższa Izba Kontroli wnosi do Prezesa Rady Ministrów o podjęcie działań legislacyjnych zmierzających do wdrożenia systemu laboratoriów regionalnych (poza strukturami inspekcji), specjalizujących się w zakresie bezpieczeństwa żywności i ochrony środowiska, wykonujących analizy na potrzeby różnych inspekcji, w celu poprawy efektywności wykorzystania środków finansowych z budżetu państwa.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości