Ubezpieczyciele chcą poszerzyć ofertę, tak aby gabinety lekarskie były otwarte także wieczorami i w soboty. Tymczasem lekarze wyrazili zdecydowany sprzeciw. Rząd chce więc wprowadzić w tym zakresie rozwiązania prawne.
Wiceprzewodniczący Związku Kas Chorych, Johann-Magnus von Stackelberg, wezwał lekarzy mających kontrakt z kasami chorych do otwarcia gabinetów wieczorami i w soboty. Ekspert ds. zdrowia SPD, Karl Lauterbach poparł w zeszłym tygodniu kasy chorych. Zdaniem K. Lauterbacha stanowisko ubezpieczycieli jest „słuszne i uzasadnione".
Wielu lekarzy nie pracowałoby w środy i piątki w godzinach popołudniowych, a zamiast tego popołudniami i w soboty. W dodatku Lauterbach uważa, że w grupowych praktykach lekarskich, medycy mogliby pracować na zmiany od 6 do 23.
Lekarze oburzeni
Pomysłem oburzeni są lekarze, zwłaszcza słowami jakoby medycy mieli spędzać wiele czasu na polu golfowym.
Twierdzą, że K. Lauterbach nigdy nie pracował w służbie zdrowia, więc nie jest w stanie zrozumieć specyfiki tej pracy.
- Nasi lekarze już teraz są blisko granicy wyczerpania - powiedziała Annette Rommel, wiceprzewodnicząca organizacji skupiającej lekarzy. - Jeśli będziemy nakładali na nich jeszcze większą presję, zaczną odchodzić z zawodu. To nie leży w interesie pacjenta - dodała.
Tymczasem rząd planuje przygotowanie prawnych rozwiązań, które będą przewidywały wydłużone godziny pracy lekarzy.
Źródło: aerzteblatt.de
Magdalena Mroczek
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!