Procedura przydzielania miejsc na uczelnie medyczne jest częściowo niezgodna z Konstytucją. Przepisy naruszają podstawowe prawo równego traktowania kandydatów w konkursach rządowych – orzekł sąd w Niemczech.
Zasadniczo, uczelnie wybierają kandydatów na podstawie ocen z matury, czasu oczekiwania oraz własnych kryteriów. Zdaniem sądu jest to dopuszczalne, jeśli przy ocenach uwzględniony jest współczynnik korekty w danych landach.
Ocena nie najważniejsza
Tymczasem sąd za niekonstytucyjne uznał przyznawanie miejsc jedynie na podstawie różnic w ocenie na dziesiątym miejscu po przecinku. Do 2019 roku Uniwersytety mają czas, aby skorygować te nieprawidłowości. Obecnie o 11 tys. miejsc na medycynie ubiega się około 62 tys. abiturientów. 20 proc. miejsc przyznawanych jest na podstawie ocen, 20 proc. miejsc na podstawie czasu oczekiwania, a pozostałe 40 proc. na podstawie kryteriów ustalanych indywidualnie przez uniwersytety.
Brak lekarzy rodzinnych
Trwa dyskusja dotycząca ustalenia dodatkowych kryteriów przyjmowania na medycynę. - Nie potrzebujemy jedynie najlepszych naukowców, ale również ludzi którzy dobrze odnajdują się w lokalnych społecznościach i są gotowi do pracy na wsi - powiedział Prezes Izby Lekarskiej Montgomercy. - Osoby takie powinny wykazać się kompetencjami społecznymi i dużą dawką empatii.
Jednym z pomysłów jest utworzenie narodowego centrum oceny kompetencji. Wszyscy zgadzają się za to co do konieczności zwiększenia ilości miejsc na medycynę i wykształcenia nowej generacji lekarzy rodzinnych. Ma się do tego przyczynić wdrożenie tzw. Masterplan 2020, który szczególny nacisk kładzie właśnie na medycynę rodzinną. Jak na razie w dziedzinie wdrażania tego planu przoduje Bawaria.
Magdalena Mroczek
Źródło: aerzteblatt.de
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!