W Polsce wciąż nierozwiązane pozostają problemy braków kadrowych i ustawy o ratownictwie medycznym. Brytyjski resort zdrowia doszedł do wniosku, że w pierwszej kolejności należy rozwiązać sprawy finansowania. Podwyżki dla co najmniej 12 tysięcy zatrudnionych przez NHS jako ratownicy medyczni wyniosą przynajmniej 4400 funtów.
Początkowa pensja rośnie z 21909 funtów do 26302 funtów, przy wyższych pensjach są odpowiednio większe. Służba zdrowia została zmuszona do podniesienia płac ze względu na duże braki kadrowe - obsadzanie karetek pracownikami agencyjnymi kosztuje nawet 30 funtów za każdą godzinę pracy ratownika. To nawet dwukrotnie więcej niż wynosi pensja przed podwyżką – podaje portal Anglia.today.
Problemy ratowników medycznych w Anglii podobne jak u nas
Tam też ratownictwo medyczne spotyka się ze skutkami oszczędności i cięć budżetowych. Według badań ogromna presja zawodowa, dyżury 12-godzinne sprawiły, że 75% ratowników poważnie rozważa odejście z zawodu.
Podwyżki wiążą się także z dodatkowymi obowiązkami i rozszerzeniem uprawnień, ale te mają nastąpić stopniowo. Jak na razie, związki zawodowe przyjęły to jako krok w dobrym kierunku, ale przewidują, że nie obejdzie się bez „ofiar” – widzą zagrożenie w utrzymaniu już pracujących w zawodzie. I, jak podają, taki model bez zachęt dla potencjalnych kandydatów na dłuższą metę wydaje się trudny do utrzymania, zwłaszcza biorąc pod uwagę plany uczynienia NHS samowystarczalnym po wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.
W Polsce trwają prace nad zmianami w systemie ratownictwa medycznego
W ostatnich latach liczba zespołów specjalistycznych spadła z ponad 630 do 580. To dlatego, że brakuje lekarzy specjalistów w dziedzinie medycyny ratunkowej – wyjaśniał wiceminister zdrowia, Marek Tombarkiewicz. Ministerstwo zastanawia się również nad wdrożeniem w ratownictwie tzw. systemu „randez-vous”. Taki system z powodzeniem funkcjonuje w wielu krajach – mówił M. Tombarkiewicz. – Polega on na tym, że zespół w składzie: kierowca, ratownik i lekarz systemu, na wezwanie karetki podstawowej (bez lekarza w składzie), w pewnych określonych okoliczności dojeżdża na miejsce zdarzenia i udziela pomocy poszkodowanym. Resort rozważa wprowadzenie takiego rozwiązania w związku z licznymi głosami lekarzy specjalistów w dziedzinie ratownictwa medycznego, którzy nadal chcą pracować w systemie. O finansowaniu jednak wciąż nie ma żadnych konkretnych propozycji.
Janusz Maciejowski
Źródło: Anglia.today
Polecamy także:
O zmianach w ustawie o PRM pisaliśmy O tym, że MZ uwzględni część uwag zgłoszonych w konsultacjach do projektu pisaliśmy
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!