Propozycje zapisów i definicji dotyczących list oczekujących, formy powiadamiania pacjentów o terminie wizyty, terminy i częstotliwość przekazywania przez placówki danych dotyczących list oczekujących i kolejek - to m.in. budzi zastrzeżenia prezesa NFZ w projekcie ustawy dotyczącym list oczekujących.
Na początku października ministerstwo zdrowia skierowało do konsultacji propozycję przepisów
Prezes NFZ odniósł się do projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z e-skierowaniem oraz listami oczekujących na udzielenie świadczenia opieki zdrowotnej.
NFZ proponuje m.in. doprecyzowanie pojęć świadczeniobiorca zgłaszający się po raz pierwszy do świadczeniodawcy oraz świadczeniobiorca kontynuujący leczenie. Według NFZ, zgodnie z zaproponowanym brzmieniem można byłoby przyjąć, że pacjent tylko raz u świadczeniodawcy będzie pacjentem pierwszorazowym, niezależnie od tego, czy kolejny kontakt ze świadczeniodawcą będzie związany z tym samym czy innym schorzeniem i czy będzie stanowił kontynuację wcześniej rozpoczętego świadczenia.
Ponadto według NFZ, pacjenci posiadający prawo do korzystania poza kolejnością ze świadczeń, jeżeli istnieje możliwość udzielenia im świadczenia w dniu zgłoszenia, wówczas powinni być zakwalifikowani jako przyjęci na bieżąco. – Doprecyzowania wymaga jak powinna być traktowana osoba z ww. uprawnieniami, jeżeli wybiera późniejszy termin niż ten zaproponowany przez świadczeniodawcę. Czy w takim przypadku rezygnuje ze swego uprawnienia i powinna zostać wpisana na listę oczekujących z terminem udzielenia świadczenia wynikającym z kolejności zgłoszeń (…) – pisze NFZ.
W ocenie prezesa Funduszu wątpliwość budzi obecne brzmienie projektowanego przepisu dot. „wpisów dokonywanych drogą elektroniczną”. Jak przypomina, „wpisów do harmonogramu może dokonać jedynie świadczeniodawca, a świadczeniobiorca, czyli pacjent dokonuje zgłoszenia, więc obecny przepis sugerować może, że to pacjent dokonuje wpisu do harmonogramu, jeżeli zgłosi się do przychodni za pośrednictwem „drogi elektronicznej”.
NFZ zaproponował ponadto, aby jednoznacznie wskazać, że przychodnia ma obowiązek informowania pisemnie lub drogą elektroniczną o terminie udzielenia świadczenia. W opinii NFZ z projektowanego przepisu może wynikać dopuszczalność przekazania informacji o planowanym terminie wizyty również ustnie, a wówczas pacjent nie ma potwierdzenia, że został wpisany na listę oczekujących.
Jak często sprawozdawać dane?
Zastrzeżenia Funduszu budzą także zapisy o obowiązku przekazywania przez placówki co tydzień danych. – Należy zauważyć, że są świadczeniodawcy, którzy nie realizują świadczeń w pierwszy dzień tygodnia, zatem nie mogliby wywiązywać się z ww. obowiązku. Jeżeli mieliby sprawozdawać dane w pierwszy dzień roboczy pracy komórki organizacyjnej, okazałoby się, że nie każdy świadczeniodawca określałby dane według takiego samego stanu (np. część pracuje od poniedziałku do piątku, część od wtorku do czwartku. – Zaproponowana sprawozdawczość wydawać się może nadmiarowa i może stanowić dodatkowe obciążenie dla świadczeniodawców – wskazał fundusz.
- Przekazywanie przez świadczeniodawców informacji o pierwszym wolnym terminie udzielenia świadczenia na koniec każdego dnia roboczego może stanowić dla świadczeniodawców zwiększone obciążenie sprawozdawcze - uważa prezes NFZ.
Fundusz proponuje ponadto ograniczyć zakres publikowanych w informatorze prowadzonym przez NFZ danych do pierwszego wolnego terminu udzielenia świadczenia oraz liczby osób oczekujących na świadczenia w kategorii: oczekujący, rezerwujący, kontynuujący leczenie, posiadający prawo do korzystania ze świadczeń opieki zdrowotnej poza kolejnością.
NFZ: to placówki powinny przypominać o terminach wizyt
Fundusz uważa, że obowiązek przypominania o terminie wizyty powinien być realizowany wyłącznie przez świadczeniodawców. - Zaangażowanie w to samo zadanie dwóch różnego rodzaju podmiotów ( NFZ i świadczeniodawcy) budzić może wątpliwości oraz komplikować system powiadamiania - ocenił fundusz.
Jak twierdzi NFZ, w 2017 .r osiem oddziałów wojewódzkich NFZ wysyłało SMS-y do pacjentów z przypomnieniami o planowanych terminach udzielenia świadczenia w AOS, w przypadku których są prowadzone listy oczekujących w aplikacji udostępnionej przez NFZ – AP-KOLCE. - Analizując informacje osobach skreślonych z list oczekujących na udzielenie ww. świadczenia z powodu niezgłoszenia się w wyznaczonych terminach, należy zauważyć niewielki wpływ ww. aktywności (wysyłanie wiadomości SMS) na te dane - wskazał NFZ.
Źródło: NFZ
BPO
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!