Prezydent jest przekonany, że narodowy program szczepień odniesie sukces - podkreślił szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch, po poniedziałkowym spotkaniu Andrzeja Dudy z przedstawicielami rządu. Spotkanie było ostatnim etapem konsultacji programu, na dzień przed jego planowanym przyjęciem przez rząd. Tematem rozmowy były też perspektywy dotyczące rozwoju pandemii, zwłaszcza po 28 grudnia, gdy kończy się okres obecnych obostrzeń.
Spotkanie prezydenta A. Dudy z premierem Mateuszem Morawieckim ws. programu zakończyło się po godz. 13 i trwało ok. dwóch godzin.
Przypomnijmy, że w piątek prezydent Andrzej Duda rozmawiał już z ministrem zdrowia Adamem Niedzielskim, wiceministrem zdrowia Sławomirem Gadomskim i p.o. prezesa NFZ Filipem Nowakiem.
Również w piątek A.Duda dyskutował z ekspertami. m.in. o tym, dlaczego szczepienia przeciwko koronawirusowi są tak ważne? Kto powinien zaszczepić się w pierwszej kolejności? Co z „ozdrowieńcami”? W spotkaniu on-line wzięli udział prof. Andrzej Horban, prof. Krzysztof Simon i prof. Jarosław Pinkas. Nagranie ze spotkania udostępniono na stronie kancelarii prezydenta.
Po spotkaniu w BBN
- Prezydent udziela wsparcia dla rządowego programu szczepień przeciwko COVID-19 - powiedział po poniedziałkowym spotkaniu w BBN jego szef P. Soloch.
- Dzisiaj pan prezydent spotkał się z panem premierem i panami ministrami. Tematem było ostateczne omówienie narodowego programu szczepień na dzień przed jego ogłoszeniem. Tematem spotkania było przygotowanie do tego programu - wyjaśnił szef BBN. - Pan prezydent udziela pełnego wsparcia działaniom rządowym, czemu dawał wcześniej wyraz we wcześniejszych wystąpieniach. Dzisiaj po dyskusji na temat pewnych szczegółów i uzgodnieniach, które między panem prezydentem, a panem premierem zapadły, to wsparcie będzie nadal udzielane. Pan prezydent jest przekonany o tym że ten program odniesie sukces i tego się spodziewamy - dodał P.Soloch.
Klamra zamykająca konsultacje
Z kolei szef Kancelarii Premiera, a także pełnomocnik rządu ds. tego programu Michał Dworczyk, który również brał udział w spotkaniu, określił je jako "ostatni etap konsultacji, klamrę zamykająca rozmowy i dyskusje, które trwały przez ostatnie dni".
Przypomniał, że wpłynęło ponad 2,2 tys. różnego rodzaju informacji, zgłoszeń i opinii na temat narodowego programu szczepień. Ja mówił, dzisiaj rano o godz. 10:00 w czasie posiedzenia rządowego zespołu zarządzania kryzysowego został omówiony dokument, "który został już wzbogacony o kilkadziesiąt elementów przedstawionych w trakcie konsultacji". - Teraz jeszcze u pana prezydenta był bardzo dokładnie omówiony, pan prezydent przedłożył pewne propozycje - dodał M. Dworczyk.
- Dziś wieczorem roześlemy ten dokument do członków Rady Ministrów - zapowiedział i wyraził nadzieję, że jutro rząd przyjmie w formie uchwały narodowy program szczepień . Podziękował też za wniesiony wkład wielu środowiskom, m.in. medycznym i samorządom.
M. Dworczyk wskazał, że program ma szansę zadziałać tylko wtedy, gdy stanie się naprawdę narodowym, masowym, który "ponad wszelkimi podziałami połączy wszystkie środowiska do tego, abyśmy przeprowadzili masowe szczepienia, które pozwolą osiągnąć ten cel najważniejszy, czyli zapanowanie nad pandemią w 2021 r.".
Dalsze perspektywy epidemii
Natomiast minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował, że tematem rozmowy była nie tylko kwestia Narodowego Program Szczepień, ale też przedstawił perspektywy dotyczące rozwoju pandemii, zwłaszcza po 28 grudnia, gdy kończy się okres obecnych obostrzeń.
- Przedstawiłem panu prezydentowi wizję, w której niestety widmo trzeciej fali jest bardzo realne - stwierdził A. Niedzielski. Dodał, że ta trzecia fala ma istotne znaczenie, ponieważ obecnie jesteśmy na poziomie zachorowań średnio 10 tys. zakażeń dziennie i jeżeli trzecia fala nastąpiłaby z tego poziomu, to moglibyśmy spodziewać się bardzo dużego obciążenia systemu opieki zdrowotnej, co ma szczególne znaczenie w kontekście, że luty i marzec to miesiące, gdy dochodzi do szczytu zachorowań na grypę.
- Aby uniknąć tego scenariusza, gdy w lutym nie będziemy mieli jeszcze efektu populacyjnego zaszczepienia, aby uniknąć tej trzeciej fali rozmawialiśmy o tym, żeby obostrzenia pozostały na co najmniej takim samym poziomie na kolejne okresy - wskazał minister zdrowia.
Jak mówił, decyzję podejmie rządowy zespół zarządzania kryzysowego, ale zapowiedział, że będzie rekomendował przedłużenie tych obostrzeń, z którymi mamy do czynienia, "a szczególnie tych obostrzeń, które dotyczą okresu feryjnego, abyśmy na ferie zostali w domu i spędzili je bezpiecznie, aby uniknąć trzeciej fali". - Będę rekomendował przedłużenie tych obostrzeń co najmniej do 17 stycznia - dodał.
Ile szczepionek dla ilu osób?
Minister pytany o dostawy szczepionek, wyjaśnił, że mamy obecnie deklarację 1,1 mln dawek, co wystarczy na zaszczepienie 550 tys. osób ze względu na konieczność podawania dwóch dawek. - Ta deklaracja jest aktualna, aczkolwiek muszę się tu zastrzec, że niestety te deklaracje zmieniają się z miesiąca na miesiąc. Jeszcze niedawno mieliśmy do czynienia z deklaracją dostarczenia blisko 2 mln dawek, więc to uległo zmianie. Razem z panem ministrem Dworczykiem robimy wszystko, żeby wrócić do pierwotnych, ale też przyspieszyć te kolejne dostawy - wyjaśniał szef resortu zdrowia.
Podkreślił, że udało się osiągnąć deklarowaną wcześniej liczbę ponad 8 tys. zespołów szczepieniowych, a obecnie trwa proces nanoszenia ich na mapę, a w środę lub czwartek zostanie ona przedstawiona. - To jest nie tylko kwestia naniesienia na mapę, ale też weryfikowania wszystkich zgłoszeń - dodał.
Pytany o przygotowanie do dystrybucji, wyjaśnił, że za logistykę odpowiada Agencja Rezerw Materiałowych, która ma podpisane umowy z hurtowniami leków i firmami dystrybucyjnymi. Jak podkreślał, hurtownie te od wielu lat mają opanowany proces logistyczny dostarczania leków, m.in. zachowania zimnego łańcucha. - Opieramy się na wieloletnim doświadczeniu firm, które działają w tej branży - stwierdził.
Dopytywany, kiedy przejdziemy do kolejnego etapu szczepienia po medykach, wyjaśnił, że zależy to od zgłaszalności.
- Najważniejszą grupą są medycy, bo stoją na pierwszej linii walki z koronawirusem. Jak liczyliśmy sobie nie tylko zawody medyczne, ale też osoby, które czy w charakterze pomocy administracyjnej, czy przy innych czynnościach pracują w szpitalach, przychodniach, to mamy ok. 1 mln osób do zaszczepienia. Jeżeli weźmiemy pod uwagę deklarację dostarczenia ponad miliona dawek, co oznacza możliwość zaszczepienia połowy tej grupy zerowej, czyli tych pracowników zatrudnionych w przychodniach, szpitalach, to na pewno styczeń upłynie nam pod znakiem właśnie szczepienia i prawdopodobnie w lutym zakończymy etap szczepienia grupy "0" - mówił.
Zastrzegł jednocześnie, że to zależy i od chęci zaszczepienia się w grupie "0", ale także od tempa dostaw.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!