W Wielkiej Brytanii planowo wszelkie obostrzenia covidowe miały zostać zniesione 21 czerwca. Jak wskazują jednak przedstawiciele rządu, w obliczu rosnącej liczby zakażeń, jest za wcześnie by ostatecznie potwierdzić ten termin.
Brytyjski minister zdrowia Matt Hancock w niedzielę wskazał na ponowny wzrost przypadków COVID-19, na który ma "bardzo znaczący" wpływ indyjska mutacja wirusa.
W kraju, gdzie w ostatnich tygodniach liczba dziennych zakażeń utrzymywała się na poziomie 1,5-2 tys, wskaźnik ten wzrósł w ostatnich dniach do ponad 6 tys. Resort zdrowia uspokaja jednak, że towarzyszy mu zasadniczo płaski wskaźnik hospitalizacji i zgonów.
Rząd już przygotowuje alternatywne scenariusze na wypadek gdyby sytuacja się nie poprawiła. Według źródeł Sky News, rozważanymi propozycjami mają być utrzymanie obowiązku zasłaniania ust i nosa w niektórych sytuacjach, kontynuowanie zalecenia pracy z domu, tam gdzie jest to możliwe, oraz niewielkie opóźnienie znoszenia restrykcji do 4 lipca.
- Jest za wcześnie, aby podjąć ostateczną decyzję w tej sprawie – powiedział Matt Hancock dla Sky News. - Wraz z premierem i zespołem ds. covid będziemy przyglądać się wszystkich danym z tego tygodnia - mówił i podkreślił, że obywatele zostaną odpowiednio wcześniej poinformowani o planowanych zmianach obostrzeń.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!