Do prokuratur trafiają pierwsze zgłoszenia o możliwości popełnienia przestępstwa przez medyków przy leczeniu pacjentów z COVID-19. Nie ma jednak pewności czy z odpowiedzialności za śmierć pacjenta zwolni klauzula dobrego Samarytanina.
Do prokuratur wpływają pierwsze zgłoszenia o możliwości popełnienia przestępstwa przez medyków związanych z leczeniem COVID-19 i innymi chorobami. Rodziny osób chorujących wcześniej na koronowirusa a zmarłych dokonują zgłoszeń o możliwości popełnienia przestępstwa na podstawie art. 155 dotyczące nieumyślnego spowodowania śmierci czy ciężkiego uszczerbku na zdrowiu z art. 156 kodeksu karnego.
-Rodziny zmarłych podnoszą, że np. nie został podany lek tokolizumab czy amandatyna i ich bliski zmarł. Skarżą się też na fakt, że pacjent nie został podłączony pod respirator. Konsultuję te sprawy i budzą one wiele wątpliwości- wskazuje Radosław Tymiński, adwokat i specjalista od prawa medycznego zajmujący się obroną praw lekarzy.
Ograniczone zwolnienie
Niejasności wynikają z tego, że nie wiadomo czy pacjent leczony w ramach procedur covid-owych podlega odpowiedzialności za swoje działania i zaniechania czy nie. Od 29 listopada br. obowiązują znowelizowane zapisy ustaw związanych z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19. Wprowadziły ona do polskiego porządku prawnego przepisy o tzw. klauzuli dobrego Samarytanina. Tyle, że lekarze liczyli, iż zwolni ich ona z odpowiedzialności za wszystkie nieumyślne błędy medyczne popełnione w czasie epidemii.
Tymczasem art. 24 noweli przewiduje, że "nie popełnia przestępstwa nieumyślnego spowodowania śmierci człowieka lub wywołania uszczerbku na jego zdrowiu ten, kto w okresie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii, udzielając świadczeń zdrowotnych w ramach rozpoznawania lub leczenia COVID‑19 i działając w szczególnych okolicznościach, dopuścił się czynu zabronionego, chyba że spowodowany skutek był wynikiem rażącego niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach".
-Z tym, że trzeba mieć świadomość, że ta klauzula zwalnia z odpowiedzialności tylko za leczenie związane z COVID-19. Tymczasem pacjent z COVID-19 nie umiera głównie z jego powodu. Do zgonu doprowadza go np. zawał czy zapalenie płuc. Tu klauzula dobrego Samarytanina wcale nie zwalnia medyków- wskazuje Radosław Tymiński
Poza tym, medycy muszą być świadomi, że przepis nie dotyczy ich odpowiedzialności cywilnej i zawodowej. Co oznacza w praktyce, że rodzina zmarłego z powodu COVID-19 pacjenta będzie miała prawo pozwać lekarza od odszkodowanie za jego ewentualne błędy, które doprowadziły do jego śmierci. Także samorząd zawodowy będzie mógł pociągnąć medyka do odpowiedzialności.
Zaniedbania w szpitalach
-Leczenie COVID-19 budzi wiele niejasności. Poza tym warto zwrócić uwagę, że przy kuracji tej choroby dochodzi do szeregu zaniedbań. Pacjenci leżą odizolowani na oddziałach, raz na jakiś czas zagląda do nich ktoś z personelu medycznego. Rodzina jest izolowana. Wiemy, że w szpitalach w wyniku częstego wietrzenia, otwartych okien chorzy zapadają na zapalenie płuc. Też nie jestem przekonany czy klauzula dobrego Samarytanina zwolni z odpowiedzialności za takie zaniedbania- wskazuje Jarosław Witkowski, radca prawny specjalizujący się w tematyce błędów medycznych.
Rozstrzygnie biegły
Jolanta Budzowska, radca prawny z kancelarii Budzowska Fiutowski i Partnerzy specjalizujący się w procesach o błędy medyczne uważa, że zakres zastosowania klauzuli zależy od sytuacji- Nie zwolni z odpowiedzialności przemęczonego i pracującego ponad siły w warunkach epidemii lekarza POZ, który podczas leczenia pacjenta nie cierpiącego na COVID-19 popełnia błąd diagnostyczny, bo np. nie rozpoznaje podejrzenia udaru. Za to zwolni medyka, który popełni błąd medyczny w oddziale covid-owym operując w trybie pilnym pacjenta z wypadku drogowego z dodatnim testem COVID-19- wskazuje mecenas Budzowska. Zaznacza jednak, że jest to problem natury medycznej -Zakres zastosowania klauzuli dobrego Samarytanina w aspekcie czy dane dzialanie lub zaniechanie miało miejsce w ramach „leczenia Covid-19” ocenią najpewniej biegli lekarze, którzy wydadzą opinię dla prokuratora- wskazuje mecenas Budzowska"
Także lekarze nie byli zadowoleni z uchwalenia przepisów o klauzuli dobrego Samarytanina w takiej formie, w jakiej uczynił to Sejm. Dla lekarzy zatem klauzula nie spełnia oczekiwanej funkcji. Swoje niezadowolenie manifestowała i Naczelna Izba Lekarska i Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy uznając, że klauzula pozostaje niczym innym, jak dość nieudolną i niepełną próbą pomocy osobom zaangażowanym w wykonywanie świadczeń zdrowotnych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!