Pacjenci z uleczalnymi nowotworami, którzy korzystają z terapii alternatywnej, umierają dwukrotnie częściej, niż osoby leczone wyłącznie metodami konwencjonalnymi – wykazała analiza, którą opublikowało czasopismo JAMA Oncology. W internecie pełno jest porad jak lewoskrętną witaminą C, kobiecym mlekiem czy biorezonansem leczyć raka czy stany zapalne. Ilu Polaków przyznało się GUS do płacenia za medycynę niekonwencjonalną?
Jak wynika z badania „Ochrona zdrowia w gospodarstwach domowych” przeprowadzonego przez GUS 3 proc. gospodarstw domowych w Polsce korzystało w 2016 r. z usług z zakresu medycyny niekonwencjonalnej.
Blisko 450 zł rocznie
Poniesione na ten cel roczne wydatki wynosiły ok. 446 zł na korzystające gospodarstwo (wobec 372 zł w 2013 r.).
GUS zwraca jednak uwagę, że grupa gospodarstw, które zadeklarowały w badaniu poniesienie charakteryzowanych wydatków była dość mała, a więc wskazana jest spora ostrożność przy formułowaniu na jego podstawie wniosków dotyczących korzystania z medycyny niekonwencjonalnej i wydatków na ten cel w całej krajowej populacji.
Z kolei z baz CEIDG wynika, że firm zarejestrowanych jako prowadzących działalność paramedyczną (m.in. irydologia, homeopatia, akupunktura, akupresura) jest ok. 23,6 tys.
Ceny z kosmosu
Możliwe, że nie wszyscy respondenci podali pełne informacje. Patrząc na cenniki "leczniczych" specyfików z wit. C czy wizyt u uzdrawiaczy widać, że są drogie. Butelka tranolu Jerzego Zięby to 92 zł za 500 ml (ale za to - jak możemy przeczytać "w unikalnej formie monocząsteczek"), a za 95 zł można nabyć 60 kapsułek z sokiem z kiszonej kapusty (to dawka na jeden miesiąc). Ale są tez o wiele droższe specyfiki, nawet za ponad tysiąc złotych za 30 ml.
W przypadku biorezonansu test na obecność pasożytów „duży” (wykrywający - jak czytamy w ofercie, aż 130 różnych rodzajów) to koszt np. 240 zł.
AK
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!