Do wczoraj do godz. 18 (czyli do niedzieli 3 stycznia do godz. 18) zaszczepiło się 50 391 osób - poinformował w poniedziałek szef kancelarii premiera Michał Dworczyk. Jak mówił, do Polski dotarło już łącznie 670 tys. dawek szczepionki Pfizera.
Jak informował, do Polski łącznie z dzisiejszą poranną dostawą dotarło już 670 tys. dawek szczepionki Pfizera, a ich dystrybucja trwa.
- Dzisiaj do wieczora 200 tys. dawek szczepionki dotrze do szpitali węzłowych, które obecnie prowadzą szczepienia w grupie "0", czyli lekarzy i personelu podmiotów prowadzących działalność leczniczą - mówił M. Dworczyk. - Do wczoraj do godz. 18 zaszczepiło się 50 391 osób - poinformował.
Szef KPRM odniósł się też do pojawiających się informacji o tym, że marnuje się duża część szczepionek. - To są kłamstwa - stwierdził i podał, że na ponad 50 tys. wykonanych szczepień, do zutylizowanych musiało zostać 26 dawek szczepionki.
Zapowiedział też, że od dziś będą publikowane codziennie przez MZ dane o liczbie zaszczepionych osób i dystrybucji szczepionek. Na razie będą to dane uproszczone, zaś od 15 stycznia pełne dane na temat szczepień, m.in. z danymi geograficznymi będą dostępne na specjalnej podstronie.
Ile zespołów szczepiennych?
- Po weryfikacji mamy ostatecznie 7517 zespołów szczepiennych i 6027 zgłoszonych punktów medycznych prowadzących szczepienia - mówił M. Dworczyk. Jak zapewniał, wszystkie punkty zostały zweryfikowane przez NFZ i w sumie obejmują ponad 98 proc. gmin w Polsce, czyli ponad 96 proc. polskiej populacji.
Lista wszystkich tych punktów, które będą realizowały szczepienia - jak mówił szef kancelarii premiera - w poniedziałek zostanie opublikowana.
M.Dworczyk podkreślił, że punkty są na terenie całego kraju i pokrywają całą populację, a ich zdolność do szczepienia to 3,5-4 mln szczepień w skali miesiąca. Jednak jak dodał, "nie wszystko jest po stronie polskiego rządu", a jedną ze zmiennych, na którą rząd nie ma wpływu jest dostawa szczepionek.
Ile osób zaszczepionych w najbliższym czasie?
Z danych przygotowanych przez KPRM wynika, że w grupie "0" jest ok. miliona osób, a zaszczepi się prawdopodobnie ok. 700 tys. osób, zaś w grupie "pierwszej" obejmującej przedstawicieli służb mundurowych, nauczycieli i policjantów jest ok. 10 mln osób.
M. Dworczyk wyjaśniał, że w sumie do końca I kwartału możemy liczyć na dostawy od trzech producentów; oprócz 4,6 mln szczepionek firmy Pfizer w pierwszym kwartale 2021 planowane jest również wykorzystanie dawek od firm Moderna (800 tys.) i CureVac (400 tys.). Oznacza to możliwość zaszczepienia ok. 2 mln 940 tys. osób.
Sczepienia w grupie "pierwszej" - jak wskazywał - miałyby się rozpocząć w ostatnim tygodniu stycznia. Jednocześnie zastrzegał, że dynamika szczepień w głównej mierze jest uzależniona od dostaw szczepionek.
Selekcja w grupie "pierwszej"
Jak mówił, w sumie po zaszczepieniu grupy "0" zostanie ok. 2,2 mln dawek dla osób z grupy "pierwszej". - Będziemy musieli stworzyć taki model, aby te 2,2 mln dawek trafiło w sposób najbardziej sprawiedliwy do osób najbardziej zagrożonych, czyli seniorów - mówił.
Dodał, że ze względu na to ograniczenie dostępu do szczepionek rząd przygotowuje system tak, aby zadziałał, uwzględniając osoby najbardziej potrzebujące z "pierwszej" grupy.
Przypomniał, że 15 stycznia ruszy system teleinformatyczny pozwalający na zapisanie się na szczepienie. - Zakładamy, że szczepienia grupy "pierwszej" rozpoczną się w ostatnim tygodniu stycznia. Zależy to od dynamiki szczepień grupy "0". Zakładamy, że w pierwszym rzędzie skierowania zostaną wystawione najstarszym seniorom najbardziej narażonym na ciężki przebieg choroby. Wkrótce przedstawimy szczegóły. Grupy zawodowe jak służby mundurowe i nauczyciele będą musiały poczekać, bo w pierwszej kolejności chcemy zadbać o seniorów - wyjaśniał. Potwierdził, że skierowania będą wydawane w pierwszej kolejności biorąc pod uwagę pesel, czyli dla osób najstarszych.
Mało czy dużo szczepimy?
Odniósł się też do zarzutów, że tak mało osób jest w Polsce szczepionych. - Jeżeli chodzi o dynamikę, to utrzymujemy się w średniej europejskiej, ale są dwa powody: początek programu i okres świąteczno-noworoczny oraz to, że każdą dostawę dzielimy na dwie partie i druga partia jest pozostawiana, aby była gwarancja otrzymania drugiej dawki przez pacjentów już zaszczepionych pierwszą dawką. Stąd ten bezpieczny, konserwatywny model - wskazał.
Jak dodał, w kwestii ilości jesteśmy uzależnieni od producentów i liczby dawek wynikających z umów zawartych przez Unię Europejską.
Mniej obostrzeń dla zaszczepionych
Z kolei minister zdrowia Adam Niedzielski odnosząc się do pytania o specjalne przywileje dla osób już zaszczepionych stwierdził: "Uważnie obserwujemy to, co dzieje się w innych krajach i różnicowanie w dostępie do usług publicznych, np. w Izraelu zostały wydzielone zielone strefy, do których wstęp mają osoby zaszczepione. Na razie nie podejmujemy decyzji w tym kierunku. Na razie jest kwestia braku konieczności kwarantannowania dla osób zaszczepionych po kontakcie z osobą zakażoną lub po powrocie z zagranicy. Na razie obserwujemy i stosujemy podstawowe rozwiązania"
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!