- Na dzień dzisiejszy w Polsce to jeszcze nie jest ten etap testowania powszechnego, które wykonują kraje, gdzie tego wirusa jest znacznie więcej, kilkukrotnie więcej na milion mieszkańców. Natomiast my się przygotowujemy do tego etapu i będziemy testować na odporność na COVID powszechnie - podkreślił w piątek minister zdrowia Łukasz Szumowski.
Jak mówił podczas briefingu szef resortu zdrowia, wyniki testowania testów immunologicznych w Polsce pokazały, że odsetek osób które zetknęły się z wirusem, jest obecnie na poziomie 1,5-2 proc. w dużych skupiskach miejskich.
Wyjaśniał, że Polska nie jest jeszcze na etapie, aby prowadzić powszechne testy odporności na COVID.
Ł.Szumowski zwrócił uwagę, że mamy coraz więcej osób które zdrowieją, co jest pozytywną informacją. To już ponad 3 tys. osób. - Na szczęście jeżeli chodzi o ilość zgonów nie mieliśmy takiego armagedonu jak w krajach, które epidemia zaskoczyła - dodał.
Zwracał uwagę, że wracając do normalności, zapominamy o obrazach z Włoch, Hiszpanii czy Francji i przestajemy przestrzegać zasad izolacji.
Maseczki nie we wszystkich miejscach publicznych?
Pytany o obowiązek noszenia maseczek nie wykluczył ograniczenia nakazu. - Jeżeli chodzi o maseczki, to patrzymy na wskaźniki i jeżeli okaże się, że ogniska w kopalniach znikną, to wtedy mamy być może 100 nowych przypadków na dobę, a było 500. To pokazuje skalę epidemii. Być może będzie można te maseczki ograniczyć tylko do powierzchni zamkniętych, do transportu, do sklepów, a na ulicy może niekoniecznie - stwierdził pytany o obowiązek noszenia maseczek. - Wszystko zależy od tego, jak ta epidemia będzie przebiegała - dodał.
BPO
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!