- Na dzień dzisiejszy nie ma w Polsce żadnego potwierdzonego przypadku koronawirusa z Chin w Polsce - poinformował w środę minister zdrowia Łukasz Szumowski i dodał, że w sumie było kilkanaście przypadków podejrzeń. Jednocześnie stwierdził, że przypadek zachorowania z pewnością pojawi się w Polsce. Na razie próbki wysyłane są do laboratorium w Niemczech, a ich weryfikacja trwa ok. 48 godzin, jednak zamówione są już testy, które będą mogły być wykonywane w Polsce.
- Zbudowaliśmy oczekiwanie Polaków i Polek, że nie ma wirusa, podczas gdy logika i prawdopodobieństwo mówi, że wirus prędzej czy później w Polsce będzie. On się kiedyś pojawi i to nie będzie nic nadzwyczajnego. To nie jest wydarzenie, którego się strasznie obawiamy - mówił minister na spotkaniu z dziennikarzami. Apelował o rozsądek, aby nie doszło do sytuacji, gdy oddziały zakaźne zaczną być szturmowane przez pacjentów którzy mają infekcję, ale nie mieli kontaktu z osobami z Chin, lub miałby kontakt, ale nie mają infekcji.
- Jesteśmy przygotowani na opiekę i diagnostykę oraz najważniejsze - na leczenie tych pacjentów. Sam fakt pojawienia się wirusa nie będzie katastrofą, tragedią, ani czymś nadzwyczajnym - zapewniał.
Jak mówił, wdrożona jest m.in karta pobytu z informacją o miejscu przebywania przez najbliższe 14 dni, którą wypełniają na lotnisku pasażerowie wracający z Chin.
Poinformował, że w Polsce są już zamówione testy, którymi można będzie potwierdzić obecność koronawirusa z Chin. Obecnie próbki są wysyłane do laboratorium w Niemczech. - Badanie trwa ok. 48 godzin, aby wykryć kod genetyczny wirusa - wyjaśnił. Dodał, że inne kraje europejskie też na razie wysyłają próbki do 2-3 wybranych laboratoriów. Zapewnił, że gdy będzie taka potrzeba, to stacje sanitarne też są wyposażone w bardzo dobry sprzęt i laboratoria, i wówczas może to być uruchomione.
Zamówione zostały już testy, które będzie można wykonać na miejscu w Polsce. Jednocześnie zwrócił uwagę, że aby były one wiarygodne, to muszą być wykonywane przez certyfikowane laboratoria.
Podkreślał, że obecnie stacje sanitarne są w gotowości. - Stacja stanowi koordynację i nadzór działań w województwie, m.in. identyfikuje osoby o potencjalnym ryzyku i może koordynować interwencję służb medycznych, czyli przewiezienie pacjenta do szpitala zakaźnego. Stacja ma też laboratoria - wyjaśniał. Zapewniał, że analizowane są wszystkie możliwości i analizowane jest gdzie są dostępne wszystkie aparatury, włącznie ze sztucznym płucem.
Przypomniał, że na oddziały zakaźne bezpośrednio powinny zgłaszać się osoby, które wróciły z Chin, mają objawy, gorączkę, duszności, kaszel.
Jak podkreślał minister zdrowia obecnie, groźniejszy dla Polaków jest wirus grypy.
Możliwe scenariusze
Prof. Andrzej Horban, konsultant krajowy w dziedzinie chorób zakaźnych wyjaśnił, że możliwe są różne scenariusze.
- Może być tak, że epidemia zostanie ograniczona w danym społeczeństwie lub transmitowana w bardzo ograniczony sposób, albo jak typowy wirus grypopodobny, większość się z nim zetknie i duża część zachoruje - stwierdził. Dodał, że najgorszy i najmniej prawdopodobny scenariusz jest taki, że wirus zmutuje i stanie się zjadliwy, czyli będzie powodował wysoką śmiertelność.
- Na razie wygląda na to, że to relatywnie łagodny wirus i szansa na to, że się rozprzestrzeni jest mała - ocenił.
- To co stanowi zagrożenie, to ludzie wędrujący z tych miast, gdzie jest źródło zakażenia. Jesteśmy na I etapie, gdy zagrożenie stanowią ludzie stamtąd i nie ma jeszcze transmisji z człowieka na człowieka w innych miejscach - mówił prof. A. Horban.
- Obecnie jest ok. 10 tys. zakażonych, głównie w Chinach, a zmarło ok. 100 osób. Sytuacja jest dynamiczna, bo nie sposób zatrzymać takiej epidemii, jeżeli przenosi się z człowieka na człowieka - mówił. Jak mówił, przypadki koronawirusa w innych miejscach to przypadki przywlekane.
Jak zapewnił, oddziały zakaźne w szpitalach mają możliwość izolacji pacjenta. Wyjaśnił, że obecnie jest w Polsce ok. 10 sal do izolacji dla najbardziej groźnych sytuacji, jednak w przypadku zagrożenia przystosowane mogą być kolejne oddziały.
BPO
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!