W związku ze złożeniem przez Wielką Brytanię formalnego wniosku o wszczęcie procedury umożliwiającej wyjście z Unii Europejskiej, Europejska Agencja Leków stanęła przed poważnymi zadaniami. Jednym z nich jest przeniesienie siedziby z EMA z Londynu do innego europejskiego miasta. Ale to nie wszystkie konsekwencje Brexitu dla unijnego rynku leków.
Zadaniem EMA jest także zapewnienie funkcjonowania Agencji i sprawnego przebiegu procedur regulacyjnych leków, mimo pomniejszenia kadry eksperckiej o przedstawicieli Wielkiej Brytanii. Dlatego też wczoraj w EMA zostało zwołane specjalne, łączne posiedzenie Rady Zarządzającej, Szefów Agencji Leków, przewodniczących komitetów naukowych EMA oraz CMDh i CMDv. Polskę reprezentował prezes Urzędu Rejestracji Leków, Grzegorz Cessak.
Kto przejmie obowiązki Brytyjczyków w EMA?
EMA skupiła się na analizie danych pochodzących ze wszystkich komitetów i grup roboczych ze szczególnym uwzględnieniem obecnego zaangażowania ekspertów brytyjskich. Ma to służyć określeniu ilościowego wymiaru działań i ich charakteru, które w najbliższych 24 miesiącach będą musiały zostać przejęte przez ekspertów państw członkowskich. Podjęto też decyzję o przeprowadzeniu w maju ankiety wśród europejskich organów kompetentnych ds. produktów leczniczych mającej zidentyfikować potencjał poszczególnych agencji do przejęcia zadań dotąd prowadzonych przez Wielką Brytanię.
Jutro zbiera się Rada Europejska (poświęcona przyjęciu wytycznych do negocjacji ws. Brexit), która podejmie decyzję na temat kryteriów, jakim ma odpowiadać nowa lokalizacja zdecentralizowanych agencji Komisji Europejskiej przenoszących się z Londynu.
Aleksandra Smolińska
Źródło: URPL
Foto: youtube
Polecamy także:
O nowej siedzibie EMA pisaliśmyChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!