Reklama

J.Kaczyński o ewentualnych nowych obostrzeniach

Polityka Zdrowotna
27/12/2021 14:07

Prezes PiS Jarosław Kaczyński ocenia, że nie ma sensu wprowadzać restrykcji, skoro nie da się sprawić, by były stosowane, a z drugiej strony przyznaje, że nowy wariant Omikron tworzy nową sytuację, w której trzeba podjąć daleko idące decyzje, aby nie dopuścić do załamania ochrony zdrowia. Według niego, trzeba m.in. doprowadzić do tego, by liczba zaszczepionych radykalnie wzrosła.

J.Kaczyński w najnowszym wywiadzie dla Gazety Polskiej Codziennie pytany o strategię rządu na V falę pandemii i ewentualne obostrzenia podkreślił, że rząd próbuje "podążać drogą liczenia się z realizami".

- Naprawdę nie kierujemy się żadnym oportunizmem politycznym. Kierujemy się przede wszystkim kwestią egzekwowalności ewentualnych ograniczeń - przekonywał i stwierdził, że "nie ma sensu wprowadzać restrykcji, skoro nie da się sprawić, by były stosowane".

Jak dodał, rząd ma świadomość "wielkiej niechęci społeczeństwa do ograniczeń, nie mówiąc już o lockdownie". Jednocześnie przyznał, że nowy wariant Omikron tworzy nową sytuację.

Reklama

- Z drugiej strony musimy walczyć o utrzymanie systemu ochrony zdrowotnej. Wszystko wskazuje jednak, że Omikron tworzy nową sytuację. Taką, w której trzeba odrzucić wszystkie względy i podjąć daleko idące decyzje. Nie możemy dopuścić do załamania się ochrony zdrowia, a wraz z nią gospodarki, a nawet państw - stwierdził.

Według J.Kaczyńskiego, jedyną szansą są szczepienia i trzeba doprowadzić do tego, aby radykalnie wzrosła liczba zaszczepionych.

- Obawiam się, że nie ma wyboru. Bylibyśmy w dużo lepszym położeniu, gdyby większa liczba naszych obywateli się zaszczepiła. Gorąco do tego zachęcam - przekonuje prezes PiS.

Reklama

 

Na stole jest każdy wariant decyzji

O pandemii i decyzjach rządu w kontekście V fali J. Kaczyński mówił także w wywiadzie dla Interii.

Na pytanie, czy pełne sprawdzanie paszportów covidowych lub testów, jak na Zachodzie, jest dziś na stole, lider PiS odparł, że "na stole było i jest wszystko, każdy wariant decyzji". Tu również podkreślił, że pozostaje pytanie: co jest realnie możliwe? Jak mówił, biorąc pod uwagę doświadczenie ostatnich dwóch lat pandemii, można stwierdzić, że kary i kontrole nie zapewnią tego, "by w miarę bezboleśnie wprowadzić sprawdzanie certyfikatu i wyłączenie ludzi niezaszczepionych lub nieprzetestowanych z części funkcji w społeczeństwie".

Reklama

Przypomniał, że pomysł z testowaniem w zakładach pracy też jest na stole i jest odpowiedni projekt ustawy w Sejmie. Dopytywany, czy taki projekt ma szansę przejść, J. Kaczyński przyznał, że w klubie PiS są też antyszczepionkowcy.

- Sami nie jesteśmy w stanie tego przegłosować, przy tak kruchej większości. Liczymy tu na opozycję. Realia - także te polityczne - trzeba brać pod uwagę, ale ja jestem zwolennikiem tego, by pójść na całość, biorąc nawet ryzyka polityczne i osobiste - stwierdził lider PiS. 

Reklama

 

Lider PiS "gotowy na wszystko"

Na pytanie: "co jest pójściem na całość?", J. Kaczyński ocenił, że:"zrobienie wszystkiego, co można sądzić z dużym prawdopodobieństwem, że jest do zrealizowania". Jak przyznał, "pójściem na całość byłby obowiązek szczepień (dla wszystkich - red.)", ale jednocześnie wyraził obawę, że "nie byłoby to w pełni egzekwowalne".

- Ale jeżeli diagnozy lekarzy, którzy mówią, że Omikron jest dużo bardziej zaraźliwy, są trafne, to epidemia przybierze taki rozmiar, że na uszach trzeba będzie stanąć, by jej zapobiec. Jeśli to, co mówi profesor Horban będzie prawdą, oznaczałoby, że przed nami scenariusz, w którym zawali się służba zdrowia, w ślad za nią gospodarka i otwarte będą pytania, czy wytrzyma państwo. W takiej sytuacji będę gotowy na wszystko - zadeklarował J. Kaczyński.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości