W miniony weekend Naczelna Izba Lekarska przypomniała na Instagramie spot kampanii społecznej „Jestem człowiekiem, jestem lekarzem” zainicjowanej w 2021 roku przez Okręgową Izbę Lekarską w Warszawie. Celem spotu było zlikwidowanie bariery pomiędzy lekarzami a pacjentami, co miałoby wpłynąć na ich wzajemne zrozumienie. Czy to się udało?
„W nawiązaniu do filmu »Bogowie« chcieliśmy pokazać, że bogami nie jesteśmy. Tak samo jak nasi pacjenci miewamy lepsze i gorsze dni” - mówił podczas premiery spotu Łukasz Jankowski, wówczas prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie, obecnie prezes NIL.
Spot kampanii skupia się na realiach pracy na szpitalnym SORze i pokazuje codzienność, z jaką mierzą się lekarze podczas 24-godzinnych dyżurów. Z perspektywy lekarza dyżur to nie tylko przyjmowanie pacjentów i ratowanie ich życia, ale także walka z: czasem, niedoborami personelu, limitami, kolejkami, biurokracją, jak i stresem i ciągłym napięciem. To także mierzenie się z pretensjami cierpiących w kolejce pacjentów. To również niemoc wobec systemu i bycie na pierwszej linii.
Oglądając 3-minutowy film można zobaczyć, to czego z perspektywy pacjenta, nie widzi się na co dzień. Spot jest niezwykle poruszający, pokazujący, że w gabinecie lekarskim, po drugiej stronie również jest człowiek. Jak czytamy na stronie NIL:
Ten właśnie obraz w krzywym zwierciadle, stanowi podstawę oceny pracy lekarzy i nienaturalną przeszkodę w relacji lekarz — pacjent, co nie poprawia relacji, które są ważne dla każdej ze stron w procesie leczenia. Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi. Odporność pacjenta, który czekając wiele miesięcy na wizytę może być z tego faktu niezadowolony, podobnie jak i lekarza, który boryka się z niedziałającym systemem, jest dla obu stron trudna, ale starając się zrozumieć wzajemne położenie, możemy sprawić, by to co nas otacza było bardziej ludzkie.
Reklama
Choć mówi się o tym coraz więcej to wciąż niewystarczająco. Długie godziny na dyżurze, nieprzewidywalne sytuacje, presja czasu, ciężka odpowiedzialność, konieczność podejmowania trudnych decyzji - to wszystko stanowi codzienność w środowisku zawodowym lekarzy. Niestety, oprócz tych wyzwań, lekarze mogą także doświadczać mobbingu, uczucia strachu, braku snu i wypalenia zawodowego.
Według informacji przekazanej przez Fundację Nie Widać Po Mnie, ponad połowa lekarzy zastanawia się nad opuszczeniem zawodu. Zaskakująco, aż 56% z nich wyraża chęć skorzystania z pomocy psychologicznej lub psychiatrycznej. Paradoksalnie jednak, lekarze rzadko sięgają po profesjonalne wsparcie, a jeśli już to robią, to najczęściej w późnym etapie. Warto nadmienić, że na co dzień Fundacja Nie Widać Po Mnie udziela wsparcia psychologicznego medykom oraz edukuje kadrę medyczną, jak dbać o swój dobrostan psychiczny.
Nie tylko lekarze mierzą się z trudnymi emocjami. O tym, z czym mierzą się położne, które w swojej pracy towarzyszą pacjentce i jej bliskim w tych najtrudniejszych sytuacjach położniczych, takich jak poronienie, poród martwego dziecka, pisaliśmy w poniższym artykule:
Spot zainicjował debatę o niewydolności polskiego systemu ochrony zdrowia. W miniony weekend z kolei, gdy NIL przypomniał spot, pojawiały się także komentarze zwracające uwagę na to, że „Pacjent też jest człowiekiem”.
Coraz więcej mówi się o tym, jak uzdrowić komunikację na linii lekarz-pacjent, ciężko to jednak zrobić nie mając pojęcia, z czym mierzy się druga strona. Właśnie dlatego z całą pewnością powinno być więcej kampanii, które ukazują z czym mierzą się zarówno medycy, jak i sami pacjenci.
Z kolei o tym, co jest ważne z komunikacji na linii lekarz-pacjent pisaliśmy w poniższych artykułach:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze