Osoby w kwarantannie nie wiedzą, kiedy pobierze im się wymaz do testów w kierunku zakażenia koronawirusem - wskazuje Rzecznik Praw Pacjenta i podkreśla, że powinien być na to ściśle określony przepisami termin.
Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się w tej kwestii w piśmie do Głównego Inspektora Sanitarnego.
Wskazał, że na kanwie spraw prowadzonych przez niego, ujawnił się problem braku norm określających maksymalny czas oczekiwania, jaki może upłynąć od skierowania przez państwowego powiatowego inspektora sanitarnego osoby na kwarantannę do momentu pobrania od niej wymazu w celu przeprowadzenia badania na obecność wirusa COVID-19.
„Terminu pobrania próbek nie określa ustawa z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, zmieniona ustawą z 2 marca 2020 r. Jest to sprzeczne z zasadniczym celem ustawy, polegającym na unieszkodliwieniu źródeł zakażenia, przecięciu dróg szerzenia się zakażeń i chorób zakaźnych oraz uodpornieniu osób podatnych na zakażenie. Brak określenia takiego terminu jest także dotkliwym ograniczeniem wolności osobistej i prawa swobodnego przemieszczania się osób skierowanych na kwarantannę” - napisał Rzecznik.
Zastępca RPO Stanisław Trociuk zwrócił się do GIS o rozważenie wystąpienia do ministra zdrowia z propozycją nowelizacji przepisów w tym zakresie. Chodzi o szczegółowe określenie w przepisach maksymalnego czasu, w którym powinno się pobrać wymaz od osoby, zwłaszcza wobec objęcia jej kwarantanną lub hospitalizacją.
Szybka ścieżka dla personelu medycznego?
Jak wskazał RPO jedna ze zgłoszonych w tym zakresie spraw dotyczy pielęgniarki, która została poddana kwarantannie 27 marca w związku z zakażeniem wirusem SARS-CoV-2. Inspekcja sanitarna nie zleciła wykonania u niej kolejnych testów - co pozwoliłoby ustalić, czy w dalszym ciągu choruje. Pielęgniarką, aby wrócić do pracy, potrzebuje wykonania dwóch testów, których wyniki będą negatywne, jednak od kilku dni bezskutecznie próbuje telefonicznie skontaktować się z Wojewódzką Stacją Sanitarno-Epidemiologiczną. Jest ona rozczarowana procedurą dla pracowników ochrony zdrowia, która w założeniu miała być szybka, aby umożliwić zakażonemu personelowi niezwłoczny powrót do pracy po wyleczeniu.
Źródło: RPO
BPO
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!