Koszty funkcjonowania szpitali regularnie wzrastają. Zarządzający wydają ogromne kwoty, by zabezpieczyć cały wachlarz usług, niezbędnych do funkcjonowania placówki. Nie inaczej jest w przypadku usług sprzątania. Kwoty przeznaczane na ten cel liczone w milionach złotych nie są już zaskoczeniem. Bardzo często dochodzi jednak do sytuacji, w których przeznaczony na sprzątanie budżet szpitala, nie jest w stanie pokryć stawek proponowanych przez specjalistyczne firmy sprzątające.
Szacuje się, że problem zakażeń szpitalnych dotyka rocznie 6 mln pacjentów. 3 mln stanowią obywatele Unii Europejskiej, 2 mln mieszkańcy Stanów Zjednoczonych. W samej Wielkiej Brytanii rocznie z powodu zakażeń szpitalnych umiera 5 tys. osób, w całej Unii około 37 tys., w USA natomiast 80 tys. Mikroorganizmy i oporne na antybiotyki superbakterie, w erze których przyszło nam żyć, stanowią poważne wyzwanie dla utrzymania porządku w szpitalach na całym świecie.
Czysty szpital, to bezpieczny szpital
W 2009 r. Najwyższa Izba Kontroli (NIK) poddała kontroli utrzymanie czystości w publicznych szpitalach. Mimo, iż od tego czasu minęła ponad dekada, zalecenia dotyczące systematycznego nadzoru oraz monitoringu stanu czystości w tego typu placówkach są wciąż aktualne.
Czystość oraz utrzymanie porządku nigdzie nie odgrywa tak istotnej roli jak w przypadku placówek medycznych - sprzątanie jest tu elementem zachowania bezpieczeństwa epidemicznego, stąd tak ważne są m.in. rzetelne i spójne procedury, w tym te dotyczące metod kontroli czystości. Istotna jest częstotliwość sprzątania, dobierane preparaty czy sposób utylizacji odpadów medycznych. Potencjalne ogniska infekcji w takich miejscach można odnaleźć na wszelkiego typu powierzchniach takich jak: klamki, klawiatury komputerowe, zlewozmywaki, gleukometry czy stetoskopy - a to przecież jedynie niewielki procent. Jak istotne znacznie ma właściwe sprzątanie w szpitalach pokazują badania.
W brytyjskich szpitalach kryzys wywołany przez gronkowca złocistego opornego na metycylinę (MRSA) udało się chwilowo zatrzymać zwiększając czas przeznaczony na sprzątanie z 60 do aż 120 godzin tygodniowo. Inne badanie przyprowadzone w kilkudziesięciu amerykańskich szpitalach pokazało natomiast, że po wypisie pacjenta z oddziału, nawet 50 proc. powietrzni w salach jest całkowicie pomijanych w procesie czyszczenia.
Na czystość w szpitalu składają się także procedury postępowania z bielizną szpitalną – czystą oraz brudną. Bardzo istotne jest również jej przechowywanie. Mimo, iż usługi z zakresu prania nie należą do najtańszych, niezmiernie ważne jest regularne pranie np. pościeli. Przekazywanie do pralni niektórych elementów wyposażenia łóżek chorych dopiero w przypadku zabrudzenia lub zgonu pacjenta to uchybienie. Powodem takiego działania są niestety oszczędności. Choć problem dotyczy usług prania, finalny efekt tego zaniedbania, wpływa na całokształt zachowania czystości w szpitalu.
- Z powodu rosnących kosztów funkcjonowania szpitali mamy do czynienia z epidemią obniżania kosztów, tam gdzie jeszcze jest to możliwe. W takiej sytuacji osoby odpowiedzialne za sprzątanie nie mają możliwości czyszczenia i odkażania wszystkich powietrzni wysokiego ryzyka znajdujących się w szpitalu tak często jak to konieczne – uważa szkocka mikrobiolog prof. Stephanie Dancer. Mikrobiolog zwraca także uwagę, że powszechnym źródłem zanieczyszczeń, które można jednak łatwo zdezynfekować są stetoskopy. Niestety, nawet tak prosta czynność może być zaniechana, w momencie gdy personel medyczny jest przepracowany.
Nadzieją outsourcing?
Wiele lat temu nadzieją stał się outsourcing - czyli przejęcie przez specjalizującą się w danej dziedzinie firmę obowiązków danego podmiotu. Powierzenie zadań z zakresu sprzątania profesjonalnym firmom pozwoliło szpitalom na trochę oszczędności. Wówczas nie musiano inwestować w pracowników, drogi sprzęt oraz materiał. Niestety przez lata koszty usług oferowanych przez firmy zewnętrzne poszybowały w górę – czyniąc outsourcing nieco mniej atrakcyjnym rozwiązaniem, choć wciąż w wielu miejscach preferowanym. Dyrektorzy wskazują, że trudno jest pozyskać specjalistów, rynek pracy jest trudny, dlatego łatwiej realizację pewnych zadań skierować na zewnątrz.
I tak zlecane na zewnętrz usług z zakresu diagnostyki laboratoryjnej wyspecjalizowanym podmiotom zazwyczaj nie wzbudza zastrzeżeń zarządzających. Sam system outsourcingu nie jest jednak bez wad, bo sytuacja znacznie gorzej wygląda w przypadku sektora usług pozamedycznych.
Kryterium stanowi cena, wciąż niekoniecznie jakość
Szpitale skarżą się, że na przestrzeni wielu lat ich działalności nie raz dochodziło do sytuacji, w której trzeba było rozwiązać umowę z firmą sprzątającą, bo ta źle wykonywała swoje zadania. Dla placówki medycznej temat jest tym bardziej trudny, gdyż szpital nie może od tak pozwolić sobie na rezygnację z utrzymania czystości chociażby na chwilę. W tym wypadku wyłonienie nowej firmy w drodze postępowania przetargowego to wyścig z czasem i … oczekiwaniami finansowymi potencjalnych wykonawców.
Niestety problemem wciąż jest to, że ekipy sprzątające, należące do firm zewnętrznych często są niewłaściwie zarządzane lub zwyczajnie źle przeszkolone a wiele błędów związanych z czyszczeniem i dezynfekcją powierzchni, to wynik błędów ludzkich. Trudna jest również ocena, czy pomieszczenie lub powierzchnia zostały dokładnie zdezynfekowane, gdy kontrolowane obszary sprawdzane są tylko wzrokowo. Z pozoru czysta powierzchnia może być mocno zanieczyszczona lub odwrotnie - powierzchnia wyglądająca na brudną, może nie zawierać groźnych czynników chorobotwórczych. W niektórych zakresach z pomocą przychodzi automatyzacja procesów sprzątania i dezynfekcji.
Obowiązują procedury
Co do zasady w szpitalach obowiązują procedury m.in. opisujące zasady sprzątania i dezynfekcji oraz dotyczące zapobiegania zakażeniom szpitalnym. Zatwierdzanie przez dyrekcje dokumenty powinny rzetelnie opisywać wszelkie czynności związane z utrzymaniem czystości wraz z ich kolejnością czy częstotliwością.
W kwestii nadzoru epidemiologicznego czy higieny komunalnej podmioty opieki zdrowotnej, w tym szpitale podlegają kontroli stacjom sanitarno-epidemiologicznym. Inspekcja sanitarna przeprowadza m.in. szczegółowe kontrole higieniczno-sanitarne warunków, jakie powinien spełniać personel medyczny, sprzęt oraz pomieszczenia, w których udzielane są świadczenia zdrowotne.
Polecamy także:
Zakażenia w szpitalach poważnym problemem
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!