Leczenie i diagnozowanie padaczki w Polsce jest na wysokim poziomie. Problem pojawia się przy osobach, które cierpią na padaczkę lekooporną. O tym, jak zoptymalizować te procesy rozmawiali specjaliści w zakresie zdrowia publicznego, neurolodzy oraz przedstawiciele organizacji pacjenckich podczas konferencji “Jak skutecznie leczyć padaczkę z korzyścią dla pacjenta i systemu?”.
Padaczka jest jednym z 6 bardzo istotnych problemów neurologicznych. Według szacunków Światowej Organizacji Zdrowia na świecie choruje na nią ponad 65 mln osób. Co roku przybywa około 2,4 mln pacjentów z tym schorzeniem, a umiera około 125 tys. W Polsce na padaczkę choruje około 300 tys. osób. Każdego roku odnotowuje się prawie 27 tys. nowych zachorowań.
W Polsce proces diagnozy padaczki przebiega dosyć szybko, a leczenie jest na wysokim poziomie. Na poprawę w tym zakresie wpłynęły zmiany zasad refundacji, jakie nastąpiły w ostatnich latach. Dziś umożliwiają one wybór terapii zgodnie z dostępną wiedzą wynikającą z badań klinicznych i doświadczenia z praktyki klinicznej.
Dostęp do leków to nie jedyny element wpływający na powodzenie procesu leczenia. Neurolodzy podkreślają, że bardzo ważna jest szybka diagnoza wraz z określeniem rodzaju padaczki. Jak jednak dodają, system pod tym kątem nie jest idealny.
- Mamy niezły system poradni w Polsce, jest ich dużo, jednakże nie są one profilowane na konkretną grupę chorobową. Jest to tak zwana neurologia ogólna. Ważne, żeby pacjent został skierowany do placówki specjalistycznej, ambulatoryjnej. Tam miał wykonane szczegółowe badania i z tą diagnozą wracał do poradni neurologicznej ogólnej i w razie czego korzystał z opieki specjalistycznej, gdy jego stan się zmienia mówił prof. Konrad Rejdak, prezes Polskiego Towarzystwa Neurologicznego.
Reklama
Właściwe rozpoznanie odpowiedniego typu napadów padaczkowych lub okresu padaczkowego warunkuje skuteczność terapii. Trudności w diagnozie sprawia przede wszystkim padaczka lekooporna, na którą cierpi około 30 proc. wszystkich chorych.
- Widzimy, że pewne przeoczenia, błędy na tym etapie (diagnozy red.) skutkują ciężkimi następstwami. Ta nowa propozycja organizacji leczenia w Polsce dałaby szansę na szybkie wykrywanie lekooporności - tłumaczył prezes PTN.
Niezależnie od rodzaju padaczki, leczenie pacjentów z tym schorzeniem jest kosztowne, chociaż struktura wydatków przez lata zmieniła się. Wartość refundacji świadczeń związanych z rozpoznaniem padaczki lub stanu padaczkowego w 2019 r. wyniosła NFZ ok. 173 mln zł. Liczba świadczeń rozliczanych dla rozpoznania G40 - Padaczka oraz G41 - Stan padaczkowy wykazuje jednak tendencję malejącą, co świadczy o właściwym prowadzeniu chorych przez lekarzy.
W 2019 r. łączna liczba udzielonych świadczeń dla obu rozpoznań wyniosła 811,6 tys., w roku 2020 r. zmniejszyła się do 700,1 tys. (spadek o 14 proc.) zaś w 2021 r. kształtowała się na poziomie 697,4 tys. (spadek o ok. 1 proc). Wartość refundacji świadczeń związanych z rozpoznaniem padaczki lub stanu padaczkowego w 2019 r. wyniosła ok. 173 mln zł. Najwięcej osób skorzystało z ambulatoryjnej opieki specjalistycznej (161,5 tys.), gdzie udzielono im 405,2 tys. świadczeń.
Wydatki ZUS-u związane z niezdolnością do pracy spowodowaną padaczką maleją od 2015 roku. W roku 2014 wyniosły 342 mln zł, w 2015 r. - 346 mln zł, a następnie z roku na rok malały do 265 mln zł w roku 2020. Największy udział w wydatkach ZUS w 2020 r. miały świadczenia rentowe – 88 proc. (renty z tytułu niezdolności do pracy - 85 proc. oraz renty socjalne - 3 proc.). 10 proc. wydatków stanowiły koszty absencji chorobowej.
- Wydatki stabilizują się, niemniej, co najbardziej martwi i jest celem do działania, to jest przede wszystkim dominujący udział wydatków ZUS na renty. Czyli innymi słowy padaczka wyklucza długotrwale z rynku pracy. I to jest jedno z największych wyzwań, które skłania do podjęcia działań systemowych usprawniających i zwiększających skuteczność nad pacjentami z padaczką tłumaczy Małgorzata Gałązka - Sobotka, Dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego.
Szansą dla wielu chorych na padaczkę, szczególnie lekooporną, są tzw. leki nowej generacji. Jednak przez ostatnie 20 lat w Unii Europejskiej zarejestrowano tylko 10 nowych substancji czynnych stosowanych w terapii padaczki.
- Wszystkie dane wskazują na to, że im szybciej my te nowe leki możemy wprowadzić w odpowiednich grupach, tym możemy uzyskać większe efekty w odpowiednich grupach pacjentów. Musimy sobie zdać sprawę, że my nie mamy magicznej tabletki, jednego leku, który teraz się pojawia i uzdrowi nas wszystkich, tylko to jest lek dla określonej grupy pacjentów podkreśla prof. Joanna Jędrzejczak, prezes Polskiego Towarzystwa Epileptologii.
Jak dodaje, problemem jednak nie jest sama kwestia rejestracji, a refundacji. Prezes PTE wskazuje, że proces refundacyjny skrócił się z kilkunastu do kilku lat. Medykamenty, które trafiły do refundacji w Polsce w ostatniej dekadzie to:
Na refundację publiczną w Polsce oczekują obecnie nowe leki zarejestrowane w Unii Europejskiej: cenobamat (rejestracja w 2021 r.), fenfluramina (2020 r.) oraz cannabidiol (2019 r.).
Wnioski płynące z raportu „Ścieżka pacjenta z padaczką w Polsce - kierunki optymalizacji opieki opartej na wartości zdrowotnej” przygotowanego przez Instytut Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego, Polskie Towarzystwo Neurologiczne i Polskie Towarzystwo Epileptologii są jednoznaczne. Poza zmianą modelu diagnozowania chorych, który powinien polegać na kooperacji poradni neurologii ogólnej i AOS, potrzebne jest wdrożenie szybkiej ścieżki diagnostyczno - terapeutycznej. Według autorów raportu pozwoliłaby ona na szybką diagnozę i włączenie od początku zindywidualizowanego leczenia.
Według neurologów powinna powstać krajowa sieci ośrodków referencyjnych opieki nad pacjentem z padaczką, uwzględniająca trzy poziomy opieki:
Autorzy raportu wskazują, że należy również zdefiniować i wycenić pakiety diagnostyczne dla poradni przeciwpadaczkowych. Podkreślają także potrzebę rozszerzenia listy refundacyjne o nowe technologie lekowe rejestrowane w UE w zakresie terapii padaczki – szczególnie padaczki lekoopornej oraz zespołu Draveta.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze