Grudzień i styczeń to miesiące, w których lekarze od lat obserwują wyraźny wzrost liczby udarów mózgu. Cięższa dieta, mniejsza aktywność fizyczna, stres, przemęczenie i odkładanie wizyt lekarskich na „po świętach” sprawiają, że organizm staje się bardziej podatny na nagłe incydenty naczyniowe. W Polsce co roku udaru doznaje ponad 90 tysięcy osób, a dla wielu rodzin oznacza to moment, w którym dotychczasowe życie kończy się z dnia na dzień. Udar nie jest wyłącznie dramatem zdrowotnym. Bardzo szybko staje się także długofalowym kryzysem finansowym, zawodowym i psychicznym, który w ogromnej mierze spada na bliskich chorego. Fundacja Penumbra Polska, analizując zbiórki prowadzone w serwisie Pomagam.pl, przygotowała realistyczny kosztorys życia po udarze, pokazujący skalę wydatków, z jakimi mierzą się pacjenci i ich rodziny.
Udar mózgu to nagłe zaburzenie pracy mózgu spowodowane przerwaniem dopływu krwi. Najczęściej ma charakter niedokrwienny, kiedy naczynie zostaje zamknięte przez skrzeplinę, rzadziej krwotoczny – związany z pęknięciem naczynia. W obu przypadkach dochodzi do uszkodzenia komórek nerwowych, a rodzaj udaru bezpośrednio wpływa na dalsze leczenie, rehabilitację i ich koszty.
Dla wielu rodzin udar oznacza natychmiastową reorganizację całego życia. Codzienność zaczyna kręcić się wokół opieki, rehabilitacji, wizyt lekarskich i walki o jak największą samodzielność chorego. Równolegle pojawia się konieczność zmiany sytuacji zawodowej jednego z domowników – często tego, który przejmuje rolę opiekuna.
Z analizy Fundacji Penumbra Polska wynika jasno: największym kosztem życia po udarze jest rehabilitacja poudarowa. To ona decyduje o tym, czy pacjent odzyska choć część sprawności i samodzielności, a jej brak lub przerwanie znacząco zwiększa ryzyko trwałej niepełnosprawności.
Miesięczne koszty rehabilitacji domowej lub ambulatoryjnej wynoszą zazwyczaj od 3 do 5 tysięcy złotych, a w wariancie bardziej intensywnym mogą sięgać 8–15 tysięcy złotych. Jeszcze większym wydatkiem są turnusy rehabilitacyjne. W ośrodkach o niższym standardzie to koszt rzędu 10–15 tysięcy złotych miesięcznie, natomiast w wyspecjalizowanych placówkach ceny sięgają nawet 30–50 tysięcy złotych.
Dla wielu rodzin są to kwoty absolutnie nieosiągalne bez wsparcia zewnętrznego.
Udar bardzo często oznacza konieczność wieloletniej, a czasem wieloletniej opieki. Szacuje się, że co piąta osoba po udarze wymaga stałej pomocy w codziennym funkcjonowaniu. Zatrudnienie opiekuna na kilka godzin dziennie to wydatek rzędu 5–10 tysięcy złotych miesięcznie, a całodobowa opieka generuje jeszcze wyższe koszty.
– Choroba uderza podwójnie: zdrowotnie i finansowo, szczególnie wtedy, gdy koszty leczenia stają się stałym elementem domowego budżetu, a z rynku pracy wypada nie tylko chory, ale również jego opiekun – podkreśla Natalia Zdrojewska z Pomagam.pl. – Warto pamiętać, że zbiórki można prowadzić nie tylko na jednorazowe zabiegi, ale również na godziny rehabilitacji, wizyty pielęgniarskie, turnusy czy dostosowanie domu do potrzeb osoby z niepełnosprawnością.
Reklama
Choć regularna rehabilitacja ma kluczowe znaczenie, dostęp do rehabilitacji finansowanej przez NFZ pozostaje mocno ograniczony. Pilnej rehabilitacji szpitalnej wymaga nawet 30–40 procent pacjentów po udarze, tymczasem w praktyce otrzymuje ją zaledwie około 20 procent chorych. Czas trwania rehabilitacji szpitalnej i wtórnej jest krótki i często niewystarczający wobec rzeczywistych potrzeb.
W efekcie ciężar opieki bardzo szybko przesuwa się poza system ochrony zdrowia – na rodziny. To one finansują dalsze leczenie, organizują rehabilitację i mierzą się z kosztami, które nie zawsze są widoczne w oficjalnych statystykach. Do wydatków finansowych dochodzą bowiem koszty psychologiczne i społeczne: chroniczny stres, zmęczenie, utrata poczucia bezpieczeństwa oraz trwała reorganizacja życia domowego i zawodowego.
Fundacja Penumbra Polska zwraca szczególną uwagę na sytuację opiekunów nieformalnych, którzy często kosztem własnego zdrowia i kariery przejmują codzienną opiekę nad bliskimi po udarze. To oni koordynują rehabilitację, wizyty lekarskie i codzienne funkcjonowanie chorego.
– Opieka to tytaniczna praca wykonywana kosztem własnego dobrostanu – mówi Anna Szabowska-Walaszczyk, współzałożycielka Fundacji Penumbra Polska. – Ponad połowa opiekunów poświęca na wsparcie bliskich więcej niż 20 godzin tygodniowo, łącząc to z pracą zawodową. Większość z nich funkcjonuje w stanie permanentnego wyczerpania psychicznego i emocjonalnego, a około 80 procent ocenia swój codzienny poziom stresu jako wysoki lub bardzo wysoki.
Reklama
Jednocześnie wielu opiekunów czuje się osamotnionych przez system. Co trzeci z nich uznaje wsparcie pracodawcy za niewystarczające, a strach przed utratą pracy powstrzymuje ich przed otwartym komunikowaniem swoich potrzeb.
Eksperci podkreślają, że udar mózgu może dotknąć nawet co czwartego z nas. Stres, nadciśnienie, nieodpowiednia dieta i wysoki cholesterol znacząco zwiększają ryzyko, a okres świąteczno-noworoczny bywa momentem, w którym skutki tych czynników ujawniają się szczególnie dotkliwie.
Dla tysięcy polskich rodzin udar nie jest więc jednorazowym zdarzeniem, lecz początkiem wieloletnich wyzwań zdrowotnych, finansowych i emocjonalnych. Życie po udarze to codzienność, która często pozostaje niewidzialna dla systemu – i dlatego tak trudna do udźwignięcia w pojedynkę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze