Od 2008 r. sytuacja pacjentów pediatrycznych z hemofilią znacząco się poprawiła, dając szansę na dorastanie bez zmian stawowych i jakość życia na poziomie zbliżonym do ich zdrowych rówieśników. Choć nie odbiegamy od światowych standardów leczenia tej choroby rzadkiej, to w Europie są już dostępne nowe terapie, skutecznie poprawiające stan zdrowia i jakość życia pacjentów.
O sytuacji najmłodszych pacjentów z hemofilią dla Polityki Zdrowotnej mówi dr n.med. Halina Bobrowska, ze Specjalistycznego Zespołu Opieki Zdrowotnej nad Matką i Dzieckiem w Poznaniu. Ekspertka przez wiele lat kierowała Oddziałem pełniącym funkcję Regionalnego Centrum Leczenia Hemofilii i Wrodzonych Skaz Krwotocznych u Dzieci i nadal realizuje programy lekowe z zakresu hematologii dziecięcej.
Od 2008 r. w grupie pediatrycznej widzimy olbrzymi przełom w momencie wdrożenia programu lekowego "Zapobieganie krwawieniom u dzieci z hemofilią A i B”. Program ten zabezpiecza profilaktyczne podawanie koncentratu czynnika krzepnięcia krwi. Dziś dzieci i ich rodzice rzadko wiedzą jak wygląda wylew dostawowy, domięśniowy, czy zagrażający życiu, głównie mają do czynienia z wylewami podskórnymi. Dzięki prowadzonemu leczeniu profilaktycznemu hemofilia zmieniła postać z ciężkiej na umiarkowaną -mówi dr Halina Bobrowska.
Jak ocenia ekspertka,, życie dzieci chorych na hemofilię nie różni się dziś od życia ich zdrowych rówieśników. “Tak samo chodzą do szkoły i uczestniczą w tych samych zabawach i grach.”
Program profilaktyki krwawień jest systematycznie doskonalony. Obecnie, pacjenci mają zabezpieczone dostawy czynnika do domu oraz zindywidualizowaną profilaktykę. Mogą korzystać z aplikacji wskazującej pacjentom jaki mają aktualnie poziom czynnika krzepnięcia w zależności od czasu jaki minął od dożylnego podania leku - relacjonuje ekspertka.
W leczeniu i nadzorze terapii choroby dokonała się olbrzymia poprawa, znacząco poprawiająca jakość życia pacjentów.
Trudno znaleźć obecnie 30-letniego pacjenta, który nie miałby rozwiniętych zmian stawowych (artropatii hemofilowej), które w różnym stopniu, ograniczają zakres ruchu i utrudniają poruszanie się. A teraz, młodzi pacjenci, wkraczają w dorosłość bez jakichkolwiek zmian stawowych – i oby tak zostało - mówi dr Halina Bobrowska.
Jak wskazuje w rozmowie ekspertka, dziś w Polsce, nie odbiegamy od światowych standardów terapii, natomiast wciąż pojawiają się nowe leki i możliwości leczenia pacjentów. Dają one możliwość terapii pacjentów koncentratami rekombinowanych czynników krzepnięcia o przedłużonym okresie działania .
Pojawiły się już leki, które są lekami długodziałającymi, co skutkuje koniecznością znacznie rzadszych wkłuć dożylnych. Pojawiły się także zupełnie nowe leki, które nie są czynnikami krzepnięcia, ale zastępują ich działanie - stosuje się je jeszcze rzadziej i je podaje podskórnie, a nie dożylnie - mówi dr Halina Bobrowska.
Jeden z tych leków jest dostępny w Polsce, ale dla ograniczonej grupy pacjentów. Do tej terapii, kwalifikowani są jedynie pacjenci z inhibitorem (przeciwciałem rozkładającym przetaczany czynnik) i są po nieudanej immunotolerancji (leczeniu, które miało spowodować zaniknięcie tego inhibitora).
Ci (kwalifikowani do leczenia - przyp.) pacjenci są w szczęśliwej sytuacji i przyjmują lek podskórnie, raz na dwa-cztery tygodnie, zapominając już jak wyglądają wlewy związane z hemofilią, a w przypadku hemofilii A pacjent leczony standardowymi lekami wymaga dożylnych iniekcji (przyjmuje standardowe leki - przyp.) nawet trzy-cztery razy w tygodniu - mówi hematolog.
Chcielibyśmy by dostępność tych leków była zdecydowanie większa dla pacjentów. Zdajemy sobie sprawę (lekarze - przyp.), że nic nie jest za darmo oraz, że nie stać na bezgraniczne finansowanie kilkukrotnie droższych terapii. Warto jednak pochylić się nad rozszerzeniem dostępności do tych terapii dla poszczególnych grup pacjentów - ocenia dr Halina Bobrowska.
Jak relacjonuje ekspertka, wśród pacjentów korzystających z nowoczesnych terapii w ramach badań klinicznych, zauważalne są efekty stosowania tego leczenia. “Nawet gdy u pacjenta były stawy docelowe, gdzie pomimo stosowanych leków krwawienie nawracało, po terapii nowoczesnymi lekami, krwawienia te ustępują.”
Lekarze i pediatrzy w porozumieniu z ośrodkami pediatrycznymi leczącymi dzieci na hemofilię zauważyli jednak, że w jednym zakresie odstajemy od standardów międzynarodowych, szczególnie w zakresie populacji chorych na hemofilię A bez inhibitora. W tej sprawie wystąpili do Narodowego Centrum Krwi o zapewnienie tym chorym dostępu do alternatywnej, umożliwiającej skuteczne leczenie terapii.
Jak wskazują, są pewne grupy pacjentów, którzy na ten moment, kwalifikują się do leczenia, które nie jest efektywne i nie chroni ich przed krwawieniami. Jak uzasadniają eksperci, związane jest to najczęściej z trudnościami z dożylnym podawaniem tych leków bądź brakiem ich skuteczności w zalecanych dawkach.
Uwzględniając koszt tych leków, zasadne byłoby rozszerzenie refundacji terapii o przedłużonym działaniu - najlepiej na leki podawane podskórnie - szczególnie w grupie pediatrycznej dla najmłodszych dzieci, u których wkłuwanie się dożylnie stanowi olbrzymi problem - mówi hematolog.
Szacuje się, że w Polsce że liczba dzieci z tą największą niezaspokojona potrzebą terapeutyczna wynosi ok 75.
Należałoby też uwzględnić dostęp do takiego leczenia dla grupy pacjentów, u której nawracają krwawienia do stawów, pomimo prawidłowego leczenia profilaktycznego. Dla pacjentów, u których zdarzyłyby się dwa, trzy wylewy do stawów w przeciągu roku, pomimo prowadzonej profilaktyki, korzystna byłyby możliwość kwalifikowania do leczenia lekami najnowszej generacji, które nie są czynnikami, a zastępują ich działanie - dodaje.
Dostęp do takiego leczenia mają już chorzy w 20 krajach europejskich w także w krajach o podobnym PKB jak Polska: Rumunia, Chorwacja czy Czechy.
Zdarza się też, że u pacjenta występuje problem z dostępem do żył - czy to z powodu już kilkukrotnego zakładania portów naczyniowych, czy z innych przyczyn ograniczających dostęp do układu naczyniowego. W takich przypadkach podawanie tradycyjnych koncentratów czynników krzepnięcia, jest albo bardzo utrudnione, albo zupełnie niemożliwe. Ci pacjenci także mogliby skorzystać na rozszerzeniu kwalifikacji do leczenia najnowocześniejszymi terapiami - wskazuje dr Halina Bobrowska.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze