Reklama

Helicobacter pylori - choroba cywilizacyjna?

Szacuje się, że bytuje ona w przewodzie pokarmowym połowy ludzi na świecie. Zakazić się nią można poprzez drogę pokarmową, dlatego na masową skalę występuje w krajach rozwijających się. Nie omija jednak przy tym państw rozwiniętych. Mowa o helicobacter pylori, którą zakażenie jest bardzo powszechne, a wraz z rozwojem cywilizacji powinno być na odwrót.

 

Czym jest helicobacter pylori?

Helicobacter pylori jest pałeczką, czyli bakterią o wydłużonym kształcie mającą rzęski, które umożliwiają jej poruszanie. Bytuje w błonie śluzowej żołądka, ale można ją także znaleźć w płytce nazębnej czy kale. Posiada enzym - ureazę, która pozwala jej przeżyć w kwaśnym środowisku żołądka i utrudnia wyeliminowanie jej z organizmu człowieka.

Do zakażenie bakteriami helicobater pylori dochodzi drogą pokarmową, np. poprzez jedzenie z jednego talerza z osobą zakażoną czy picie z tej samej butelki. Transmisję wirusa ułatwia także brak dbałości o higienę, czyli np. dotykanie brudnymi, nieumytymi rękoma jedzenia czy okolic ust, niemycie owoców i warzyw, zła obróbka termiczna jedzenia oraz również niehigieniczne warunki jego przygotowywania. Niektórzy badacze dodają, że do zakażenia może dojść także podczas pocałunku z osobą zarażoną, jednak teza ta nie jest w 100 proc. potwierdzona. 

Reklama

Bardziej podatne na zakażenie są osoby z państw rozwijających się, których warunki mieszkaniowe i ekonomiczne nie są najlepsze, ale także nałogowi palacze czy osoby często sięgajace po alkohol. Okazuje się, że znaczenie może mieć również rasa - osoby czarnoskóre częściej zarażają się helicobacter pylori. Ma to jednak również związek z miejscem ich zamieszkania - duża część osób czarnoskórych zamieszkuje kraje rozwijające się. 

Według naukowców płeć nie ma wpływu na częstość zakażeń, chociaż niektóre badania wykazały, że częściej zarażają się mężczyźni niż kobiety. Może to jednak wynikać z tego, że to panie częściej stosują antybiotyki w innych wskazaniach, które przy okazji mogą chronić je przed transmisją wirusa.

Reklama

 

Helicobacter pylori problemem globalnym?

Według Światowej Organizacji Zdrowia zakażenie występuje u ok. 70 – 80 proc. populacji ogólnej krajów rozwijających się i ok. 30 proc. krajów wysoko uprzemysłowionych. Polska zajmuje miejsce pośrednie z zakażeniami na poziomie ok. 40 - 60 proc.. Szacuje się, że zainfekowanych jest ok. 60 proc. populacji powyżej 18. roku życia i ok. 30 proc. populacji do 18. roku życia.

Helicobater pylori przenosi się bardzo szybko i może prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych, takich jak: choroba wrzodowa żołądka i/lub dwunastnicy, chłoniaka żołądka typu MALT (choroba onkologiczna) czy choroba Menetriera (przerost błony śluzowej żołądka). Zakażenie tą bakterią jest jednak nie tylko niebezpieczne z uwagi na powikłania, jakie mogą się pojawić u chorego, ale też przez to, że u prawie 90 proc. zarażonych nie występują żadne objawy. U pozostałej części wskazywać na to, że są nosicielami Helicobacter pylori, mogą takie dolegliwości, jak:

Reklama
  • nudności,
  • zgaga,

  • wzdęcia,

  • bóle brzucha,

  • biegunki,

  • osłabiony apetyt lub jego brak,

  • zaparcia,

  • niestrawność.

 

Rozpoznanie i leczenie zakażenia Helicobacter pylori

Jest wiele sposobów diagnostyki Helicobacter pylori. Niektóre są nieinwazyjne, czyli np. test serologiczny (wykonany poprzez pobranie i zbadanie krwi lub śliny), test oddechowy (pacjent połyka mocznik, a wydychane powietrze zostaje poddane testom na poziom węgla pochodzącego z rozkładu połkniętego mocznika) czy poprzez badanie kału (posiew lub sprawdzanie obecności antygenów tej bakterii). Do rozpoznania zakażenia stosuje się również metody inwazyjne, takie jak pobranie wycinka błony śluzowej podczas badania gastroskopowego, który następnie bada się za pomocą testu urazowego. 

Reklama

Po zdiagnozowaniu zakażenia bakterią Helicobacter pylori, w większości przypadków stosuje się antybiotykoterapię oraz leki zmniejszające wydzielanie soku żołądkowego, czyli tzw. inhibitory pompy protonowej. Najczęściej stosowane antybiotyki to amoksycylina, metronidazol oraz klarytromycyna, chociaż na tą ostatnią w Polsce wykazano dużą odporność szczepów Helicobacter pylori. Warto również wiedzieć, że bakteria ta należy do gram - ujemnych, które wyróżniają się zewnętrzną błoną komórkową. Dlatego też nie tak łatwo je zwalczyć, a terapii stosowanych w zakażeniu nią jest kilka. 

Leczenie zakażenia bakterią Helicobacter pylori, kiedy nie wystąpiły jeszcze poważne powikłania, trwa od tygodnia do dwóch. Wówczas, aby wzmocnić działanie leków, zaleca się stosowanie diety lekkostrawnej. Niepowinno się przy tym dopuszczać do ani uczucia głodu, ani przejedzenia, bo w obu przypadkach żołądek produkuje więcej kwasu solnego, który jest idealnym środowiskiem dla Helicobacter pylori.  Zaleca się jeść częściej, ale mniejsze porcje, aby nie obciążać żołądka. Przy terapii powinno wykluczyć się z jadłospisu m.in. wody i napoje gazowane, ostre przyprawy, dania tłuste, smażone, a także alkohol, co jest logiczne przy stosowaniu antybiotykoterapii. 
 

Reklama

Warto pamiętać, że zalecenia dotyczące poszczególnych terapii zmieniają się tak szybko, jak następuje postęp medycyny. Przedstawione w artykule informacje opierają się na obecnie obowiązujących zaleceniach, natomiast ich aktualizacja nastąpi już niedługo.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości