Jarosław Gowin, wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego mówił w poniedziałek o swojej propozycji wprowadzenia płatnych studiów medycznych. W jego ocenie miałoby to rozwiązać problem braku lekarzy w Polsce. Zaznaczył też, że minister zdrowia jest przeciwny temu rozwiązaniu.
Liczę, że jeżeli nie tą drogą, którą ja proponuję, to może jakąś inną drogą, zaproponowaną przez Ministerstwo Zdrowia, uda się zapewnić Polakom dostęp do dobrej opieki zdrowotnej – mówił Gowin podczas spotkania w Centrum Zrównoważonego Rozwoju i Poszanowania Energii w Miękini.
Kształcimy lekarzy dla najbogatszych krajów
Obecnie koszt kształcenia jednego studenta, to pół miliona złotych, do tego wielu z nich zaraz po ukończeniu nauki wyjeżdża za granicę i dlatego Gowin uważa, że nie powinniśmy finansować kształcenia lekarzy dla najbogatszych krajów Europy i świata, że nas na to nie stać. - Trzeba się zapytać, czy relatywnie ubogie polskie społeczeństwo rzeczywiście powinno finansować kształcenie wielotysięcznych rzesz lekarzy dla najbogatszych krajów Europy i świata? - mówił szef resortu nauki.
Stypendia pokryją koszty nauki
Student medycyny otrzymywałby jednak państwowe stypendium w pełni pokrywające koszty nauki, które po zakończeniu edukacji musiałby odpracować w Polsce. Po kilku latach koszty byłyby umarzane. Ale, gdyby chciał emigrować, to musiałby je zwrócić. Z taką propozycją jednak musiałoby wyjść Ministerstwo Zdrowia. Resort tę propozycję analizuje, jak zapewniała Milena Kruszewska, rzecznik MZ,
Janusz Maciejowski
Polecamy także:
O stanowisku lekarzy do propozycji premiera Gowina pisaliśmy
Źródło: PAP
Foto: nauka.gov.pl
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!