Niemowlęta cierpią czasem na asymetrię, problemy z napięciem mięśniowym, których pediatra nie jest w stanie zdiagnozować. To zadanie fizjoterapeutów, którzy wnoszą, aby wprowadzić ich patronażowe wizyty u dzieci, diagnozować problemy i jak najwcześniej zaczynać rehabilitację.
Wiele dzieci boryka się z różnymi wadami postawy. Jeśli np. skoliozy, asymetrie, napięcia mięśniowe nie zostają wcześniej wyćwiczone, rehabilitowane, w dorosłym życiu potrafią być uciążliwe. Problem w tym, że na wczesnym etapie rozwoju dziecka pewnych wad postawy nie jest w stanie zdiagnozować ani pediatra, ani neurolog ani ortopeda. Stąd w Krajowej Izbie powstał Zespół ds. Fizjoprofilaktyki, w którym specjaliści stworzyli projekt wizyt patronażowych fizjoterapeuty, które miałaby odbywać się między 10. a 14. oraz 20. a 24. tygodniem życia dziecka. Na podobnych zasadach do funkcjonujących już od kilku lat wizyt patronażowych położnej.
500 zł jako koszt
- Na początek proponujemy aby tymi wizytami objąć dzieci, które po porodzie dostały mniej niż 10 punktów w skali Apgar. U nich jest większe ryzyko rozwoju nieprawidłowości. Pewne subtelności, jak wzmożone czy obniżone napięcia mięśniowe, jest w stanie wychwycić tylko fizjoterapeuta. Nas uczy się tego na studiach. Czasem rodzice zastanawiają się dlaczego półroczne dziecko nie podnosi główki, ośmiomiesięczne nie siada. A problem tkwi właśnie w nieprawidłowym napięciu mięśniowym - twierdzi Maciej Krawczyk, ustępujący prezes Krajowej Izby Fizjoterapeutów.
Wskazuje, że wizyty fizjoterapeuty powinny odbyć się dwie. - Jeśli podczas pierwszej, u dziecka do piątego miesiąca życia specjalista stwierdziłby nieprawidłowości, mógłby pokazać rodzicom jak malucha nosić, przewijać układać. Być może to wystarczyłoby do skorygowania wady. A jeśli to nie przyniosłoby efektów, podczas kolejnej wizyty przypadającej kilka tygodni później, fizjoterapeuta powinien skierować niemowlę do poradni rehabilitacyjnej - wyjaśnia M. Krawczyk i szacuje, że koszt takich dwóch wizyt wyniósłby NFZ ok 500 zł.
W niektórych miejscach w Polsce samorządy wespół z fizjoterapeutami już realizują i finansują program wizyt patronażowych.
- Odbywa się to w gminie Kleszczów, pod Bełchatowem. Rodzice są zachwyceni i my chcielibyśmy to rozszerzać. Ale nie każdy samorząd na to stać, więc może NFZ powinien refundować te wizyty, jak płaci za wizyty położnej - zauważa Marek Wójcik, ekspert ds. ochrony zdrowia Związku Miast Polskich.
Fizjoterapeuci już chodzą po domach
Plany wdrożenia tego programu ma też gmina Uniejów z woj. kujawsko-pomorskiego. Złożyła do Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji wniosek a akceptację tego programu.
- Przed pandemią były plany, aby w Gdyni fizjoterapeuci realizowali wizyty patronażowe. Niestety przesunęło się to w czasie, ale liczymy, że program będzie się rozwijał - wskazuje Maciej Krawczyk.
Dziś żyjemy w takich czasach, że jako społeczeństwo doświadczamy ogromnej dezinformacji. Rodzic, który nie jest specjalistą, nie ma jasnych wskazówek dotyczących tego, jak powinien wyglądać prawidłowy rozwój jego dziecka. Nie wyłapie też wszystkich nieprawidłowości. Rodzice naprawdę błądzą, szukają na własną rękę rozwiązań, a jak wiadomo, nie każda znaleziona w Internecie porada jest rzetelna.
Polecamy także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze