Reklama

Glejaki: 25 lat stagnacji i pierwsza realna zmiana. Mutacja IDH jako cel terapeutyczny

Przez ćwierć wieku leczenie glejaków praktycznie nie uległo zmianie, poza doskonaleniem technik chirurgicznych i optymalizacją radioterapii oraz chemioterapii. Teraz, po raz pierwszy od dekad, pojawia się szansa na realne spowolnienie choroby dzięki terapii celowanej skierowanej przeciw mutacji IDH.

Nowotwór młodych dorosłych: wyzwania diagnostyczne i terapeutyczne

Glejaki rozlane typu dorosłego są nowotworami o nieuleczalnym przebiegu, charakteryzującymi się ciągłym wzrostem i naciekaniem sąsiednich struktur mózgu. Szczególnie podtyp z mutacją IDH1/IDH2 dotyka często osób w wieku 35–45 lat w pełni aktywnych zawodowo i społecznie. To jedna z najbardziej nieprzewidywalnych i wyniszczających chorób mózgu. 

Jak podkreślali eksperci: prof. dr hab. n. med. Radosław Rola i dr hab. n. med. Tomasz Kubiatowski podczas XV Letniej Akademii Onkologicznej dla Dziennikarzy, mimo postępu naukowego i technologicznego, nadal nie udało się opracować skutecznej metody, która pozwoliłaby na wyleczenie pacjenta.

Reklama

Glejak jest swoistego rodzaju workiem, do którego wrzucamy całą grupę schorzeń. Są to choroby, które wywodzą się z komórek glejowych, czyli komórek w obrębie układu nerwowego. Choroby w obrębie tychże komórek mogą prowadzić do rozwinięcia się różnych podtypów glejaka. Niestety, choroba ta wciąż nie daje się wyleczyć, a nasze działania skupiają się na spowalnianiu jej rozwoju i poprawie jakości życia pacjenta – tłumaczył prof. Rola, neurochirurg. 

W Polsce zapadalność na glejaki wynosi około 5 przypadków na 100 tys. osób, co kwalifikuje tę chorobę jako rzadką. Glejaki o niskim stopniu złośliwości najczęściej dotyczą młodych dorosłych, natomiast u dzieci przeważają inne typy nowotworów mózgu.

Reklama

Objawy, których nie można lekceważyć

Glejaki o niskim stopniu złośliwości długo mogą nie dawać żadnych objawów, ale pierwszym sygnałem alarmowym bywa często napad padaczkowy lub nagłe zaburzenia neurologiczne. Choroba rozwija się skrycie, a w momencie rozpoznania często jest już zaawansowana – zwracał uwagę prof. Rola.

U dzieci guzy te objawiają się najczęściej bólami głowy i wymiotami, podczas gdy u dorosłych dominują deficyty poznawcze, niedowłady, napady padaczkowe czy zaburzenia mowy. 

Ścieżka pacjenta jest niestety wyboista. Jeżeli taki pacjent trafi na przykład na SOR, to ma on jako pierwszy element diagnostyki wykonywaną tomografię komputerową. Jeżeli jest to młody człowiek, tak jak mówiłem, powiedzmy trzecia dekada życia, to w momencie kiedy zrobimy mu tylko tomografię, a on miał pierwszy w życiu napad padaczkowy, to ona nic nie wykryje. Dlatego badaniem z wyboru jest rezonans magnetyczny. Powinien on zawierać cały zestaw sekwencji, które są w stanie w sposób wysoce prawdopodobny powiedzieć nam, z jakim rodzajem guza mamy do czynienia - wyjaśnił prof. Rola.

Reklama

Dlaczego nie można wyleczyć glejaka?

Obecnie żadna znana metoda nie pozwala na całkowite usunięcie guza. Nawet operacja neurochirurgiczna daje jedynie czasową poprawę.

Usuwamy tyle guza, ile się da bez szkody dla pacjenta. Maksymalna bezpieczna resekcja to standard, ale komórki nowotworowe mogą być rozsiane nawet daleko od widocznego ogniska – podkreślał prof. Rola.

Radioterapia i chemioterapia spowalniają chorobę, lecz niosą ze sobą ryzyko długotrwałych działań niepożądanych. 

Bariera krew-mózg oraz heterogenność komórek nowotworowych sprawiają, że tradycyjne terapie onkologiczne są ograniczone w skuteczności. Musimy szukać nowych rozwiązań – mówił prof. Rola.

Reklama

Przełom: mutacje IDH jako punkt zwrotny w diagnostyce i terapii

Nowa klasyfikacja WHO z 2021 r. umocniła rolę badań molekularnych w rozpoznaniu glejaków. Kluczowe znaczenie zyskały mutacje genu dehydrogenazy izocytrynianowej (IDH). Status IDH jest obecnie jednym z najważniejszych markerów diagnostycznych i prognostycznych, glejaki IDH mutant mają z reguły lepsze rokowanie niż IDH Wild-type, które są bardziej agresywne i trudniejsze w leczeniu.

Odkrycie mutacji IDH zrewolucjonizowało nasze podejście. Dzięki niemu możemy lepiej prognozować przebieg choroby i indywidualizować leczenie – podsumował dr Kubiatowski.

Reklama

Mutacje IDH pojawiają się na bardzo wczesnym etapie rozwoju glejaka i prowadzą do odwracalnych zmian epigenetycznych, które mają kluczowy wpływ na agresywność choroby.

Terapie celowane nadzieją dla chorych

Podczas konferencji zwracano uwagę na najnowsze doniesienia dotyczące terapii celowanych skierowanych przeciwko mutacjom IDH.

Leki z grupy inhibitorów mIDH, takie jak worasydenib, pozwalają spowolnić progresję choroby, szczególnie gdy są podawane we wczesnym stadium, zaraz po pierwszej resekcji guza. To może być prawdziwy przełom dla tej grupy pacjentów – mówił dr Kubiatowski.

Reklama

Eksperci podkreślali, że okno terapeutyczne dla zastosowania inhibitorów IDH jest najkorzystniejsze w początkowej fazie choroby, zanim glejak nabierze cech bardziej złośliwych. 

W badaniu fazy III INDIGO lek wykazał wydłużenie mediany czasu wolnego od progresji z 11,1 do 27,7 miesiąca. Choć worasydenib nie prowadzi do wyleczenia, daje realną szansę na dłuższe utrzymanie kontroli nad chorobą przy akceptowalnym profilu bezpieczeństwa. To pierwszy od 25 lat zatwierdzony lek zmieniający standard postępowania w tej grupie chorych.

Reklama

W lipcu 2025 r. CHMP EMA wydał pozytywną opinię dla worasydenibu, inhibitora mIDH1/2 w leczeniu dorosłych pacjentów z rozlanym glejakiem po resekcji guza. W Unii Europejskiej worasydenib ma być stosowany u dorosłych i młodzieży w wieku powyżej 12 lat i o masie ciała co najmniej 40 kg, u których przeprowadzono jedynie interwencję chirurgiczną i u których nie jest konieczna natychmiastowa radioterapia lub chemioterapia. Stosowanie tego leku pozwala na opóźnienie rozpoczęcia radioterapii i chemioterapii, co jest szczególnie istotne dla młodszych pacjentów, u których ryzyko odległych działań niepożądanych terapii jest największe.

Pacjent w centrum uwagi

Glejaki dotykają młodych, aktywnych ludzi. To choroba, która diametralnie zmienia życie, nie tylko chorego, ale całej jego rodziny. Długotrwała niepewność, konieczność powtarzanych operacji i skutki uboczne leczenia to codzienność pacjentów. 

Reklama

W modelach zalecanych przez WHO i implementowanych w niektórych krajach Europy Zachodniej pacjent z glejakiem ma stały dostęp do koordynatora opieki, zespołu multidyscyplinarnego (neurochirurg, onkolog, neurolog, psychoonkolog, fizjoterapeuta) oraz usług wsparcia społecznego. W Polsce takie podejście jest dopiero wdrażane, m.in. w wybranych ośrodkach akademickich i w ramach pilotaży Krajowej Sieci Onkologicznej.

Wnioski z sesji klinicznej podczas XV Letniej Akademii Onkologicznej

Eksperci są zgodni: mimo postępu medycyny, glejaki rozlane wciąż pozostają ogromnym wyzwaniem. Odkrycie mutacji IDH daje jednak realną nadzieję na zmianę paradygmatu leczenia, nie tylko dzięki terapiom celowanym, ale i lepszej diagnostyce.

Reklama

To pierwszy od 25 lat krok w kierunku realnej poprawy rokowań u pacjentów z glejakami. Wierzymy, że dzięki postępowi w biologii molekularnej i rozwojowi nowych leków będziemy mogli zaoferować pacjentom dłuższe i lepsze życie – podsumował swoje wystąpienie dr Kubiatowski.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: XV Letnia Akademia Onkologiczna dla Dziennikarzy, materiały PAP, WHO Classification of Tumours CNS 2021, Badanie INDIGO, wyniki CHMP EMA 2025 / Opracowanie własne Aktualizacja: 10/08/2025 12:39
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości