Reklama

Gen z wirusa w walce ze ślepotą. Nowa terapia genowa - katowicki szpital rozpoczął nabór do programu lekowego

Uniwersyteckie Centrum Kliniczne w Katowicach rozpoczęło nabór do programu lekowego, który jest nadzieją dla chorych na wrodzoną ślepotę Lebera. Terapia genowa może wspomóc chorych w walce z tą ultrarzadką chorobą. O szczegółach w rozmowie z politykazdrowotna.com mówi prof. dr hab. n. med. Adrian Smędowski, prof. SUM i zastępca lekarz kierujący Oddziałem Okulistyki Dorosłych Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Katowicach, p.o. Kierownika Kliniki Okulistyki Dziecięcej.

Wrodzona ślepota Lebera

Zanim przejdziemy do programu, którym Pan Profesor się zajmuje, zacznijmy od wyjaśnienia, czym jest ta choroba?

To choroba genetyczna (rozwojowa) dotycząca siatkówki oka. W siatkówce funkcjonują komórki światłoczułe, tak zwane fotoreceptory, które mają zdolność przetwarzania bodźców świetlnych w impulsy nerwowe. To właśnie one skomplikowaną drogą docierają do mózgu i są tam interpretowane w postaci obrazów. We wrodzonej ślepocie Lebera możemy mieć do czynienia z dwoma sytuacjami: receptory, czyli komórki światłoczułe nie wykształciły się prawidłowo w czasie rozwoju oka albo wykształciły się właściwie, lecz nie posiadają swojej prawidłowej funkcji, a przez to niemożliwy jest proces widzenia. Widzenie jest bardzo słabe od urodzenia i może się jeszcze pogorszyć albo nie ma go w ogóle i dziecko jest niewidzące.

Terapia genowa

Na czym polega terapia genowa w tym programie?

Geny w całym naszym organizmie odpowiadają za to, jak zbudowana jest dana struktura, czyli jak zbudowana jest komórka lub w jaki sposób funkcjonuje. W przypadku wrodzonej ślepoty Lebera zidentyfikowanych jest kilkadziesiąt genów, których mutacje mogą powodować zaburzenia budowy bądź funkcji komórek fotoreceptorów. W przypadku terapii genowej ideą jest dostarczenie do komórki prawidłowego genu, który zastąpi gen uszkodzony. W przypadku choroby, która dotyczy zaburzenia funkcji fotoreceptorów, tym właśnie prawidłowym genem możemy poprawić funkcję komórki, a tym samym poprawić widzenie.

Reklama

Oczywiście, żeby prawidłowy gen dostał się do komórki wewnątrz gałki ocznej, potrzebna jest iniekcja, czyli zastrzyk pod siatkówkę, bo właśnie tam znajdują się komórki światłoczułe. W zastrzyku zawarte są cząsteczki wirusa, który nie jest chorobotwórczy, został zmodyfikowany laboratoryjnie, aby służyć jako transporter dla dostarczanych genów. W swojej strukturze zawiera prawidłowy gen, zdolny do wbudowania w określoną komórkę, czyli w tym przypadku w fotoreceptory. Dzięki temu usprawnia funkcję komórki, a tym samym poprawia widzenie pacjenta. Warto jednak dodać, że nie jest to poprawa, która sprawi, że pacjent niewidzący nagle zaczynie wszystko widzieć, bo to nie jest możliwe. Ta choroba jest bardzo głęboko zakorzeniona w całej strukturze siatkówki, a fotoreceptory są tylko jednym z ogniw, które odpowiadają w siatkówce za widzenie.

Natomiast terapia może w znaczący sposób poprawić widzenie. Na przykład pacjent, który ma zdolność widzenia wyłącznie światła, a nie jest w stanie rozpoznawać kształtu czy ruchów, na skutek terapii genowej może zacząć widzieć ruch i będzie rozpoznawać podstawowe kształty.

Reklama

Mogłoby się wydawać, iż to coś bardzo znikomego, natomiast dla słabowidzącego pacjenta, który funkcjonuje w społeczeństwie, taka poprawa naprawdę odmienia życie. Wrodzona ślepota Lebera zwykle jest bowiem chorobą jednonarządową, dotyczy tylko wzroku i w większości przypadków pacjenci są ogólnie zdrowi. Nie mają innych dolegliwości, są również sprawni intelektualnie i pozostają w większości przypadków aktywni zawodowo. Dla nich to przełom w życiu, dający więcej możliwości, zarówno w funkcjonowaniu codziennym, uniezależnieniu się w pewnym sensie od innych osób, jak również dający większe możliwości zawodowe.

Skuteczność terapii

Jaka jest skuteczność tej terapii?

System skonstruowany został w ten sposób, że skuteczność dostarczenia genu jest bardzo wysoka. Znaczna część fotoreceptorów, czyli komórek światłoczułych uzyska na skutek tej terapii prawidłowy gen. Nie zawsze przekłada się to jednak na efekt, ponieważ wrodzona ślepota Lebera, tak jak każda choroba genetyczna, może mieć oba komponenty: może powodować zaburzenia rozwoju struktur, jak i funkcji. Jeżeli jakiś fotoreceptor, jakaś komórka nieprawidłowo się rozwinęła, to nawet jeżeli będziemy próbowali poprawić funkcję tej nieprawidłowo zbudowanej komórki, najpewniej to się nie uda. Są więc pewne ograniczenia ze strony inżynierii biotechnologicznej, które powodują, iż nie zawsze terapia genowa jest tak skuteczna, jakbyśmy oczekiwali, mimo skutecznego dostarczenia nowego genu do komórki.

Reklama

Choroby siatkówki dotykają 300 tys. pacjentów

Jaka jest skala problemu i skala potrzeb w terapii tej choroby?

Warto sobie uświadomić, że choroby genetyczne siatkówki to choroby rzadkie. Przyjmuje się, że w Polsce może funkcjonować około 300 tys. pacjentów cierpiących na takie choroby. Natomiast wrodzona ślepota Lebera jest z kolei klasyfikowana jako choroba ultrarzadka i szacuje się, że takich przypadków w Polsce jest kilkaset. Z tej liczby do terapii genowej kwalifikuje się około 40 pacjentów. Terapia genowa, o której rozmawiamy, skonstruowana jest dla jednej tylko mutacji w genie RPE 65. Nie jest dedykowana innym znanym mutacjom powodującym tę chorobę, w związku z tym idea - i nadzieja - jest taka, iż każdy pacjent, który według wytycznych Narodowego Funduszu Zdrowia kwalifikuje się do tej terapii, będzie miał szansę tę terapię otrzymać.

Jedna dawka i koszt 1,5 mln zł

Czy to kosztowna terapia?

Koszt jednej dawki zawarty jest w przedziale od 1,2 do 1,5 miliona złotych. Terapia genowa jest jednak zaprojektowana na jedną tylko dawkę. Fotoreceptory są z nami przez całe życie, nie przybywa ich, lecz ubywa w ciągu naszego życia. Zatem jeżeli komórka otrzyma nowy gen, powinna posiadać go w strukturze do końca swojego życia.

Reklama

Na jakim etapie jest realizacja programu w UCK?

Aktualnie dwójka pierwszych pacjentów  odbyła kwalifikację w naszym ośrodku do podania leku. Mamy też wszystkie wyniki badań, które są wymagane przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Specjalna komisja, która decyduje o terapii w ramach programu lekowego, analizuje teraz te wyniki i wyda ostateczną decyzję, czy dany pacjent klasyfikuje się do poddania terapii. Tak są skonstruowane programy lekowe.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 10/09/2025 06:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości