Dziś wielu panów chce, ale nie może zostać ojcami. Chemizacja i zatrucie środowiska, powodują, że mężczyźni dziś po 35. roku życia gwałtownie zaczynają tracić testosteron, a w konsekwencji mają coraz mniej plemników w nasieniu. Niepłodność męską jednak też się leczy.
Dzień Ojca to nie jest szczęśliwy dzień dla wszystkich. Jedni panowie dostają prezenty od swoich dzieci a inni mogą po cichu cierpieć. Bo chcieliby być ojcami, a nie mogą. Cierpią jeszcze bardziej, gdy widzą łzy i smutek swoich partnerek, żon, które nie mogą zostać matkami.
Według Polskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu w Polsce ok. 1,5 mln par leczy się z powodu niepłodności. W 40 proc. przypadkach przyczyna niepłodności leży po stronie damskiej, a w 40 proc. po stronie męskiej. Pozostałe 20 proc. jest nie do końca określone. Czasami dwoje ludzi jest zupełnie zdrowych a z jakiś przyczyn ich dziecko nie przychodzi na świat.
Z okazji przypadającego w czerwcu Dnia Ojca, Stowarzyszenie Nasz Bocian realizuje w czerwcu dziesiątą, jubileuszową kampanię społeczną: “Tata. Najważniejsze słowo dla mężczyzny” - akcję, która ma na celu upowszechnianie wiedzy na temat niepłodności męskiej oraz w ramach której rokrocznie przekazuje pacjentom około 1000 bezpłatnych badań nasienia. Na dziś jeszcze kilka miejsc zostało w Warszawie i na Śląsku.
Siedzący tryb życia zabija płodność
Corocznym partnerem w ramach tej akcji jest Uniwersyteckie Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka, w m.in. którym mężczyźni mogą wykonać bezpłatne badanie nasienia.
Tymczasem z męską płodnością jest coraz gorzej. Stowarzyszenie Nasz Bocian podaje, że do 2050 r. 40 proc. mężczyzn będzie niepłodnych. Przyczyną jest m.in. zatrute środowisko i niesprzyjający płodności, siedzący tryb życia.
-Dlatego mężczyźni, podobnie jak kobiety, powinni się badać pod kątem płodności, gdy para nie może doczekać się ciąży. Badanie nasienia jest badaniem nieinwazyjnym. A możemy z niego wiele wyczytać. Obnaża jakie są plemniki. Czy jest ich mało, czy są ruchliwe, czy uszkodzone. Czasem wychodzi, że pan w ogóle nie ma plemników a dokładniejsza diagnostyka pokazuje nam, że nie są one po prostu uwalniane z jądra. Wówczas należy zrobić biopsję jądra. Dziś medycyna, farmakoterapia jest w stanie w wielu przypadkach pomóc podnieść parametry nasienia, pomóc także parze zajść w ciążę - wskazuje prof. Mirosław Wielgoś, szef Uniwersyteckiego Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka.
Andropauza męska
Specjaliści od zdrowia męskiego mówią wręcz o męskiej andropauzie i alarmują, że wiek jest u mężczyzn także czynnikiem obniżającym płodność. Po 40. roku życia u niektórych panów może spadać liczba plemników.
- Tymczasem panowie wstydzą się badać. Duża rola ich partnerek, żon w tym aby zachęcały ich do leczenia, ale i wcześniej do profilaktyki. Mężczyźnie ciężko będzie w dzisiejszych czasach zostać ojcem jeśli prowadzi niewłaściwy tryb życia. To co zapewnia mu zdrowie, w tym zdrowie prokreacyjne, to odpowiednia dieta, z nastawieniem na białko, dobrej jakości sen, sport, seks i odpowiednie zarządzanie stresem - wskazuje Ewa Kemipisty- Jeznach, lekarz medycyny męskiej, która praktykuje m.in. w Medicover.
Podkreśla, że jeśli mężczyzna prowadzi niezdrowy tryb życia, ma często obniżony poziom testosteronu, a to jest m.in. powodem obniżonej płodności.
– To jest podstawowy hormon męski. Jego obniżce często towarzyszą stany depresyjne. - W naszych czasach głównym zabójcą testosteronu stał się stres. To on powoduje wzrost poziomu kortyzolu, czyli hormonu stresu. Z kolei podwyższony poziom tego ostatniego powoduje odkładanie się tłuszczu trzewnego w brzuchu.
Duży brzuch może oznaczać problemy z płodnością
Naukowcy odkryli w ostatnich latach, że w brzuchu znajduje się cała fabryka hormonów i białek, tzw. cytokin. Z jednej strony są one bardzo potrzebne, bo wzmacniają układ odpornościowy, ale w nadmiarze powodują procesy zapalne prowadzące m.in. do udarów. Poza tym w tłuszczu brzusznym występuje jeszcze około setki hormonów i cytokin wpływających na niezwykle ważny enzym, jakim jest aromataza.
- Wskutek niezwykle skomplikowanych reakcji chemicznych aromataza zmienia testosteron w kobiece estrogeny. Prowadzi to u mężczyzny do estrogenizacji, czyli pojawienia się żeńskich cech. Panowie zatem tyją i produkują dużo estrogenów, a to zmienia ich nie tylko fizycznie, ma negatywny wpływ na płodność, ale i psychicznie. Mężczyzna robi się czuły, melancholijny, płaczliwy. Tłuszcz odkłada się także na jego biodrach i piersiach - wskazuje dr Ewa Kempisty-Jeznach.
Żeńska antykoncepcja zabójcza dla panów
Z najnowszych badań wynika także, że męskiej płodności nie sprzyja również spożywanie mięsa zawierającego leki i hormony pochodzące z paszy podawanej zwierzętom hodowlanym. Niebezpieczne są także wody gruntowe przesycone żeńskimi hormonami i najróżniejszymi lekami. Co ciekawe, biorą się one tam stąd, że organizmy ludzkie przyswajają i przerabiają pobierane substancje czynne z leków jedynie w niewielkich ilościach. Reszta jest wydalana. Kobiety korzystając z antykoncepcji hormonalnej, wydalają w moczu sporo estrogenów i progesteronu, które swobodnie przepływają przez system filtracji w oczyszczalniach ścieków i trafiają do obiegu w przyrodzie.
Okazuje się także, że bardzo niebezpieczny dla męskiej płodności jest także bisfenol A (BPA), czyli związek organiczny używany m.in. do produkcji plastiku. Jeśli wnika do organizmu męskiego pod wpływem np. podgrzewania czy gniecenia plastikowego opakowania, działa jak estrogeny.
Wniosek z ostatnich odkryć i badań jest taki, że mężczyźni pod wpływem chemizacji świata i zatrucia środowiska, zaczynają tracić testosteron już w wieku 35 lat.
- Na przestrzeni 40 lat o ok. 60 proc. spadła jakość nasienia u mężczyzn. Płodność męska spada też z wiekiem. Dlatego trzeba bić na alarm, że niepłodność robi się coraz większym problemem. To choroba jak każda inna i można ją leczyć. Warto też uświadamiać przy tym panów jak ważny jest tryb życia jaki prowadzą. Jak ważny dla kwestii ich płodności jest ruch i odpowiednia dieta. I to, że parametry nasienia można czasem poprawić- wskazuje Marta Górna, przewodnicząca Stowarzyszenia Nasz Bocian.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!