Dzięki postępom w biologii molekularnej, onkologia wchodzi w erę indywidualizowanych terapii. Eksperci podczas debaty "Onkologia - Wspólna Sprawa" podkreślali znaczenie współpracy interdyscyplinarnej w walce z rakiem, co skutkuje lepszymi rokowaniami i skuteczniejszym leczeniem. Jednak najważniejszym problemem w sprawnym działaniu diagnostycznym według ekspertów, jest problem wciąż niedostatecznej akredytacji zakładów patomorfologicznych.
- Obecnie mamy zupełnie inny wymiar onkologii. Jesteśmy w stanie szyć na miarę leczenie dla pacjenta. Zbliżamy się do terapii diagnostycznej, interesuje nad przede wszystkim nieprawidłowość molekularna, przy czym oczywiście nie zapominamy o samym rozpoznaniu, o stopniu zaawansowania, stopniu sprawności, ale jednak mając informacje o profilu molekularnym komórki nowotworowej, jesteśmy w stanie dobrać leczenie i zaplanować strategię postepowania - dr hab. n. med. Beata Jagielska, Dyrektor Narodowego Instytutu Onkologii - Państwowego Instytutu Badawczego, Przewodnicząca Krajowej Rady Onkologicznej.
Beata Jagielska dodała, że immunoterapia stała się dziś królową onkologii i zmieniła jej oblicze. Przykładami są rak piersi i rak płuca, gdzie rokowania chorych zdecydowanie się poprawiły. Onkologię zmieniły także nowe profile toksyczności, które są odmienne od klasycznej chemioterapii, przykładem jest omawiana immunoterapia. Obecnie można powiedzieć, że onkologia stała się bardzo innowacyjną formą leczenia i wymaga ścisłej współpracy z diagnostą i lekarzem patomorfologiem oraz z diagnostą i ekspertem w dziedzinie biologii molekularnej, więc rekomenduje się postępowanie interdyscyplinarne.
- W tej chwili widać, że patomorfologia jest niezwykle istotna, onkologia potrzebuje patomorfologii. Dzięki biologii molekularnej, zmienia się także patomorfologia - prof. dr hab. n. med. Renata Langfort, Prezes Polskiego Towarzystwa Patologów, Kierownik Zakładu Patomorfologii Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc.
Według ekspertów, zakłady patomorfologii powinny być akredytowane, wówczas tylko wtedy diagnostyka przebiega prawidłowo. Akredytacja oznacza, że upoważniona jednostka wydaje oświadczenie, że określony podmiot jest kompetentny do wykonania danych zadań. Krajowa Sieć Onkologiczna nie rozwiąże problemu bez działania tego aspektu.
- Przy SONO 2 lub SONO 3, musi być zakład patomorfologii, który ma zaplecze do tego, żeby przeprowadzić właściwą diagnostykę, inaczej nie można sobie tego wyobrazić - podkreślała Renata Langfort.
- W Narodowym Instytucie, w roku 2024, skonsultowaliśmy blisko 6700 badań patomorfologicznych, czyli wyników, które budziły wątpliwość w rozpoznaniu, te wyniki nie były konkluzywne. Nie byliśmy w stanie w takich przypadkach podjąć decyzji terapeutycznej. To się przekłada w wielu przypadkach na wielomilionowe koszty, bo to jest blisko 8 mln złotych kosztów związanych z powtórną diagnostyką oraz koszty czasu pacjenta. Zatem to jest potężny problem. Bez akredytacji będzie nam bardzo trudno odnaleźć się w gąszczu wyników, które będziemy musieli przetwarzać, żeby doprecyzować terapie onkologiczną - potwierdziła Beata Jagielska.
Reklama
Biologia molekularna w onkologii to dziedzina badań, która skupia się na zrozumieniu molekularnych podstaw nowotworów. Wykorzystuje techniki analizy DNA, RNA i białek, aby badać zmiany genetyczne, które prowadzą do rozwoju raka. Celem tych badań jest odkrycie mechanizmów, które stoją za niekontrolowanym podziałem komórek, ich przeżyciem i zdolnością do rozprzestrzeniania się w organizmie.
- Biologia molekularna jest uzależniona od jakości patomorfologii. Wszystkie ośrodki, które się akredytowały, mają standard na takim poziomie, że z wykonaniem badań nie ma żadnego problemu. Problem jest z tymi jednostkami, które się nie akredytowały, ponieważ standard nie jest tam dotrzymywany. To widać po wynikach. Więc akredytacja jest niezbędna - mówił dr n. med. Andrzej Tysarowski, Kierownik Zakładu Diagnostyki Genetycznej i Molekularnej Nowotworów, Narodowy Instytut Onkologii - PIB, Prezes Polskiej Koalicji Medycyny Personalizowanej.
Reklama
Według Andrzeja Tysarowskiego, jeśli chodzi o rolę badań genetycznych, rozszerzają one swoje zakresy. Klasyczna genetyka również się rozwija i wchodzi w aspekty lecznicze. Badania genetyczne w onkologii przyczyniają się do znacznego postępu w diagnostyce i leczeniu nowotworów, umożliwiając bardziej indywidualne podejście do każdego pacjenta.
Badania genetyczne pozwalają na wczesne wykrywanie mutacji genetycznych związanych z rozwojem nowotworów. Często wykorzystywane są testy na obecność specyficznych mutacji, które mogą wskazywać na ryzyko zachorowania na określony typ raka. Przykładem mogą być testy na mutacje w genach BRCA1 i BRCA2, które zwiększają ryzyko raka piersi i jajnika. Pacjenci, u których wykryto dziedziczne mutacje, mogą skorzystać z bardziej intensywnych badań przesiewowych lub wczesnego leczenia. Przykłady to mutacje w genach takich jak TP53 (związane z zespołem Li-Fraumeni) czy MLH1 i MSH2 (związane z rakiem jelita grubego).
Niektóre badania genetyczne pozwalają przewidzieć, jak dany nowotwór zareaguje na określone terapie. Na przykład, w przypadku raka piersi testy na obecność receptorów estrogenowych (ER) oraz HER2 mogą pomóc w decyzji o zastosowaniu odpowiednich leków (np. tamoksyfenu lub trastuzumabu).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze