Nadmierny hałas w polskich miastach przekracza bezpieczny próg i staje się coraz poważniejszym zagrożeniem dla zdrowia publicznego. Specjaliści apelują o zmianę przepisów i powrót do bardziej restrykcyjnych norm hałasu, wskazując na jego wpływ na słuch, układ nerwowy i serce.
Organizacje proekologiczne oraz naukowcy apelują o pilne zaostrzenie przepisów dotyczących dopuszczalnego poziomu hałasu w Polsce, zwłaszcza w dużych miastach, gdzie normy są obecnie zbyt łagodne.
Dźwięki powyżej 85 decybeli – takie jak te z ruchliwej ulicy – mogą prowadzić do trwałego uszkodzenia słuchu, problemów z sercem i układem nerwowym, alarmują eksperci przy okazji Międzynarodowego Dnia Świadomości Zagrożenia Hałasem, który przypada dziś.
– Na zdrowie negatywnie wpływają już dźwięki powyżej 55 dB – powodują zmęczenie, rozdrażnienie, bóle głowy czy brzucha – przypomina dr inż. Marcin Dębiński z Politechniki Lubelskiej.
Reklama
Obowiązujące od 2012 r. normy hałasu komunikacyjnego w Polsce są zbyt liberalne – w dzień dopuszczalne jest nawet 70 dB. Organizacje zrzeszone w Koalicji Polski Alarm Hałasowy apelują do premiera Donalda Tuska o powrót do wcześniejszych, surowszych limitów.
– Musimy postawić na transport publiczny – szybki, wygodny, elektryczny i dostępny dla każdego – mówi Paweł Pomian z EKO-UNII.
Dr Dębiński wskazuje, że nowoczesne systemy zarządzania ruchem oraz specjalne asfalty tłumiące hałas już przynoszą efekty:
– Na Alejach Racławickich w Lublinie zastosowano mieszankę BBTM – by było ciszej.
Piotr Podemski z inicjatywy Wybieram Ciszę proponuje tworzenie wydzielonych stref ciszy w miejscach publicznych:
– To może być poczekalnia, restauracja, tramwaj – wystarczy odrobina samodyscypliny.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska zapowiada analizę danych z map hałasu i programów ochrony środowiska, które trafią do Ministerstwa Zdrowia. Celem jest wypracowanie wspólnego stanowiska w sprawie hałasu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze