Reklama

Dyrekcja CZD odrzuca postulaty strajkujących pielęgniarek

Polityka Zdrowotna
27/05/2016 09:05

Już czwarty dzień trwa akcja protestacyjna pielęgniarek w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Kolejne spotkania wciąż nie przynoszą porozumienia. Dyrekcja Instytutu odrzuciła postulaty pielęgniarek. Siostry twierdzą, że - jak dotąd - nie otrzymały satysfakcjonującej propozycji. 

Od wtorku trwa protest pielęgniarek w Centrum Zdrowia Dziecka. Chodzi między innymi o wyegzekwowanie zaległych podwyżek, które pielęgniarkom obiecał w ubiegłym roku poprzedni rząd. Jak twierdzą pielęgniarki z CZD, z zadeklarowanych wtedy 400 zł, dostały tylko połowę. Protest nie jest prowadzony na oddziałach anestezjologii i intensywnej terapii oraz na oddziałach neonatologii, patologii i intensywnej terapii noworodka. Na pozostałych oddziałach obecność pielęgniarek została zredukowana do oddziałowych i jednej pielęgniarki.

Dyrektor Centrum Zdrowia Dziecka, Małgorzata Syczewska uważa, że strajkujące pielęgniarki łamią prawo, a ich działania zagrażają zdrowiu i życiu małych pacjentów. Władze Instytutu wciąż jednak deklarują chęć dalszych rozmów. W zdecydowanej większości przychody instytutu są związane z przychodami z NFZ, które nieznacznie się zmieniają, dlatego dyrekcja instytutu nie zgadza się na wszystkie postulaty strajkujących pielęgniarek - poinformowała dziś dyrektor instytutu.

Reklama

Nigdy w historii instytutu, gdzie zdarzały się różnego rodzaju protesty pracownicze i strajki, zdrowie i życie pacjentów nie zostało narażone. Dlatego, że mimo tych protestów i niezadowolenia pracowników leczenie pacjentów odbywało się w sposób normalny - dodawała dyrektor. Zaznaczyła, że teraz na 23 oddziały tylko 3 działają sprawnie.

Na chwilę obecną strajkujemy dalej. Przedłożymy nasze propozycje. Nie mamy pojęcia, o której zaczniemy rozmawiać. Dyrekcja złożyła propozycje nie do przyjęcia. Nie przyjdzie tutaj nikt do pracy za kwotę 2300 brutto. To jest ostatni krzyk pielęgniarek w Polsce - mówiła Magdalena Nasiłowska – przedstawicielka strajkujących pielęgniarek.

Reklama

Ministerstwo Zdrowia na razie nie zabiera głosu w sprawie strajku, który toczy się od kilku dni w podległym mu Instytucie. Resort apeluje jedynie do protestujących pielęgniarek o zmianę formy protestu na taki, który nie będzie zagrażał bezpieczeństwu dzieci leczonych w CZD. Bardziej zdecydowane stanowisko zajął w tej sprawie Rzecznik Praw Dziecka, który po przeprowadzonej we wtorek kontroli w Instytucie, jednoznacznie stwierdził, że sytuacja zagraża zdrowiu i życiu pacjentów. Rzecznik wezwał też ministra zdrowia do podjęcia działań, które pomogą rozwiązać trwający od kilku dni konflikt między dyrekcją CZD, a zatrudnionymi tam pielęgniarkami.

Sytuacja finansowa Centrum Zdrowia Dziecka od lat jest bardzo zła. Instytut – mimo wielu prób restrukturyzacji – jest zadłużony na ponad 300 mln zł. W CZD jest zatrudnionych 791 pielęgniarek i 9 pielęgniarek kontraktowych. Według protestujących każdego dnia w szpitalu brakuje ok. 70 pielęgniarek. Jak przekonują, dzieje się tak dlatego, że zarobki w placówce są niekonkurencyjne. Średnia płaca pielęgniarki w CZD to - według dyrekcji - wraz z dodatkami 4,9 tys. zł brutto i zależy ona m.in. od stażu pracy i specjalizacji. Pielęgniarka bez doświadczenia otrzymuje płacę zasadniczą w wysokości ok. 2,5 tys. brutto, a po okresie próbnym również dodatki. Według rzeczniczki 74 proc. pielęgniarek zarabia od 4 do powyżej 6 tys. zł.

Reklama

 

AS

Źródło: tvn24

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości