Mamy do czynienia z konsekwentnym wzrostem zakażeń i kolejnych tygodniach nadal będziemy obserwowali dynamiczne wzrosty - ocenił minister zdrowia Adam Niedzielski. Zapewnił jednak, że jest jeszcze za wcześnie by mówić o nowych obostrzeniach.
W poniedziałek Ministerstwo Zdrowia przekazało informację o 363 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem. W porównaniu z ubiegłym tygodniem to o 94 przypadki więcej. W szpitalach przebywa łącznie 1070 osób zakażonych COVID-19, 113 z nich jest podłączonych do respiratorów. Kwarantanną objętych jest 79 325 osób, aktualnie choruje 162 899 osób.
- W ostatnich tygodniach mamy do czynienia z kontynuacją wzrostu nowych zakażeń - mówił minister zdrowia i przedstawił, że od kilku tygodni wskaźnik zakażeń rośnie o 35, 40 a nawet i 50-procent. To też ma wpływ na liczbę hospitalizacji. Obecnie w szpitalach przebywa około 1,1 tys. pacjentów z COVID-19. - Liczba hospitalizacji w ciągu tygodnia się podwoiła - podkreślił minister zdrowia.
Jak poinformował minister zdrowia, choć liczba wykonywanych testów na COVID-19 utrzymuje się na stałym poziomie, to zauważalny jest wzrost stosunku wyników dodatnich. Rośnie także liczba skierowań z POZ na diagnostykę COVID.
- Przez długi czas mieliśmy bardzo stabilną sytuację, kiedy tych zleceń było bardzo niewiele. W tej chwili tygodniowa liczba zleceń przekroczyła 30 tys. Tydzień temu było to 20 tys. - mówił. Jaka charakterystyka zakażeń? Wskaźnik reprodukcji wirusa "R" utrzymuje się na stale wysokim poziomie 1.25. Dominującym wariantem koronawirusa w Polsce jest wariant Delta, który odpowiada za 99,4 nowych zakażeń. Najgorsza sytuacja pod względem nowych przypadków jest w województwach lubelskim, podlaskim, zachodniopomorskim i podkarpackim. Jak zaznaczył minister, podkarpackie i lubelskie to dwa województwa, gdzie poziom wyszczepienia jest najniższy w Polsce. Tak samo najbardziej narażoną na zakażenia grupą jest grupa osób poniżej 70 r. ż. co też można porównać z najwyższym wskaźnikiem wyszczepień w grupach starszych. Minister zapytany o plany dotyczące wprowadzenia stref żółtych i czerwonych podkreślił, że rząd nie zamierza dyskutować publicznie o lockdownie bądź nowych obostrzeniach w sytuacji poniżej 1 tys. nowych zakażeń COVID-19 dziennie. "To nie jest jeszcze czas na podejmowanie takich decyzji. Mamy przyjęty model dzielenia kraju na strefy żółte i czerwone, ale to nie jest na to czas" - mówił.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!