Reklama

Diagności przeciwko autoryzacji badań "na odległość"

Polityka Zdrowotna
11/07/2017 10:12

W ubiegłym tygodniu do konsultacji społecznych trafiło rozporządzenie, w którym MZ wprowadza możliwość zdalnej autoryzacji badań. Oznacza to, że diagnosta będzie mógł zatwierdzić wyniki badań bez konieczności fizycznej obecności w laboratorium. Przeciwko takiemu rozwiązaniu protestuje Krajowa Izba Diagnostów Laboratoryjnych. 

Zdaniem KIDL, takie rozwiązanie stanowi wielkie zagrożenie bezpieczeństwa pacjenta i to w tak ważnej dziedzinie medycyny laboratoryjnej, jaką jest immunologia transfuzjologiczna.

Zmiany bez konsultacji ze środowiskiem

Jak podkreślają diagności, niejednokrotnie badania wykonywane są pod presją czasu i w warunkach zagrożenia życia pacjenta.  „Zastanawiające, że wcześniej pojawiło się obwieszczenie Ministra Zdrowia z wymaganiami dobrej praktyki w sprawie pobierania krwi i innych procedur, które dokładnie opisuje zdalną autoryzację, jako panaceum na patologie występujące w niektórych placówkach ochrony zdrowia, czyli nieobecność diagnosty laboratoryjnego w medycznym laboratorium diagnostycznym. Z kolei po 3 tygodniach pojawił się projekt rozporządzenia w którym proponuje się wyżej cytowany przepis. Najbardziej zatrważający jest fakt, że zarówno treść projektu rozporządzenia, jak i wymagania dobrych praktyk przygotowane zostały przez pracowników Ministerstwa Zdrowia bez uwzględnienia stanowisk samorządu diagnostów laboratoryjnych oraz szczegółowej analizy dotyczącej bezpieczeństwa pacjentów i przepisów  regulujących zasady wykonywania zawodu diagnosty laboratoryjnego” – czytamy w oficjalnym stanowisku KIDL.

Reklama

Bezpieczeństwo pacjentów zagrożone

Krajowa Izba Diagnostów Laboratoryjnych sprzeciwia się proponowanym przepisom o zdalnej autoryzacji ze względu na dobro i bezpieczeństwo pacjentów, a także mając na uwadze prawidłowość wykonywania zawodu diagnosty laboratoryjnego. Zdalna autoryzacja wiąże się bezpośrednio z licznymi niebezpieczeństwami dla diagnostów, które na skutek braku faktycznego nadzoru nad badaniami będą skutkować znaczącym zwiększeniem ilości prowadzonych postępowań w przedmiocie odpowiedzialności karnej, cywilnej i zawodowej – podkreśla KIDL.

Reklama

W opinii KIDL jedynym dopuszczalnym rozwiązaniem jest zdalna konsultacja z doświadczonym diagnostą dyżurującym w regionalnym RCKiK, która będzie zgodna z prawem i zapewni bezpieczeństwo pacjenta i diagnosty laboratoryjnego. Zdalna autoryzacja jest zaprzeczeniem sensu autoryzacji. Jeśli stosowanie zdalnej autoryzacji jest warunkowane stosowaniem technik automatycznych i teleinformatycznych, które mają gwarantować poprawność przeprowadzonego badania, to idąc tym tokiem rozumowania, pod znakiem zapytania pozostaje sens   samej autoryzacji przez diagnostę takiego badania automatycznego. Co właściwie ma zdalnie zautoryzować diagnosta? – pyta KIDL.

Propozycja MZ doprowadzi do patologii i nadużyć

Reklama

„Prawne zmuszanie diagnosty do czynności niezgodnych z jego etyką zawodową doprowadzi w konsekwencji do ogromnych patologii i nadużyć w systemie, które niestety już się pojawiają.. Samorząd zawodowy diagnostów nie zgadza się na przerzucanie odpowiedzialności  na nieuczestniczącego w procesie diagnostycznym diagnostę laboratoryjnego w imię oszczędności jednostki” – czytamy w stanowisku Izby.

Krajowa Izba Diagnostów Laboratoryjnych apeluje do ministerstwa zdrowia o natychmiastowe wykreślenie z projektu rozporządzenia zapisów dotyczących zdalnej autoryzacji badań.

Reklama

 

Aleksandra Smolińska

Źródło: KIDL

Polecamy także: 

O tym, że MZ wprowadza możliwość zdalnej autoryzacji badań pisaliśmy

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości