Na dyskryminację diagnostów jako grupy zawodowej poskarżyła się Prezes Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych Alina Niewiadomska do Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara. Chodzi o odstąpienie od części ustnej Państwowego Egzaminu Specjalizacyjnego w przypadku innych specjalizacji, a pozostawienie tej części egzaminu dla diagnostów laboratoryjnych.
Jak podkreśliła A. Niewiadomska, w przypadku egzaminu dla lekarzy i lekarzy dentystów decyzja ministra zdrowia była oczywiście słuszna z powodu zagrożenia związanego z koronawirusem.
Jednak zwróciła uwagę, że diagności laboratoryjni także są grupą zawodową zagrożoną epidemią.
„Diagności laboratoryjni są wyjątkowo narażoną grupą zawodową, w pierwszym szeregu walczącą z epidemią, zatem przeprowadzenie egzaminu ustnego w obecnej sytuacji to realne zagrożenie dla bezpieczeństwa sytemu ochrony zdrowia w Polsce, szczególnie przed spodziewaną drugą falą Sars-CoV-2” - wskazuje A.Niewiadomska w piśmie do RPO.
Poinformowała, że nie dostała do tej pory odpowiedzi z MZ na pismo z 9 września 2020 r. z wnioskiem o zaliczenie egzaminu na podstawie części pisemnej.
A. Niewiadomska przypomniała, że formą dyskryminacji zawodowej jest również pomijanie diagnostów laboratoryjnych w dyskusji na temat szeroko rozumianej ochrony zdrowia i niepowołanie przedstawiciela tej grupy zawodowej w nowym zespole
, który ma doradzać szefowi resortu zdrowia.„W nowo utworzonym przez Ministerstwo Zdrowia Zespole ds. opiniowania zmian w ochronie zdrowia, do którego powołano przedstawicieli innych zawodów medycznych, nie uwzględniono diagnostów laboratoryjnych czy też fizjoterapeutów. Pominięto zatem grupy, które mogłyby służyć swoją wiedzą i doświadczeniem w szczególności w obecnym okresie pandemii” - ocenia Prezes KRDL.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!