Rząd chce marginalizować rolę szpitali powiatowych i położyć w nich nacisk na opiekę długoterminową. Problem w tym, że placówki będą potrzebowały wówczas zatrudniać internistów czy geriatrów a tych nie mogą pozyskać już dziś.
Krajowy Plan Odbudowy (KPO), który trafił do Brukseli a także Nowy Ład ogłoszony w ostatnią sobotę, przewidują duże zmiany w szpitalnictwie. KPO w części dotyczącej pożyczek wskazuje na restrukturyzację sektora szpitalnictwa i reorganizacji podmiotów leczniczych. Nie stwierdza dokładnie czy chodzi o szpitale powiatowe, ale tak można wnioskować. Podstawą działań będzie ustawa o restrukturyzacji podmiotów leczniczych wykonujących działalność leczniczą w rodzaju świadczenia szpitalne. Reforma będzie połączona ze wzmocnieniem i scentralizowaniem nadzoru nad szpitalami.
Rząd wskazuje, że ma to usprawnić zarządzanie i pozwolić na lepsze wdrożenie skutecznych mechanizmów restrukturyzacyjnych poprawiających rentowność szpitali i ich stabilność finansową.
System oparty na dużych szpitalach
Z zapowiedzi rządu wynika, że system szpitalnictwa będzie opierał się na dużych wojewódzkich i specjalistycznych szpitalach zaś rola powiatowych ma być marginalizowana. Placówki podległe pod starostów, według planów rządowych, powinny się skupić na leczeniu pacjentów długoterminowych. Jak dowiedziała się nieoficjalnie Polityka Zdrowotna, rząd kalkuluje, że dzięki tym zmianom będzie mógł znieść limity w dostępie do specjalistów, gdyż zostaną oni przesunięci z powiatów do dużych centrum medycznych.
Z tym, że w szpitalach powiatowych, nastawionych ewentualnie na opiekę nad pacjentami obłożnie chorymi, także będzie potrzeba geriatrów czy internistów. Z danych Naczelnej Izby Lekarskiej wynika, że tych pierwszych jest w kraju 530 a drugich nieco ponad 3 tys.
-W swoim szpitali od wielu miesięcy nie mogę zatrudnić lekarza na zol, gdyż ich brakuje. To jest ciekawe jak rząd wyobraża sobie poprzesuwanie specjalistów. Zlikwiduje w szpitalach powiatowych ginekologię i położnictwo i ginekologów przesunie do poradni nefrologicznej- zastanawia się Jerzy Wielgolewski, dyrektor szpitala powiatowego w Makowie Mazowieckim.
Podkreśla, że jego zdaniem dziś problem z dostępem do specjalistów polega na tym, że ich zasoby są niewłaściwie wykorzystywane- Być może nie każdy pacjent, który uzna, że potrzebuje wizyty u specjalisty powinien dostać skierowani tylko lekarz rodzinny lepiej aby się nim zajął. Bo dziś specjalista ma często w poradni 5 minut dla pacjenta i może przeoczyć, nie zbadać dokładnie temu, który potrzebuje faktycznie pomocy-dodaje Jerzy Wielgolewski.
Nie ma modelu szpitala powiatowego
Zmiany w systemie organizacji szpitalnictwem odczują samorządowcy. Oni jednak także dostrzegają błędy w organizacji obecnego systemu-To musi potrwać. Przeprofilowanie nie nastąpi szybko. Poza tym świadczenia opieki terminowej są niedoszacowane. Nam do tej pory nikt nie określił jak ma wyglądać model szpitala powiatowego- tłumaczy Marek Wójcik, ekspert ds. ochrony zdrowia Związku Miast Polskich.
Będą opiekunowie medyczni
Wzmocnić zasoby kadrowe w szpitalach powiatowych, nastawionych ewentualnie na opiekę długoterminową mogliby opiekunowie medyczni. Rozwój tego zawodu przewiduje Krajowy Plan Odbudowy oraz środki na ich szkolenia.Opiekunowie medyczni będą mogli skorzystać ze środków UE by zdobyć kompetencje, które przewidziane są w nowej podstawie programowej.
KPO przewiduje, że kadra medyczna powinna odpowiadać na potrzeby starzejącego się społeczeństwa, a także być przygotowana i potrafić elastycznie reagować w przypadku pojawiających się sytuacji kryzysowych. KPO zakłada kursy dla opiekunów medycznych w związku z rozszerzeniem podstawy programowej zwiększającej ich kwalifikacje. Kursy doskonalące dla opiekunów medycznych mają pozwolić na wykonywanie procedur dotychczas zarezerwowanych dla zawodu pielęgniarki
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!