Reklama

Badania profilaktyczne - czym jest czujność onkologiczna u osób obciążonych genetycznie?

Mutacje genetyczne, regularna profilaktyka, odwaga w obliczu choroby i ogromna siła kobiety – tak w skrócie można opisać historię Jolanty Malec, pielęgniarki chirurgicznej i pacjentki onkologicznej, która dziś edukuje innych i niesie nadzieję. Jej przykład pokazuje, że czujność onkologiczna to nie tylko obowiązek, ale realna szansa na życie.

Geny nie wybierają. Świadome decyzje ratują życie

Jolanta Malec, mając świadomość obciążeń genetycznych, już jako młoda kobieta zdecydowała się na badania genetyczne. Wynik był jednoznaczny – mutacja NOD2. To właśnie ta wiedza pozwoliła jej zachować czujność i działać, zanim nowotwór rozwinął się na dobre.

Po śmierci mamy zaczęłam obserwować swoje ciało. Zmiany w piersiach, ból – nic nie ignorowałam – wspomina.

Mimo aż sześciu biopsji i licznych zabiegów, ostatecznie musiała poddać się obustronnej mastektomii, a wcześniej także usunięciu macicy, jajowodów i jajników. Jednak to właśnie ta decyzja paradoksalnie stała się początkiem nowego życia.

Reklama

Rak jajnika – cichy zabójca, który nie daje jednoznacznych objawów

Rak jajnika to jeden z najtrudniejszych do zdiagnozowania nowotworów. Często daje niespecyficzne objawy – wzdęcia, bóle brzucha czy zmiany trawienne, które łatwo zbagatelizować.

Pół roku wcześniej nie było żadnych zmian. Gdyby nie moja regularna profilaktyka, mogłoby być za późno – mówi Jolanta.

Jakie badania warto robić regularnie?

Jolanta podkreśla, że podstawą są regularne wizyty u ginekologa i samobadanie piersi. Kluczowe badania to:

  • USG jamy brzusznej i transwaginalne

  • Cytologia, najlepiej płynna (sprawdza obecność wirusa HPV)

  • Badania genetyczne, jeśli występuje obciążenie rodzinne

    Reklama
  • Markery nowotworowe, ale z ostrożnością w interpretacji

Róbmy sobie prezent na urodziny: idźmy na badania. Zdrowie nie boli, ale jego brak – tak.

Po diagnozie – czas walki, emocji i... odbudowy kobiecości

Najtrudniejszy moment? Dla Jolanty – nie diagnoza, lecz czas po operacji. Ośmiogodzinna mastektomia z rekonstrukcją oznaczała nie tylko fizyczny ból, ale też konfrontację z utratą kobiecości.

Nie czułam piersi, nie mogłam się położyć na brzuchu. A jednak miałam życie – i to było najważniejsze.

Krok po kroku odzyskiwała swoje ciało i wiarę w siebie. Pomogły jej m.in. ćwiczenia z zamkniętymi oczami, dotyk, terapia onkologiczna i… siła psychiczna.

Reklama

Edukacja, pasja i nowa misja: kobieta po onkologii

Dziś Jolanta Malec prowadzi warsztaty onkologiczne, uczy onkopielęgnacji, wspiera kobiety po mastektomii i... zakłada fundację. Jej misją jest normalizowanie rozmów o zdrowiu, edukacja młodzieży i wzmacnianie kobiet.

– Uczę dziewczyny, by znały swoje ciało. Chłopcom mówię, że zdrowy dotyk nie jest wstydliwy. To może uratować życie.

Onkokosmetologia – nowy wymiar troski o siebie

Po chemioterapii czy radioterapii skóra potrzebuje szczególnej opieki. Jolanta propaguje onkokosmetologię i onkomasaż – nie tylko jako zabieg fizyczny, ale etap powrotu do akceptacji siebie.

Reklama

– Zaczynamy od delikatnego dotyku. Bo wiele kobiet po operacji nie akceptuje swojego ciała, nie chce go nawet dotykać. To musi się zmienić.

Na koniec – słowa, które są życiowym mottem Jolanty Malec:

„Carpe diem – chwytaj dzień, ale mądrze. Żyj świadomie, nie czekaj, aż ktoś zrobi coś za ciebie. Zdrowie to twoja odpowiedzialność”.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: PAP Zdrowie Aktualizacja: 03/08/2025 11:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości