30 czerwca tracą ważność tegoroczne umowy z NFZ w podstawowej opiece zdrowotnej. Lekarze rodzinni z Porozumienia Zielonogórskiego od wielu tygodni negocjują z Funduszem warunki nowych umów. Wciąż jednak nie ma porozumienia.
Ostatnie spotkanie przedstawicieli Federacji Porozumienie Zielonogórskie nie zakończyło się żadnymi ustaleniami – informują lekarze rodzinni z PZ. Z notatki ze spotkania zamieszczonej na stronie NFZ wynika, że lekarze nie przyjęli propozycji wzrostu wartości współczynników korygujących od 1 września 2016 r. Zdaniem prezesa PZ sedno braku porozumienia leży jednak gdzie indziej.
Nie było pola do jakichkolwiek rozmów, bo NFZ przedstawił błędne dane liczbowe, dotyczące finansowania POZ – wyjaśnia prezes PZ Jacek Krajewski. Już po spotkaniu fundusz naprawił swój błąd, otrzymaliśmy inną wersję, tym razem prawidłową. Na tej podstawie jesteśmy gotowi dalej pracować nad kształtem nowych umów.
Negocjacje prowadzone przez Porozumienie Zielonogórskie dotyczą także przekazania na rzecz POZ części nadwyżki finansowej, wynikającej z tegorocznego planu finansowego NFZ. W opinii PZ, powstanie takiej nadwyżki to dobra okazja, by zrealizować wielokrotne zapowiedzi ministra zdrowia o konieczności wzmocnienia POZ. Zdaniem Porozumienia Zielonogórskiego nie jest to możliwe bez ruchów finansowych.
Wbrew propagandzie, szerzonej zwłaszcza za czasów b. ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza, nie chodzi o to, że lekarze chcą więcej zarabiać – uważają lekarze z PZ. Największym problemem w POZ są wieloletnie błędy i zaniedbania kolejnych rządów, które doprowadziły do tego, że ten podstawowy element systemu dryfuje na skraj zapaści.
Pamiętajmy, że jesteśmy także pracodawcami – dodaje prezes PZ Jacek Krajewski. Zatrudniamy choćby pielęgniarki, które w POZ są też zapracowane i powinny być odpowiednio wynagradzane. Nam zależy przede wszystkim na poprawie jakości świadczeń w POZ. Nie da się tego zrobić, jeśli obciążony biurokracją lekarz ma często dla pacjenta 7 minut. Lekarze POZ są coraz starsi, a młodzi nie są chętni do wybierania specjalizacji z medycyny rodzinnej i pracy w przychodniach. Luka pokoleniowa nieustannie się pogłębia, dlatego stworzenie mechanizmów – także finansowych – zachęty do pracy w POZ jest jedną z pilniejszych potrzeb reformy systemu – podkreśla Jacek Krajewski.
AS
Źródło: fpz
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!