Reklama

Cyfryzacja szpitalom idzie jak po grudzie

Polityka Zdrowotna
01/10/2021 12:45

Mimo, że od 1 lipca placówki medyczne mają obowiązek prowadzić w pełni elektroniczną dokumentację medyczną, nie wszystkie dotychczas sprostały tym wymogom. Pracownicy zajmujący się błędami medycznymi, na potrzeby procesu nadal dostają papierowe, niewyraźne odpisy historii chorób pacjentów. 

Elektroniczna Dokumentacja Medyczna to trudny orzech do zgryzienia dla wielu placówek medycznych. Miała być wdrażana zaraz po tym, gdy 10 lat temu zaczęła obowiązywać ustawa o systemie informacji w ochronie zdrowia.

Jej wdrożenie w  szpitalach, w tym głównie przejście z tworzenia historii choroby w formie papierowej na elektroniczną, okazało się tak trudną do przeskoczenia barierą, że zarówno rząd Platformy Obywatelskiej, jak i później rząd PiS, odsuwali lecznicom termin obowiązku prowadzenia elektronicznej dokumentacji medycznej. 

Reklama

 

Przez 10 lat odsuwanie w czasie

Aż w końcu po 10 latach godzina „0” nadeszła 1 lipca 2021. Nadeszła i na razie niewiele z tego wynika. O tym można się przekonać zaglądając do swojego Internetowego Konta Pacjenta (IKP). A ma go już coraz więcej Polaków, bo przekonali się do niego w czasie pandemii i założyli sobie IKP. Kłopot w tym, że poza datą wizyty, historią pobytów w placówkach medycznych leczących w ramach kontraktu, e-receptach z NFZ, niewiele więcej da się tam zobaczyć. Brakuje np. wyników badań laboratoryjnych z pełnym opisem, nie widać historii choroby.

Reklama

Tych ostatnich nie da się pobrać, bo nie wszystkie placówki medyczne tworzą już dokumentację medyczną w formie elektronicznej, mimo ustawowego obowiązku. A ten powstał właśnie od lipca za sprawą z art. 56 ustawy o systemie informacji w ochronie zdrowia i rozporządzenia w sprawie rodzajów elektronicznej dokumentacji medyczne.

Od tego czasu powinna ruszyć elektroniczna wymiana pomiędzy placówkami określonej elektronicznej dokumentacji medycznej (EDM).  Tę placówki medyczne muszą wysyłać na platformę P1, czyli publiczną platformę dla systemu ochrony zdrowia. Inne placówki powinny mieć możliwość jej pobierania.

Reklama

 

80 proc. szpitali dopełniło obowiązku

Słabość przygotowania do ustawowego obowiązku obnażyły badania przeprowadzonego przez Centrum e-Zdrowie między kwietniem a majem 2021 roku. Wynika z nich, że tylko 68 proc. wszystkich ankietowanych podmiotów zadeklarowało, że ma narzędzia IT do elektronicznego prowadzenia dokumentacji. Spośród szpitali, 81 proc. wskazało, że ma  oprogramowanie.

Gorzej jest w poradniach specjalistycznych i przychodniach rodzinnych, gdzie oprogramowanie ma odpowiednio 67 proc. i 65 proc. Niemniej jednak, aż 88 proc. podmiotów nie ma usługi udostępniania dokumentacji innym podmiotom.

Reklama

Narzekają na to najbardziej zainteresowani czyli pacjenci, a także czasem ich pełnomocnicy, którzy potrzebują odpisów dokumentacji medycznej na potrzeby procesów sądowych, w których walczy się o odszkodowanie za błąd medyczny.

- Liczyłem na to, że dokumentacja medyczna będzie elektroniczna od 1 lipca, bo na potrzeby procesu jest to duże ułatwienie. Papierowe historie choroby są często nieczytelne, poprzerabiane, są tam jakieś dopiski, albo wykreślenia i czasem trudno zrozumieć o co w tym chodzi. A cały czas ze szpitali dostaję właśnie odpisy papierowe - wskazuje Jarosław Witkowski, radca prawny specjalizujący się m.in. w procesach o błędy medyczne. 

Reklama

 

Problemem jest mentalność personelu medycznego

Z kolei według Krzysztofa Zaczka, prezesa Szpitala Murcki i wiceprezesa Związku Szpitali Powiatowych Województwa Śląskiego, szpitale są dość zaawansowane we wdrażaniu EDM.

- Nasz szpital zrobił to w 70 proc. Ale jak każda placówka napotykamy problemy. Przede wszystkim barierą są finanse. Trzeba kupić nowe oprogramowanie, a dla niektórych podmiotów leczniczych to jest ogromy wydatek. Poza tym, mamy problem z wymianą danych i informacji o pacjentach pomiędzy placówkami, bo przeszkadzają tu przepisy RODO - wskazuje prezes K.Zaczek.

Reklama

Na koniec zaznacza, że barierą jest też mentalność ludzka, bo gross personelu medycznego, który jest w średnim wieku, nie jest przyzwyczajony do wprowadzania danych o pacjencie do komputera.

- Brakuje powszechnej świadomości, czym naprawdę jest elektroniczna dokumentacja medyczna. Stąd podmioty lecznicze potrzebują nie tyle wsparcia technologicznego, bo wdrożone zostaną następne moduły systemów informatycznych, ile edukacji w zakresie wdrażania i prowadzenia EDM - dodaje prezes K.Zaczek. 

Ministerstwo Zdrowia jest jednak zdeterminowane, aby zmobilizować personel medyczny do prowadzenia elektronicznej dokumentacji medycznej.

Reklama

Anna Goławska, wiceminister zdrowia odpowiedzialna za cyfryzację ochrony zdrowia, zapowiadała ostatnio w Sejmie kolejne zmiany.  Z jej wypowiedzi wynika, że resort zdrowia przygotował projekt ustawy, dzięki któremu zgoda dla lekarza specjalisty na wgląd do dokumentacji pacjenta będzie automatyczna. Chyba, że pacjent nie wyrazi na to zgody podczas wizyty w przychodni, co zostanie odnotowane. 

 

 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości