Najpierw robi się wycisk, który przypomina mycie zębów, potem tworzy się wirtualny model równo ustawionych zębów, a następnie na tej podstawie wykonuje estetyczny aparat. Ortodoncja też weszła w erę high tech. Korzysta na tym pacjent, bo może krócej nosić aparat i już na początku leczenia wie, jak ono będzie wyglądało.
Co to jest cyfrowa ortodoncja?
Zadaniem cyfrowej ortodoncji jest skrócenie czasu leczenia, zwiększenie jego efektywności
i zapewnienie komfortu pacjenta dzięki zastosowaniu najnowszych rozwiązań technologicznych, takich jak skanery wewnątrzustne, oprogramowanie pozwalające na wizualizację efektów leczenia, a także nowoczesne, mniej inwazyjne i szybsze metody prostowania zębów.
- Pomimo ogólnego przekonania, że prosty uśmiech to przede wszystkim kwestia estetyczna, a wady zgryzu nie zawsze wymagają leczenia, chciałabym podkreślić, że prostowanie zębów jest podstawowym elementem dbania o zdrowie jamy ustnej – mówi lek. dent. Kamila Cierplikowska, ekspertka w zakresie ortodoncji cyfrowej ONCE.
Reklama
Specjalistka dodaje, że nieleczone wady zgryzu mogą bowiem powodować wiele chorób, takich jak próchnica, parodontoza, schorzenia stawów skroniowo-żuchwowych. - Mogą przyczyniać się do chorób laryngologicznych, a nawet bezdechu sennego czy zmian w szyjnej części kręgosłupa. Dlatego też odpowiednie zaplanowanie i przeprowadzenie leczenia ortodontycznego jest istotne w kontekście dbania o zdrowie całego organizmu – mówi Kamila Cierplikowska.
Pierwsza wizyta u ortodonty
Zalety cyfrowego planowania leczenia ortodontycznego zauważalne są już podczas pierwszej wizyty, ponieważ pacjent nie musi mierzyć się z bólem i dławieniem się podczas pobierania klasycznych wycisków. Zastępuje je wycisk cyfrowy wykonywany w kilkanaście sekund za pomocą skanera wewnątrzustnego wyglądającego podobnie do szczoteczki sonicznej. Taki sposób pobierania wycisków jest bardziej komfortowy niż tradycyjne metody. Proces przekazania skanów do laboratorium w celu oceny, czy leczenie jest możliwe i jakich efektów możemy po nim się spodziewać, trwa tyle, ile przesłanie maila.
- Po otrzymaniu skanu wewnątrzustnego pacjenta eksperci ds. ortodoncji cyfrowej w laboratorium za pomocą specjalnego oprogramowania mogą w krótkim czasie przygotować wizualizację leczenia. To sprawia, że pacjent może dowiedzieć się, jak będzie wyglądał jego uśmiech po leczeniu oraz ile czasu trzeba do uzyskania wymarzonego efektu – wyjaśnia tech. dent. Katarzyna Dziedzic, ekspertka w zakresie ortodoncji cyfrowej ONCE.
Planowanie i przebieg leczenia
Następnym etapem jest zaplanowanie procesu leczenia dostosowanego do indywidualnych potrzeb pacjenta. Właśnie w tym momencie lekarz podejmuje decyzję o tym, jaka metoda będzie najlepszym rozwiązaniem dla konkretnego przypadku. Wśród nich są znane każdemu aparaty stałe, aparaty samoligaturujące, a także aparaty nakładkowe, czyli alignery. Te ostatnie są aktualnie często wybieranym rozwiązaniem wśród lekarzy ortodoncji cyfrowej, ponieważ pozwalają na skrócenie czasu leczenia, są wygodniejsze, bardziej efektywne i niewidoczne.
- Nakładki stanowią komfortową alternatywę dla aparatów stałych. Materiał, z którego są wykonane, jest hipoalergiczny i nietoksyczny, dzięki czemu zapewnia bezpieczeństwo stosowania. Alignery są praktycznie niewidoczne, a ich zakładanie nie wiąże się z bólem. Dodatkowym atutem jest krótszy czas leczenia i przewidywalny efekt końcowy – dodaje Katarzyna Dziedzic.
Po akceptacji planu leczenia laboratorium cyfrowe przygotowuje spersonalizowane rozwiązania dla pacjenta i przekazuje je lekarzowi, który dalej nadzoruje cały proces. Leczenie ortodontyczne nie kończy się jednak w momencie, kiedy osiągnęliśmy zamierzone efekty. Aby przez wiele lat zachować doskonały rezultat, niezbędna jest retencja, której celem jest utrzymanie odpowiedniej pozycji zębów. Ten etap trwa zazwyczaj od 8 do 24 miesięcy od momentu zakończenia leczenia.
Z dzieckiem do ortodonty
Cyfrowe rozwiązania stwarzają możliwości dla bardzo komfortowego leczenia wad zgryzu u najmłodszych.
- Aparaty ruchome i konstrukcje wspierające leczenie, oparte o nowoczesne rozwiązania technologiczne, pozwalają na większą wygodę małego pacjenta. Aparaty są dostosowane do nawet najbardziej wymagających warunków, a mimo to łatwe w instalacji. Dzieci leczone w ten sposób krócej są na fotelu dentystycznym, mniej się stresują, a aparaty są ładne i łatwo się je pielęgnuje – podkreśla lek. dent. Kamila Cierplikowska.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze