Coraz rzadziej chodzi o sześciopak, coraz częściej o kręgosłup, serce i zdrowie psychiczne. Choć kluby fitness w Polsce pojawiają się w mgnieniu oka, aż 75 proc. dorosłych Polaków wciąż w ogóle z nich nie korzysta. Najnowsze badanie Well Fitness z początku 2026 r. pokazuje jednak wyraźny zwrot w motywacjach tych, którzy ćwiczą. Siłownia coraz częściej przestaje być miejscem walki o sylwetkę, a zaczyna pełnić funkcję narzędzia profilaktyki zdrowotnej. Jednocześnie dane odsłaniają skalę barier psychologicznych i mitów, które skutecznie zatrzymują większość społeczeństwa w domach.
Z perspektywy zdrowia publicznego obraz wyłaniający się z badania nie napawa optymizmem. Zrealizowane w styczniu 2026 r. ogólnopolskie badanie Well Fitness pokazuje, że aż 75 proc. dorosłych Polaków w ogóle nie korzysta z siłowni ani klubów fitness. Regularną aktywność fizyczną, rozumianą jako treningi dwa–trzy razy w tygodniu lub częściej, deklaruje jedynie 9 proc. respondentów, natomiast 6 proc. przyznaje, że odwiedza klub fitness raz w tygodniu. Badanie przeprowadzono na reprezentatywnej próbie 1096 osób powyżej 18. roku życia, co pozwala traktować wyniki jako wiarygodny obraz kondycji fizycznej polskiego społeczeństwa. W kontekście starzenia się populacji i rosnącej liczby chorób cywilizacyjnych dane te stanowią istotne wyzwanie dla systemu ochrony zdrowia.
W grupie osób aktywnych fizycznie wyraźnie widać zmianę priorytetów. Motywacje zdrowotne po raz pierwszy wyprzedzają cele stricte estetyczne. Najczęściej wskazywanym powodem podejmowania regularnych treningów jest chęć zachowania sprawności i siły na długie lata, co deklaruje 41 proc. ćwiczących. Poprawa wyglądu sylwetki pozostaje istotna, ale wskazuje ją już nieco mniejsza grupa, bo 39 proc. respondentów. Bardzo wysoko plasuje się również dbałość o zdrowie psychiczne – 37 proc. osób ćwiczących mówi o poprawie samopoczucia, redukcji stresu i lepszym śnie. Co trzeci respondent zwraca też uwagę na praktyczny wymiar aktywności fizycznej, wskazując, że treningi ułatwiają codzienne funkcjonowanie, takie jak noszenie zakupów czy zabawa z dziećmi.
Osoby regularnie ćwiczące dostrzegają wyraźne korzyści, które wykraczają poza wygląd zewnętrzny. Ponad połowa badanych, bo 57 proc., deklaruje większy poziom energii w codziennym życiu. 45 proc. przyznaje, że rzadziej odczuwa stres, a co trzeci respondent zauważył poprawę wyników badań medycznych, takich jak ciśnienie tętnicze, poziom glukozy czy cholesterol. Z punktu widzenia polityki zdrowotnej są to dane szczególnie istotne, ponieważ potwierdzają, że regularna aktywność fizyczna może realnie ograniczać ryzyko chorób sercowo-naczyniowych, cukrzycy typu 2 oraz problemów ze zdrowiem psychicznym.
Choć koszty karnetów i brak czasu pozostają ważnymi przeszkodami, badanie pokazuje, że równie istotne są bariery mentalne. Najczęściej wskazywaną przyczyną rezygnacji z ćwiczeń są zbyt wysokie koszty, na które wskazuje 33 proc. respondentów, oraz brak czasu, deklarowany przez 27 proc. badanych. Jednocześnie aż 26 proc. osób przyznaje, że po prostu brakuje im motywacji. Co piąty Polak obawia się oceny innych podczas ćwiczeń, a 15 proc. deklaruje, że nie wie, jak korzystać ze sprzętu dostępnego na siłowni. Szczególnie niepokojący jest fakt, że aż 46 proc. osób nieaktywnych twierdzi, iż nic nie byłoby w stanie skłonić ich do rozpoczęcia treningów w klubie fitness.
Początek roku tradycyjnie sprzyja deklaracjom dotyczącym poprawy zdrowia i kondycji fizycznej. Dla 38 proc. osób planujących treningi styczeń jest symbolicznym „nowym startem”, natomiast 35 proc. wskazuje chęć przygotowania formy na lato. Ten entuzjazm często szybko gaśnie, głównie z powodu mitów głęboko zakorzenionych w świadomości społecznej. Aż 57 proc. Polaków uważa, że ćwiczenia bez restrykcyjnej diety nie przynoszą efektów. 46 proc. jest przekonanych, że na siłowni wszyscy się wzajemnie oceniają, a 42 proc. twierdzi, że bez trenera personalnego nie da się ćwiczyć skutecznie. Ponad jedna trzecia badanych postrzega kluby fitness jako miejsca przeznaczone wyłącznie dla młodych i wysportowanych osób.
Wyniki badania pokazują jasno, że argument estetyczny przestaje być wystarczający, by zmotywować większość społeczeństwa do ruchu. Wśród osób obecnie nieaktywnych znacznie silniej przemawia obietnica zachowania sprawności na długie lata, poprawy nastroju i zdrowia psychicznego oraz lepszej jakości codziennego funkcjonowania. Eksperci podkreślają, że kluczową rolę może odegrać edukacja zdrowotna, przełamywanie barier psychologicznych oraz normalizacja rekreacyjnej aktywności fizycznej. Szczególnie istotne jest uświadamianie, że nawet jeden trening tygodniowo ma realne i potwierdzone korzyści zdrowotne.
Dane z początku 2026 roku pokazują, że Polska stoi przed istotnym wyborem. Albo pozostaniemy społeczeństwem siedzącym, albo zaczniemy traktować aktywność fizyczną jako fundament profilaktyki zdrowotnej, a nie chwilową modę czy luksus. Przełamanie mitów, zmiana narracji z „dobrze wyglądać” na „dobrze funkcjonować” oraz realne wsparcie edukacyjne mogą okazać się jednym z najtańszych i najskuteczniejszych narzędzi poprawy zdrowia publicznego w nadchodzących latach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze