W czwartek komitet Europejskiej Agencji Leków (EMA) ma wydać decyzję w sprawie zarekomendowania Komisji Europejskiej dopuszczenia do obrotu szczepionki przeciw COVID-19 dla dzieci w wieku 5-11 lat. Prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych Grzegorz Cessak przekonywał w środę, że dotychczasowe szczepienia na tej grupie dzieci potwierdzają stosunek korzyści do ryzyka.
G. Cesak na wspólnej konferencji z ministrem zdrowia, gdzie była mowa także o obecnej sytuacji epidemiologicznej, podkreślał, że obecnie koronawirus "uderza w najmłodszych" i ich hospitalizacje budzą duży niepokój. Jak podał, od początku pandemii do 14 listopada mieliśmy ponad 17,8 tys. dzieci hospitalizowanych w związku z COVID-19, z tego w ostatnich dwóch tygodniach 450.
Jak informował, "w grupie wiekowej 12-17 lat mamy 1,6 miliona dzieci i młodzieży zaszczepionych, ale cały czas budzi niepokój wzrastająca liczba zakażeń i hospitalizacje tych najmłodszych dzieci, także tych w wieku 5-11 lat.
Według niego konkretne dane mogą rozwiać obawy rodziców, co do szczepień dzieci.
Zgłoszone odczyny poszczepienne w trakcie szczepień dzieci 12-17 lat wynosiły 0,02 proc. wszystkich zaszczepionych dzieci. Wśród tej grupy, która została zaszczepiona najpoważniejsze odczyny to reakcje anafilaktyczne - 3 zgłoszenina, neurologiczne - ok. 58 zgłoszeń, drgawki - 13 zgłoszeń. To zgłoszenia do stacji sanitarno-epidemiologicznych przez lekarzy.
Z kolei z danych zgłoszonych bezpośrednio do URPL przez lekarzy wynika, że takich zgłoszeń było jeszcze mniej. - Te działania niepożądane są niezwykle rzadkie - przekonywał.
Jak podkreślał, "dane nie pozostawiają wątpliwości co do stosunku ryzyka do korzyści".
Przypomniał, że jutro komitet EMA ma podjąć decyzje, co do szczepień w grupie 5-11 lat. Zapewniał, że badania kliniczne na tej grupie, w którym brało udział 2,3 tys. dzieci, pokazały, że takich działań niepożądanych było jeszcze mniej.
Dodał, że badania te potwierdziły także wysoką skuteczność tej szczepionki w tej grupie dzieci.
Szczepionka dedykowana
Zaznaczył, że jest to szczepionka dedykowana specjalnie dla tej grupy, w mniejsze dawce niż u dorosłych, a fiolki dla dzieci będą inaczej oznakowane. Szczepionka będzie podawana w odstępie 21 dni.
- Decyzja o niezaszczepieniu dzieci to wybór podjęcia innego poważniejszego ryzyka wobec danych, które widzimy - przekonywał G. Cessak.
Jak mówił, w Europie co trzecia, co czwarta osoba, która choruje, jest to dziecko. Z kolei w Stanach Zjednoczonych do tej pory 700 dzieci zmarło z powodu SarsCo-2. Zaznaczył, że żadne z dzieci nie zmarło po szczepieniu p/COVID-19.
Apelował, aby "nie ryzykować życiem naszych dzieci", ale aby patrzeć na doświadczenia i wyciągać wnioski.
G. Cessak poinformował ponadto, że producent po zatwierdzeniu przez EMA decyzji ma określony maksymalny termin na dostarczenie szczepionki do krajów UE.
- Liczymy, że w grudniu dotrze do Polski 1,1 mln dawek szczepionki dla dzieci 5-11 lat - mówił szef URPL.
Wówczas miałyby się jak najszybciej rozpocząć szczepienia w tej grupie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!