W Polsce rośnie liczba pacjentów z nowotworami hematologicznymi. To efekt zarówno starzenia się społeczeństwa, jak i sukcesów współczesnej medycyny – coraz więcej chorych żyje długo i komfortowo dzięki nowoczesnym terapiom hematoonkologicznym. Jednak rosnące potrzeby pacjentów wymagają równie dynamicznych zmian w systemie ochrony zdrowia – alarmuje prof. Krzysztof Giannopoulos, prezes Polskiego Towarzystwa Hematologów i Transfuzjologów.
Jak przypomniał prof. Giannopoulos podczas Forum Ochrony Zdrowia w Karpaczu (2–4 września), aż 8–10 proc. wszystkich nowotworów to nowotwory hematologiczne – takie jak białaczki, chłoniaki czy szpiczaki. Choć nie da się im zapobiec profilaktyką, szybka i precyzyjna diagnostyka daje realną szansę na skuteczne leczenie.
– Nowotwory hematologiczne najczęściej diagnozujemy po 60. roku życia. W starzejącym się społeczeństwie, takim jak Polska, liczba chorych będzie stale rosła – podkreślił profesor.
Coraz częstsze badania profilaktyczne i rosnąca świadomość zdrowotna społeczeństwa to kolejne czynniki, które przyczyniają się do większej liczby diagnoz. Dodatkowo, nowoczesne leki i terapie celowane sprawiają, że wiele osób z nowotworami krwi może funkcjonować na wysokim poziomie przez długie lata.
– W Polsce dostępność do skutecznych terapii hematoonkologicznych jest dobra, a w niektórych typach nowotworów – bardzo dobra. Prawie każda nowa lista refundacyjna przynosi pozytywne wieści dla pacjentów – zaznaczył prof. Giannopoulos.
Łukasz Rokicki z Fundacji Carita zwrócił uwagę na alarmujące statystyki: w Polsce żyje obecnie około 120 tys. osób z nowotworem hematologicznym, a każdego roku diagnozowanych jest kolejne 10 tys. przypadków. Tymczasem w kraju pracuje zaledwie około 650 hematologów.
– To ogromne wyzwanie systemowe – komentuje prof. Giannopoulos.
Leczenie hematoonkologiczne w Polsce często odbywa się w ramach programów lekowych, które – choć zapewniają bezpieczeństwo terapii – są zbyt rygorystyczne pod względem kryteriów włączenia pacjentów.
– Potrzebujemy większej elastyczności. Obecne procedury nie zawsze pozwalają na dostosowanie terapii do indywidualnych potrzeb chorego – tłumaczy specjalista.
Duża część nowotworów krwi może być skutecznie leczona ambulatoryjnie, bez konieczności hospitalizacji. Niestety, z powodu braku odpowiedniej infrastruktury i organizacji, pacjenci często zmuszeni są do regularnych wizyt w oddalonych klinikach specjalistycznych.
Dodatkowo problemem pozostaje utrudniony dostęp do diagnostyki genetycznej, która jest niezbędna do zastosowania terapii celowanych.
– W obliczu rosnących potrzeb konieczne jest kształcenie większej liczby specjalistów hematologii – apeluje prof. Giannopoulos. – To fascynująca dziedzina medycyny, która dziś nie ogranicza się już tylko do pracy na szpitalnych oddziałach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze