Reklama

Cios w pary walczące o dziecko

Polityka Zdrowotna
02/02/2021 15:05

Rząd już prawie zatwierdził likwidację Narodowego Programu Walki z Niepłodnością. Uzasadnia, że nie było nim zainteresowania, ale lekarze realizujący program dementują to i wskazują, że pojedynczy ośrodek przebadał w ciągu ostatnich lat po 800 par.

Projekt rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie Narodowego Programu Zdrowia na lata 2021-2025 nie przewiduje dalszego wsparcia finansowego ze strony rządu dla prokreacji Polaków. Tym samym z programu na najbliższe cztery lata znika jeden z priorytetów.

 

Unikalna diagnostyka

Nowe rozporządzenie jeszcze nie obowiązuje, ale zakończyły się już konsultacje społeczne do niego. Oburzenia z powodu likwidacji nie kryją lekarze. - Ten program powinien istnieć dalej. Diagnostyka, którą gwarantował parom leczącym się z powodu niepłodności jest bez refundacji, droga. Chodzi o badania hormonalne, genetyczne a czasem także endoskopowe. Przeprowadzaliśmy także badanie drożności jajowodów u kobiet i później okazywało się, że zachodzą w ciążę - mówi prof. Mirosław Wielgoś, kierownik I Katedry i Kliniki Położnictwa Ginekologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Prof. M. Wielgoś kieruje Uniwersyteckim Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka, które w ramach poradni leczenia niepłodności, było jednym z rządowych realizatorów programu. 

Reklama

 

Idea był taka, że przez ostatnie cztery lata w każdym województwie istniała przynajmniej jedna placówka realizująca rządowy program. W Warszawie było ich akurat cztery. Rząd ustami wiceministra zdrowia Waldemara Kraski wskazał jednak podczas senackiej Komisji Zdrowia, która miała miejsce na początku stycznia, że

Ale przedstawiciele ośrodków realizujących program nie zgadzają się z tym. - Program należało oczywiście udoskonalać, ale nie zamykać. Z naszych pierwszych analiz wynika, że tylko dzięki leczeniu w naszym ośrodku było do końca 2020 r. 210 ciąż - wskazuj prof. Maciej Banach, szef Instytutu Matki Polki w Łodzi, która to placówka także realizowała program. 

Reklama

Wtóruje mu prof. M. Wielgoś- My przebadaliśmy w ciągu ostatnich czterech lat 800 par. Pojawiało się dzięki temu wiele ciąż. Zainteresowanie było duże, bo nawet wygenerowaliśmy nadwykonania- wskazuje prof. M.Wielgoś. 

 

Zmniejszona liczba priorytetów

Co ciekawe, w najnowszej wersji Narodowego Programu Zdrowia pozostaje pięć punktów a szósty, związany z wspieraniem zdrowia prokreacyjnego, został wykreślony. Zgodnie z projektem rozporządzenia Rady Ministrów cele operacyjne obejmują na najbliższe cztery lata:

Reklama
Profilaktykę nadwagi i otyłości; Profilaktykę uzależnień; Promocję zdrowia psychicznego; Zdrowie środowiskowe i choroby zakaźne; Zdrowe i aktywne starzenie się.

 Przeciwko zmianom i wykreśleniu punktu szóstego oponują towarzystwa naukowe:

„Zdrowie prokreacyjne stanowi ważny element definicji zdrowia jako całości dobrostanu fizycznego, psychicznego oraz społecznego, a nie tylko braku choroby czy zaburzeń w obszarze wszystkich zagadnień związanych z układem rozrodczym  i  prokreacją  u  obu  płci  we wszystkich  fazach  życia.  Obejmuje  ono  zagadnienia  pokwitaniai  przekwitania,  płodności  i  niepłodności,  planowania  rodziny,  zdrowia  podczas  ciąży,  porodu  i  połogu, nowotworów narządów płciowych i piersi. Troska  o  zdrowie  prokreacyjne  warunkuje  stan  zdrowia Polaków, dobre  zdrowie  następnych  pokoleń,  wspomaga  działania  mające  na  celu  poprawę  wskaźników demograficznych”.- wskazało podczas konsultacji społecznych Polskie Towarzystwo Medycyny Rozrodu i Embriologii oraz Polskie Towarzystwo Ginekologów i Położników. 

Reklama

Niemniej jednak, Narodowy Program Zdrowia na kolejne lata jest określany mocą rozporządzenia, a te zawsze można nowelizować. 

Warto też podkreślić, że priorytet „Poprawa Zdrowia prokreacyjnego” oznaczał, że lekarze skupiali się na poszukiwaniu przyczyn niepłodności, diagnostyce i doprowadzeniu do naturalnego poczęcia. Nie było w nim refundacji in vitro, bo ta metoda zapłodnienia pozaustrojowego była refundowana przez Państwo do 2016 r. 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości