Przy okazji ostatnich nowelizacji list refundacyjnych Ministerstwo Zdrowia wprowadziło nowe terapie dla chorych na niedrobnokomórkowego raka płuca. Pacjenci zwracają jednak uwagę, że nie wszyscy pacjenci cierpiący na ten nowotwór będą mieli szansę na skorzystanie z nowoczesnych terapii. Czego jeszcze w tym obszarze brakuje?
- Około pięciu lat temu wydarzył się przełom w leczeniu niedrobnokomórkowego raka płuca i tym przełomem było wprowadzenie nowych immunoterapeutyków - tzw. inhibitorów immunologicznych punktów kontroli. Ale znowu w Polsce niestety nie wszystkie immunoterapeutyki są refundowane. Nie ma uzasadnienia, dlaczego chorzy na raka niepłaskonabłonkowego nie mają dostępu do immunoterapii. Oni również mogliby odnieść korzyść z jej stosowania, ale w Polsce zrefundowano leczenie tylko części pacjentów. – mówi prof. Prof. dr Dariusz Kowalski w rozmowie z Polityką Zdrowotną.
Rocznie w Polsce diagnozuje się około 25.000 nowych przypadków zachorowania na raka płuca. Niestety, aż 84 proc. chorych umiera w ciągu 5 lat od postawienia diagnozy. Przyczyną tak wysokiej śmiertelności jest zbyt późne rozpoznanie choroby. Zaledwie około 15% z rakiem płuca diagnozowanych jest w stadium umożliwiającym zabieg operacyjny. W pierwszym roku leczenia stosowana chemioterapia umożliwiała przeżycie zaledwie połowie pacjentów.
Anna Żyłowska, prezes Stowarzyszenia Chorych na Raka Płuca zwraca jednak uwagę, że około 1500 chorych z niepłaskonabłonkowym rakiem płuca w drugiej linii leczenia jest pozbawiona dostępu do innowacyjnych terapii. Podkreśla, że Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji uznała tę terapię za efektywną. Zachęcamy do obejrzenia naszej całej rozmowy. Poruszamy m.in. kwestię skali zachorowań na raka płuca, który jest najczęstszą przyczyną zgonów z powodu nowotworów złośliwych, dobrych zmianach na ostatnich listach refundacyjnych i niezaspokojonych potrzeb tej grupy pacjentów.
Polecamy całą rozmowę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!