Jeszcze do niedawna choroby neurologiczne kojarzyły się głównie z osobami starszymi, wkraczającymi w wiek emerytalny. Dziś jednak obserwujemy niepokojący trend — coraz częściej dotykają także ludzi młodych. Schorzenia takie jak choroba Parkinsona, Alzheimera, stwardnienie rozsiane czy udary mózgu stają się palącym wyzwaniem nie tylko dla systemu ochrony zdrowia, ale i całego społeczeństwa.
Pandemia COVID-19 tylko pogłębiła ten problem. Wzrost liczby przypadków zaburzeń neurologicznych, również wśród osób po infekcji, unaocznił braki systemowe i niedobory w profilaktyce, diagnostyce i leczeniu. Eksperci biją na alarm — jeśli nie zareagujemy już dziś, czeka nas lawinowy wzrost kosztów społecznych i ekonomicznych.
- Choroby neurologiczne stają się poważnym wyzwaniem nie tylko dla naszego rządu, dla naszych ministrów, dla premiera, ale przede wszystkim dla nas, dla społeczeństwa, które musi z tymi chorobami zacząć walczyć, szczególnie w bardzo trudnym okresie, okresie po COVID-owym, kiedy choroby neurologiczne ujawniają swoją coraz większą moc i w sposób zaskakujący dotykają nasze społeczeństwo coraz silniej, pokazując, że statystyki w tym obszarze są coraz bardziej zatrważające, w związku z czym nasze spotkanie, nasze zainteresowanie również jako parlamentarzystów tym potężnym problemem w zakresie funkcjonowania naszego państwa, a przede wszystkim społeczeństwa, sprowadza się do tego, że dziś możemy o tym rozmawiać - mówił przewodniczący zespołu parlamentarnego ds neurologii.
Reklama
Prof. dr hab. Halina Sienkiewicz-Jarosz zaczęła swoją prezentację od niepokojących statystyk dotyczących występowania chorób neurologicznych:
- Mówiąc o chorobie Parkinsona należy też mówić o niej w kontekście tego, jak cały system ochrony zdrowia, w jakim stopniu jest obciążony w ogóle chorobami neurologicznymi.
Choroba Parkinsona: około 90 tys. chorych w Polsce, a każdego roku przybywa ok. 8 tys. nowych przypadków.
Stwardnienie rozsiane: 55 tys. osób objętych opieką.
Udar mózgu: 75 tys. udarów niedokrwiennych rocznie — z czego 1/3 pacjentów umiera, a kolejna ⅓ pozostaje niesprawna.
Poradnie neurologiczne: 4,5 mln konsultacji rocznie (2022).
Wydatki NFZ na neurologię: jedynie 6% całkowitego budżetu (2023).
Starzenie się społeczeństwa jest jednym z głównych czynników ryzyka chorób neurozwyrodnieniowych. W 2025 r. osoby 65+ stanowią ok. 20% populacji. W 2050 r. — będzie to już ponad 33%. To oznacza, że liczba pacjentów z chorobą Parkinsona czy Alzheimera znacząco wzrośnie — nawet jeśli zapadalność pozostanie na tym samym poziomie.
- Oczywiście nie mamy żadnych leków neuroprotekcyjnych, leki neuroprotekcyjne są teraz badane, czy zostaną zarejestrowane, nie wiemy. Natomiast wiemy niewątpliwie z silnej badania na 3 tysiącach osób, że jednak taka aktywność fizyczna, czyli promowanie zdrowego życia u starszych osób, jest czynnikiem ochronnym, zmniejszający zachorowalność o 15 proc. Ale w Polsce jest utrudniony dostęp do rehabilitacji, nie mówiąc o chorobach neurologicznych.
ReklamaGeneralnie w starszym wieku pacjenci mają wielki problem. No i też brak specjalistycznej rehabilitacji. Ta rehabilitacja na początku w chorobie Parkinsona może być uznana jako ogólnoustrojowa, ale później w chorobie Parkinsona zaczynają się upadki, to nagminne, i wtedy brak rehabilitacji jest poważnym zagrożeniem życia - mówiła Dominika Gradek, główna specjalistka z Departamentu Lecznictwa w Ministerstwie Zdrowia.
W Polsce funkcjonuje 208 oddziałów neurologicznych, które obsługują ponad 220 tys. hospitalizacji rocznie. Niestety:
rehabilitacja neurologiczna jest praktycznie niedostępna dla pacjentów z chorobami przewlekłymi (jak Parkinson),
brakuje wyspecjalizowanych poradni parkinsonowskich,
dostęp do nowoczesnych terapii jest ograniczony i nierównomiernie rozłożony geograficznie.
W 2023 r. w programie lekowym B90 leczono:
296 pacjentów duodopą,
271 produodopą,
81 apomorfiną.
Szacuje się, że zaawansowaną formę choroby Parkinsona może mieć 20% chorych – czyli nawet 18–20 tys. osób, z czego terapią objęto jedynie 0,5–2%.
Eksperci wskazują na konkretne problemy:
brak refundacji kluczowych badań diagnostycznych (np. badanie MIBG),
długie kolejki do poradni genetycznych,
niedostępność niektórych leków w Polsce (np. podjęzykowa apomorfina),
brak rehabilitacji dedykowanej osobom z chorobą Parkinsona.
Specjaliści postulują stworzenie referencyjnych centrów opieki parkinsonowskiej, które będą oferowały:
kompleksową diagnostykę,
dostęp do fizjoterapeutów, logopedów, dietetyków i psychiatrów,
nowoczesne terapie (infuzyjne, operacyjne),
edukację i wsparcie dla pacjentów i ich rodzin.
Wzorem może być ParkinsonNet z Holandii — model opieki koordynowanej skupiający multidyscyplinarne zespoły wokół pacjenta.
Zwiększenie nakładów na profilaktykę, diagnostykę i leczenie chorób neurologicznych to nie luksus — to konieczność. Bez systemowych zmian czeka nas eksplozja kosztów społecznych, a tysiące pacjentów stracą szansę na godne, aktywne życie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze