Reklama

A.Niedzielski: Ponad 30 tys. zakażeń. Sytuacja staje się dramatyczna

Polityka Zdrowotna
19/01/2022 11:34

Mamy 30 586 nowych zakażeń koronawirusem - podał w środę minister zdrowia Adam Niedzielski. Jak ocenił, wyniki są bardzo poważne i oznaczają, że już nie tylko wkroczyliśmy w V falę, ale że ta fala będzie w najbliższych dniach bardzo dynamicznie się rozwijała. Przyznał, że to dynamika, z którą nie mieliśmy do tej pory do czynienia. Apelował o przestrzeganie zasad "DDM". Administracja publiczna ma zaś przejść na pracę zdalną.

Jak mówił podczas briefingu w środę szef resortu zdrowia, odnotowano 30 586 nowych zakażeń. - To liczba, której nie spotkaliśmy w czasie całej ostatniej IV fali, bo maksymalne wyniki były poniżej 30 tys. - przyznał.

Wyjaśnił, że ta dynamika oznacza podwajanie z tygodnia na tydzień liczby infekcji. W ubiegłą środę było 16,2 tys. nowych przypadków, więc dzisiejszy wynik oznacza 90 proc. wzrost. Dodał, że również wczorajszy wynik wskazywał na podwajanie, bo było blisko 20 tys. nowych zakażeń w stosunku do 11 tys. w ubiegły wtorek.  

Reklama

Dodał, że rośnie też liczba wykonywanych testów. W ciągu ostatniej doby było ich 120 tys., w większości PCR, ale rośnie też bardzo  dynamicznie liczba zleceń, m.in. z POZ.

- Z tygodnia na tydzień liczba zleceń wzrosła z 40 do 60 tys. To przyrosty z jakimi nie mieliśmy do czynienia - mówił A. Niedzielski.

 

Jakie prognozy na przyszły tydzień?

Jak przyznał, "Omikron stał się faktem i stanowi w strukturze badań naszego genomu już ponad 20 proc. Ten udział oznacza ogromną dynamikę wzrostów zakażeń".

- Sytuacja jest dramatyczna - ocenił. Jak zapowiedział, w przyszłym tygodniu możemy mieć do czynienia z zakażeniami na poziomie nawet 50 tys. i stanowi to "ogromne ryzyko dla systemu ochrony zdrowotnej".

Reklama

 

Przypomniał, że obecnie mamy zajęte 14 tys. łóżek covidowych. - Mamy w tej chwli ok. 30-31 tys. łóżek w systemie covidowym. Patrząc na tempo infekcji, liczymy się z tym, że będze trzeba tę bazę powiększać - stwierdził. Zwrócił uwagę, że z innych krajów mamy informacje, że w związku z Omikronem jest mniej hospitalizacji, jednak w przypadku Polski trzeba "brać poprawkę" na to, że mamy mniejszy poziom wyszczepienia, a to szczepienia chronią przede wszystkim przed ciężkim przebiegiem COVID-19 i ewentualną hospitalizacją.

Reklama

 

Praca zdalna dla administracji

Minister poinformował, że w związku z sytuacją wprowadzone zostanie obowiązkowe przejście na pracę zdalną w administracji publicznej, oczywiście z wyjątkiem tych zadań, które muszą być realizowane w tradycyjnym modelu pracy.

Zaapelował też do wszystkich pracodawców i osób odpowiedzialnych za organizację pracy, aby w miarę możliwości praca zdalna stała się standardem. Bez zmniejszenia aktywności i mobilności, transmisja wirusa nadal będzie bowiem duża.

Jak mówił, nasz system ochrony zdrowia jest w stanie obsłużyć 40 tys. pacjentów chorych na COVID-19. Zwiększenie do 60 tys. będzie już oznaczało zmniejszenie wydolności i np. kolejki do SOR-ów.

Reklama

- Ta sytuacja pokazuje, jak ważnym i krytycznym zagadnieniem jest ustawa procedowana w Sejmie, która daje podstawy do egzekwowania limitów. Chodzi o powszechne stosowanie certyfikatu covidowego. Podstawa ustawowa powinna rozwiewać wszelkie wątpliwości i skłaniać do stosowania tego rozwiązania - przekonywał.

Przypomniał, że obecnie w wiekszości miejsc, gdzie wprowadzono limity wynoszą one 30 proc. obłożenia.

Jak mówił obecny scenariusz dotyczący V fali wydaje się bardzo niebezpieczny i wymaga odopwiedzialnej postawy. Chodzi m.in. o powrót do ścisłego przestrzegania reżimu DDM. - Sytuacja robi się trudna - ocenił minister.

Reklama

 

Czy możliwe obniżenie limitów?

Szef resortu zdrowia pytany o obniżenie limitów do 0, jak zrobiły to inne kraje, aby wstęp do niektórych miejsc był możliwy tylko z certyfikatem, odparł: "Rozpatrujemy taki scenariusz, ale czekamy na uchwalenie ustawy, bo jest ona kluczem do walki z V falą". Dodał, że ustawa zdjęłaby wątpliwości, które pojawiają się obecnie z różnych stron.

 

Kluczowa opieka przedszpitalna

Mininster zwracał też uwagę na rolę opieki przedszpitalnej, opnieważ "ta fala będzie się charakteryzowała mniejszą presją na szpitalnictwo". Wyjasnił, że chodzi o odsetek osób zakażonych, które trafiają do szpitala, ale - jak mówił - wymaga to wzmocnienia opieki przedszpitalnej. Przypomniał, że przed świętami przedstawilono nowe wytyczne dla lekarzy rodzinnych.

Reklama

- W piątek przedstawimy pakiet kolejnych trzech projektów, dopracowujemy szczegóły - zapowiedział A. Niedzielski. Wyjaśnił, że chodzi o zwiększenie powszechności testowania. - Pracujem nad tym, aby dostępność testowania była możliwa w każdej aptece w Polsce, gdzie każdy kto ma kiepske samopoczucie, będzie mógł wykonać test antygenowy - poinformował minister. Dodał, że wyniki zostanie wpisany do systemu.

Z kolei na poziomie opieki przedszpitalnej ministerstwo chce zmienić procedurę leczenia pacjenta. Jak mówił, obecnie jest obowiązek wykonania teleporady. - Chcemy, aby w pewnej grupie wiekowej był obowiązek wykonania standardowej porady - wyjaśnił. Zaznaczył też, że NFZ i MZ będzie reagował na każdy sygnał o ograniczeniu dostępności świadczeń ze strony lekarzy POZ. 

Reklama

Zapewnił, że jesteśmy gotowi do szerszego stosowania testów antygenowych, a Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych, która dokonuje zakupów w tym zakresie, gdy schodzi poniżej pewnego pułapu zapasów, dokonuje odtworzenia rezerwy i realizuje kolejne zakupy.

 

Nauka w szkołach i ewentualny lockdown

Minister pytany o ewentalną naukę zdalną w szkołach, podkreślał, że priorytetem rządu jest jak najdłuższe utrzymanie nauki stacjonarnej. Dodał, że okres ferii spowoduje obecnie dwutygodniowe wyłączenie z chodzenia do szkoły.

Reklama

Pytany był także, czy istnieje określona liczba nowych zakażeń warunkująca przejście na naukę zdalną.

- Nie wyznaczam granicy, czy konkretnej liczby zakażeń, bo w tej chwili fundamentalne jest to, jak te liczby będą przekładały się na hospitalizacje. Po tygodniu od wzrostu zakażeń mamy przełożenie, czy zwiększa się liczba hospitalizacji. O tym będziemy więc wiedzieli najwcześniej w przyszłym tygodniu - stwierdził minister.

Jak wskazywał, w pozostałych krajach widzimy odejście od lockdownów w kierunku powszechnego stosowania certyfikatów covidowych. Podobnie w naszym kraju - przekonywał minister - chodzi o pójscie w kierunku szerszego wykorzystania tych certyfikatów. Wyjaśnił, że nie jest też dominującym sposobem myślenia ewentualne wprowadzanie obostrzeń regionalnych.

Reklama

A.Niedzielski przypomniał, że resort zdrowia dysponuje trzema prognozami, a obecnie realizuje się scenariusz gwałtownego przyrostu, co oznacza jednosześnie szybsze wygaszenie zjawiska. Według tej prognozy, szczyt V fali miałby być na przełomie stycznia i lutego ze stopniowym wygaszeniem w lutym.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości