- Podejście, które mamy jest racjonalne, pragmatyczne i póki co się sprawdza - przekonywał w czwartek w Poznaniu minister zdrowia Adam Niedzielski mówiąc o IV fali koronawirusa. Jak dodał potwierdza to stabilizująca się sytuacja w dwóch województwach, gdzie do niedawna było najwięcej zakażeń. Przedstawił też dwa możliwe scenariusze IV fali.
- Podstawową obroną przed trudnym przebiegiem zakażenia jest szczepienie - podkreślił Adam Niedzielski. Podczas konferencji przekazał także, że dynamika wzrostu zakażeń stopniowo spada w skali całego kraju.
Jak mówił minister, dynamika wzrostu zakażeń spada też w województwach, w których w ostatnim czasie odnotowywano największą liczbę zarażonych, czyli w województwie lubelskim i podlaskim.
- W obu tych województwach tydzień do tygodnia mamy ponad 10-procentowe spadki liczby zakażeń. Pokazuje to, że apogeum czwartej fali w tych regionach jest za nami - mowił minister zdrowia.
- Planujemy zwiększenie bazy łóżkowej dla pacjentów zarażonych koronawirusem w pierwszej połowie grudnia do 35 tys. łóżek. Z kolei do końca listopada będzie 26 tys. łóżek - zapowiedział A. Niedzielski. Jak wyjaśniał, to właśnie racjonalne zwiększanie bazy łóżkowej dla pacjentów covidowych, adekwatne do monitorowanych na bieżąco potrzeb oraz kontrola przestrzegania obowiązujących restrykcji, jak obowiązek noszenia maseczki w miejscach publicznych zamkniętych, to główne działania na IV falę koronawirusa.
- To odzwierciedlenie polityki epidemicznej którą prowadzimy, która nie zaostrza obostrzeń, ale zwieksza kontrolę ich przestrzegania - mówił.
Dwa scenariuszedla IV fali
Jak mówił, są dwa rozpatrywane scenariusze przebiegu iV fali koronawirusa. Pierwszy zakłada, że apogeum będzie w ciągu najbliższych dwóch tygodni. To model analogiczny do przebiegu II fali, która miała miejsce rok temu na jesieni. Przewiduje też, że liczba dzienna nowych zakażeń może sięgnąć 25-27 tys. do końca listopada.
Z kolei drugi scenariusz jest mniej optymistyczny i przewiduje, że IV fala będzie wznosiła się dłużej, a szczyt byłby w pierwszej połowie grudnia z 30-35 tys. nowych zakażeń dziennie. Ten model jest analogiczny do przebiegu III wiosennej fali koronawirusa.
Restrykcje bez zmian, ale wzmożone kontrole
Minister zdrowia poinformował, że obecnie nie ma nowych wiadomości na temat wprowadzenia możliwych restrykcji. - Oczywiście istnieje poziom zakażeń, przy którym musielibyśmy podejmować drastyczne kroki, ale przykłady woj. lubelskiego i podlaskiego pokazuje, że podejście, które mamy jest racjonalne, pragmatyczne i póki co się sprawdza - powiedział.
Zwracał uwagę, że właśnine niewprowadzenie dodatkowych restrykcji to ukłon w stronę osób zaszczepionych, żeby nie ponosiły konsekwencji nieodpowiedzialnych decyzji ze strony osób niezaszczepionych z wyboru.
Minister mówił też o tym, że przebieg zachorowania w przypadku wirusa Delta jest zdecydowanie szybszy. - Oznacza to krótszy czas między zakażeniem, a ewentualnym załamaniem zdrowotnym. W poprzednich falach szacowane było, że ten okres trwa dwa tygodnie, teraz szacuje się, że to ok. tydzień - wyjaśniał.
Jak tłumaczył minister, obecnie mamy jednak zupełnie inną sytuację niż w poprzednich falach,ponieważ mamy zaszczepione 60 proc. dorosłej populacji, a część osób nabyła odpornośc w wyniku przechorowania. Jak wyliczał, ok. 75 proc. populacji dorosłej jest w jakiejś formie odporna na ciężkie przechorowanie koronawirusa.
Dodał, że kryterium wprowadzenia ewentualnych ostrzejszych restrykcji nie byłaby wysoka liczba nowych zakażeń, ale informacje związane z poziomem hospitalizacji. - Tych jest blisko dwa razy mniej niż w ubiegłym roku, gdy było ich ok. 30 tys. - podkreślił.
Fałszywe certyfikaty
Podczas konferencji minister był pytany także o fałszywe certyfikaty covidowe. Jak zapewnił w NFZ powstał specjalny zespół.
- W NFZ mamy zespół analityczny, który weryfikuje te przypadki we współpracy z policją. Mamy już pierwsze wskazania - mówił. Dodał, że tym zagadnieniem zespół zajmuje się nie tylko pod kątem aktywności w internecie, ale też analizuje statytyki dotyczące osób szczepionych, które chorują i trafiają do szpitala. Jak dodał, były już przypadki, gdy osoby, które miały certyfikat, trafiły zakażone do szpitali i zmarły, a wtedy okazało się, że certyfikaty były fałszywe.
Rzecznik MZ Wojciech Andrusiewicz przypomniał, że od poniedziałku będzie obowiązywała podwójna autoryzacja przy logowaniu do aplikacji gabinet.gov.pl, która umożliwia wystawienie certyfikatów covidowych, aby niepowołane osoby nie mogły wystawić fałszywych certyfikatów. - Obok certyfikatu zaufanego ePUAP, będzie trzeba to potwierdzić kodem z SMS-a - wyjaśnił. Podwójna autoryzacja obowiązywać będzie od najbliższego poniedziałku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!