Pół miliona - o tyle wzrosła liczba świadczeń udzielanych w Ambulatoryjnej Opiece Specjalistycznej od lipca do września 2021 w porównaniu do analogicznego okresu w 2020 r. Lekkie tąpnięcie to efekt zniesienia limitów na świadczenia w poradniach.
Polityka Zdrowotna dotarła do danych obrazujących liczbę porad w Ambulatoryjnej Opiece Specjalistycznej po zniesieniu limitów. Przypomnijmy, że poradnie specjalistyczne mogą przyjmować dowolną liczbę pacjentów od lica b.r., a Fundusz płaci za wszystkie zrealizowane wizyty.
Z danych jakie przekazała centrala NFZ wynika, że w 2021 r. w okresie od lipca do września porad w AOS udzielono 17 978 305. Zaś rok wcześniej, w analogicznym okresie było ich 17 494 565, czyli po zniesieniu limitów mamy wzrost o 500 tys. porad.
Najwięcej porad w AOS przed epidemią
Niemniej jednak, ostatnie dwa lata są nie do końca miarodajne, gdyż w związku epidemią koronawirusa wiele przyjęć pacjentów było wstrzymanych. Powodem były albo ograniczenia w pracy przychodni, albo obawy pacjentów przed zakażeniem i unikanie wizyt.
Stąd dwa ostatnie lata wypadają dość blado na tle 2019 r., kiedy to w okresie od lipca do września porad w AOS udzielono 18 828 380.
- Zniesienie limitów to jedno w kwestii rozwoju świadczeń w AOS. Drugie, to niska ich wycena. To się zmienia, ewoluuje, ale bardzo wolno. Stąd lekarze chętniej pracują na oddziałach albo w sektorze prywatnym - mówi dr Jerzy Gryglewicz, ekspert ds. ochrony zdrowia Uczelni Łazarskiego.
Dla przykładu podanie leku do stawu przez ortopedę czy reumatologa, to porada, której wartość nie przekracza 50 zł. Tyle za takie świadczenie płaci poradni NFZ. Prywatnie za taką usługę pacjent musi wydać 3-4 razy więcej. Przy takiej wycenie lekarzom bardziej kusząca może się wydać praca na oddziale, gdzie za godzinę dyżuru w święta otrzymają nawet i 200 zł, co przy 24-godzinnym dyżurze daje im blisko 5 tys. zł.
Inflacja robi swoje
Co istotne, wyceny świadczeń zmieniają się wtedy, gdy danym zakresem zajmie się Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. W przypadku bardzo wielu zakresów ostatnia wycena pochodzi więc sprzed kilku lat. Stawki nie zmieniają się mimo, że koszty udzielania świadczeń istotnie wzrosły. Sama inflacja osiąga ostatnio rekordowe wartości
- Mamy do czynienia z dużą inflacją. Koszty poszczególnych świadczeń prywatnych wzrosły o 20-30 proc. Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji owszem podnosi wyceny, ale robi to po trochu i nie nadąża za inflacją. Wyceny powinny być podniesione co najmniej dwukrotnie, aby świadczeniodawcy to odczuli i opłacało im się udzielać więcej usług medycznych - wskazuje dr J.Gryglewicz.
Kto zrealizuje więcej wizyt?
Inny aspekt, który sprawia, że liczba porad lawinowo nie wzrosła, mimo zniesienia limitów, to braki lekarzy. Brakuje internistów, chirurgów ogólnych, pediatrów czy ginekologów. 2 tys. internistów w ciągu kilku lat osiągnie wiek emerytalny a na wykształcenie nowego pokolenia lekarzy dzięki zwiększonym limitom przyjęć na studia medyczne, trzeba będzie poczekać jeszcze 5-6 lat.
Otóż z rejestrów Naczelnej Izby Lekarskiej wynika, że mamy:
1500 diabetologów 5 tys. kardiologów 4,5 tys. neurologów 1,8 reumatologów 1,4 urologów 1 tys. onkologów 1,6 endokrynologów- Liczba specjalistów będących w stanie w krótkim czasie przyjąć pacjentów jest niewystarczająca. Kolejki są nie tylko kwestią pieniędzy, ale i fizycznych możliwości specjalistów, by zabezpieczyć w pełni potrzeby zdrowotne pacjentów. Uwolnienie limitów, być może w przyszłości spowoduje poprawę dostępności do świadczeń, ale w krótkim okresie nie spowoduje natychmiastowego rozwiązania problemów i poprawy dostępności do świadczeń - mówił dr Jacek Krajewski, podczas niedawnej konferencji Forum Rynku Zdrowia.
W okulistyce lepiej
Co ciekawe, kolejki udało się w ciągu ostatnich lat rozładować w okulistyce. Za sprawą postawienia przez płatnika na leczenie jednego dnia.
- Zmiana i doszacowanie wycen na przykład w leczeniu zaćmy spowodowały, że nie ma do tych świadczeń praktycznie kolejek. Podobnie może się stać w AOS. Z tym, że samo finansowanie świadczeń to jest jeden ruch. Pieniądze nie załatwią wszystkiego, chociażby tego, aby lekarze chcieli pracować – mówił prof. płk Marek Rękas, zastępca dyrektora ds. naukowych i kierownik Kliniki Okulistyki Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie, krajowy konsultant w dziedzinie okulistyki, podczas tego samego panelu dyskusyjnego na Forum Rynku Zdrowia.
Zatem kadry i wyceny są kluczem dla rozwoju leczenia w ramach AOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!