Po latach starań i próśb, Zachodniopomorskie Centrum Zdrowia Psychicznego dla Dzieci i Młodzieży staje się faktem. Szpital „Zdroje” w Szczecinie otrzymał 200 mln złotych dofinansowania z Funduszu Medycznego, co oznacza zielone światło dla budowy jednej z najbardziej wyczekiwanych inwestycji w regionie. W kraju, gdzie dostęp do psychiatrii dziecięcej jest dramatycznie ograniczony, ta decyzja brzmi jak przełom. Ale czy to wystarczy?
Oddział psychiatryczny dla dzieci i młodzieży w szpitalu „Zdroje” to obecnie jedyny taki ośrodek w całym województwie zachodniopomorskim. Leczy nie tylko dzieci z regionu, ale także pacjentów z Pomorza i Lubuskiego. W 2023 roku liczba hospitalizacji przekroczyła 600 – to rekord i zarazem sygnał alarmowy.
– Od lat walczyliśmy o tę inwestycję. Obecne warunki nie pozwalały nam rozwijać nowoczesnych form leczenia, takich jak oddziały dzienne czy opieka środowiskowa. Teraz to się zmieni – mówi dr n. med. Łukasz Tyszler, dyrektor szpitala.
Reklama
W ramach inwestycji powstanie czterokondygnacyjny budynek o powierzchni 5 tysięcy m², który ma pomieścić nowy oddział stacjonarny, dzienny oraz zespół leczenia środowiskowego. Liczba łóżek wzrośnie z 36 do 50. To dużo – ale czy wystarczająco?
W czasie, gdy coraz więcej dzieci cierpi na depresję, zaburzenia lękowe i próby samobójcze, tempo rozbudowy systemu wydaje się nie nadążać za realnymi potrzebami. Nowy budynek zostanie oddany do użytku… dopiero w 2029 roku.
Eksperci od lat alarmują: brakuje nie tylko łóżek, ale przede wszystkim ludzi – psychiatrów dziecięcych, psychoterapeutów, psychologów. Nawet najnowocześniejszy pawilon nie zadziała bez odpowiedniej kadry.
– Mamy świetnych specjalistów. Potrzebujemy teraz warunków, by ich praca mogła naprawdę pomagać – mówi marszałek województwa Olgierd Geblewicz.
To prawda, ale równolegle konieczna jest reforma całego systemu: skrócenie kolejek, upowszechnienie opieki środowiskowej i zapewnienie dostępności wsparcia także w mniejszych miejscowościach. Bo nie każdy może – lub zdąży – dotrzeć do Szczecina.
200 milionów złotych i nowy budynek to z pewnością krok w dobrym kierunku. Symbol nadziei, że w Polsce opieka psychiatryczna dla najmłodszych zacznie wreszcie funkcjonować jak należy. Ale to również sprawdzian dla państwa – czy potrafimy inwestować nie tylko w ściany i sprzęt, ale przede wszystkim w ludzi i system, który ich nie zawiedzie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze