Reklama

Inflacja w szpitalach szaleje i tworzy zatory płatnicze

04/08/2022 09:03

W podmiotach leczniczych szaleje inflacja. Najbardziej dotkliwe są wzrosty kosztów energii elektrycznej i tlenu. Za ten ostatni trzeba zapłacić o 63 proc. więcej niż w ubiegłym roku. Podwyżki wycen za świadczenia, jakich dokonał ostatnio resort zdrowia, ledwie wystarczą zaś na pokrycie gwarantowanych podwyżek dla pracowników.

Według ostatnich danych Głównego Urzędu Statystycznego, ceny towarów i usług konsumpcyjnych w czerwcu wzrosły aż o 15,6 proc. w porównaniu do czerwca ubiegłego roku. W stosunku do poprzedniego miesiąca wzrosły o 1,5 proc. Najmocniej w górę poszły paliwa i nośniki energii.

To wszystko nie pozostaje bez wpływu na szpitale. Wydatki rosną w budżetach domowych, ale i w dużych podmiotach szybują w zawrotnym tempie. Najbardziej odczuwalne są wzrosty cen energii.

- Energia znacznie podrożała. Wszystkie firmy chcą aneksować umowy. Wzrostów cen pozostałych usług aż tak bardzo nie odczuwamy, gdyż kuchnię i sprzątanie mamy swoje. Nie outsorcujemy tych usług. Nie dość, że bardziej nam się to opłaca finansowo, to jeszcze mamy kontrolę, choćby nad serwowanym pacjentom jedzeniem - mówi Wanda Korzycka-Wilińska, dyrektor Szpitala Biziela - Uniwersyteckiego Szpitala nr 2 w Bydgoszczy. Ten duży podmiot skończył ubiegły rok z długiem prawie 10 mln zł. Dyrektor Korzycka-Wilińska przewiduje, że po 2022 r. zobowiązania pogłębią się, a nałoży się na to galopująca inflacja.

Reklama

Zaległości płacowe

Jeszcze trudniejsza sytuacja jest w szpitalach powiatowych. Te znacznie więcej usług zlecają na zewnątrz. 

- Rosną zaległości płacowe za usługi laboratoryjne, sprzątające, catering i leki. Szpitale płacą za to częściowo. A już największa podwyżka dotyczy gazów. Za tlen płacimy o 63 proc. miesięcznie więcej - wskazuje Władysław Perchaluk, prezes Związku Szpitali Powiatowych Województwa Śląskiego i dyrektor Szpitala Specjalistycznego nr 1 w Bytomiu.

Gazów, tlenu szpitale zużywały w ostatnim czasie znacznie więcej, z uwagi na hospitalizację pacjentów covidowych, którzy potrzebowali wspomagania przy oddychaniu. 

Reklama

Federacja Przedsiębiorców Polskich (FPP) już wiosną alarmowała, że konieczne jest zwiększenie wynagrodzeń wykonawców zamówień publicznych. Zdaniem FPP musi to nastąpić w sposób równoważący wzrost kosztów realizacji umów wskutek nadzwyczajnej inflacji. W przeciwnym razie wykonawcy bardziej opłaci się zerwać umowę i wejść w spór sądowy z zamawiającym, niż dokładać przez wiele miesięcy do kontraktu. 

Podwyżka inflacyjną rozpłynęła się

Szpitale owszem dostały 4,5 proc. podwyżki inflacyjnej wiosną b.r.  Łącznie dało to 2 mld zł, ale w rozbiciu nie robi już takiego wrażenia. NFZ wówczas tłumaczył, że większe przychody mają złagodzić zauważalne skutki inflacji. W ostatnich miesiącach szpitale zdecydowanie więcej muszą płacić m.in. za energię elektryczną oraz cieplną. 

Reklama

Od 1 lipca, w związku z wejściem w życie noweli ustawy o wynagrodzeniu zasadniczym w ochronie zdrowia, minister zdrowia na podstawie rekomendacji Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, dokonał podniesienia wycen procedur szpitalnych. Chodzi o świadczenia, z jakich wykonania szpitale rozliczają się z NFZ ryczałtem, jak i oddzielnie kontraktowane. Dyrektorzy jednak wskazują, że z tych podwyżek nie zostało im nic na pokrycie kosztów inflacyjnych, a w niektórych wypadkach zabrakło nawet pieniędzy na te pierwsze.

- Zatrudniamy 2,1 tys. pracowników. W skali miesiąca na pensje teraz będzie przeznaczane o kilka milionów zł więcej. Ledwo nam wystarczyło pieniędzy z podniesionych wycen za procedury, aby pokryć koszty obowiązkowych podwyżek - mówi Korzycka-Wilińska.

Reklama

Jesień może być trudna

Są i szpitale, np. na Śląsku, gdzie na te podwyżki nie wystarczy, choć teoretycznie z NFZ ma popłynąć więcej pieniędzy. Pewnemu dużemu podmiotowi z tamtego regionu, którego dyrektor woli pozostać anonimowy, miesięcznie zabraknie 600 tys. To niestety prosta droga do tego, aby szpitale wpadały w spiralę zadłużenia. Wszyscy obawiają się też jesieni, gdyż na razie na energię cieplną, ze względu na trwające lato, wydatki są zmniejszone. 

Polecamy także:

Szpital z pustej kasy musi zapewnić podwyżki

90 proc. szpitali nie zgłasza problemów - mówi minister zdrowia o finansowaniu podwyżek

Reklama

Szpitale zapłacą srogo

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości