Reklama

Działanie e-papierosa: aerozol z nikotyną i toksycznymi związkami

Kilkanaście lat temu wejście do obiegu e-papierosów miało przyczynić się do zmniejszenia negatywnych skutków palenia tytoniu. Miała to być zdrowsza alternatywa dla tradycyjnych papierów, a z czasem możliwość rzucenia zgubnego nałogu. Nic z tego. Coraz więcej mówi się o szkodliwym działaniu na zdrowie, szczególnie młodzieży i młodych dorosłych.

Działanie e-papierosa polega na wdychaniu aerozolu, który powstaje poprzez podgrzanie specjalnego płynu (e-liquidu) do temperatury około 200 stopni Celsjusza. Ten aerozol zawiera nikotynę, związki toksyczne zbliżone do tych obecnych w dymie papierosowym oraz różne aromaty. Jednakże stężenie tych substancji jest znacznie niższe niż podczas palenia tradycyjnego papierosa, co skłania niektórych do określenia aerozolu wytwarzanego w e-papierosach jako "nieszkodliwej pary wodnej". Jednakże w miarę upływu czasu i obecności elektronicznych papierosów na rynku oraz przeprowadzania większej liczby badań nad ich użytkowaniem, staje się coraz bardziej widoczne, że mogą one negatywnie wpływać na zdrowie.

Waporyzacja prowadzi do uzależnienia

Światowa Organizacja Zdrowa (WHO), biorąc pod uwagę najnowsze badania i alarmy specjalistów, domaga się, by rządy państw zakazały sprzedaży smakowych papierosów elektronicznych, a dostęp do pozostałych ograniczały równie rygorystycznie co tradycyjny tytoń. Organizacja domaga się "pilnych działań". Według WHO, należy odrzucać argumenty o tym, że e-papierosy brak dowodów na to, że waporyzatory są skutecznym narzędziem w procesie rzucania palenia. Z drugiej strony, stanowią one zagrożenie dla zdrowia i mogą prowadzić do uzależnienia od nikotyny, szczególnie wśród osób niepalących, w tym dzieci i młodzieży. Organizacja zauważyła, że w jej wszystkich regionach to głównie młodzież w wieku 13-15 lat, a nie dorośli, korzysta z papierosów elektronicznych. Agresywna kampania marketingowa została wskazana jako czynnik wspierający ten trend – informuje agencja Reutera, powołująca się na komunikat WHO.

Reklama

Dzieci najbardziej zagrożone

Tedros Adhanom Ghebreyesus, dyrektor generalny WHO największe zagrożenie widzi we wciąganiu w nałóg palenia przez dzieci. Przestrzega, że „dzieci są zachęcane do używania e-papierosów już w młodym wieku i mogą uzależnić się od nikotyny”. Ten trend zauważają także polscy specjaliści, którzy od kilku lat zaprzeczają, że e-papierosy pomagają w rzucaniu palenia. Ich obserwacje pokazują, że często są one zachętą, by sięgać po tradycyjne papierosy. Branża tytoniowa twierdzi, że waporyzatory stwarzają znacznie mniejsze ryzyko dla zdrowia niż tytoń i mogą pomóc w zmniejszeniu szkodliwych skutków palenia. Natomiast niektóre smaki i niższe ceny - twierdzą firmy - są istotne, aby zachęcić palaczy do zmiany używki.

Smakowe waporyzatory powinny być zakazane

Organizacja wezwała do wprowadzenia zakazu stosowania w papierosach elektronicznych wszelkich środków aromatyzujących, takich jak mentol. Liczy również na nałożenie na zastępcze papierosy wysokich podatków oraz zakazanie używania ich w miejscach publicznych.

Reklama

WHO, opierając się na badaniach, twierdzi, że waporyzatory generują substancje, wśród których niektóre są potencjalnie rakotwórcze i stanowią zagrożenie dla zdrowia serca i płuc. Istnieje również ryzyko szkód dla rozwoju mózgu u młodych ludzi z ich użytkowania.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości